Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Pakistan przygotowuje się do rozmów USA–Iran, gdy rozejm wciąż pozostaje kruchy i niepewny

Policjanci pilnują zabarykadowanej drogi w Islamabadzie, Pakistan, piątek, 10.04.2026.
Policjanci pilnują zabarykadowanej drogi w Islamabadzie, Pakistan, piątek, 10.04.2026. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Lucy Davalou z AFP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Islamabad przygotowuje się do piątkowych rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które mają dotyczyć zarówno zakończenia konfliktu, jak i przyszłości cieśniny Ormuz. Negocjacje odbywają się jednak w cieniu narastających napięć.

Pakistan w piątek zadeklarował gotowość do przyjęcia delegacji Iranu i Stanów Zjednoczonych na rozmowy w swojej stolicy.

REKLAMA
REKLAMA

Udział Teheranu pozostawał jednak niepewny, po tym jak wymiana ognia między Izraelem a Hezbollahem zagroziła kruchemu rozejmowi zawartemu na początku tygodnia.

Równolegle, jak poinformował przedstawiciel Departamentu Stanu USA, w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie mają się odbyć rozmowy Izraela z Libanem.

Kruchy rozejm

Dzieje się to w atmosferze narastających obaw społeczności międzynarodowej, że izraelskie naloty wymierzone we wspierany przez Teheran Hezbollah mogą doprowadzić do załamania i tak już nietrwałego, dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem.

Islamabad kontynuował przygotowania do tych kluczowych negocjacji, które – według źródeł oficjalnych – mają dotyczyć szeregu wrażliwych kwestii, takich jak program wzbogacania uranu przez Iran oraz swobodny przepływ handlu przez strategiczną cieśninę Ormuz.

Mimo zaostrzonych środków bezpieczeństwa w stolicy i przygotowania luksusowego hotelu dla delegacji, Iran zasugerował, że jego udział w rozmowach może być uzależniony od wstrzymania izraelskich ataków na Liban.

„Prowadzenie rozmów w celu zakończenia wojny zależy od tego, czy Stany Zjednoczone dopilnują przestrzegania zawieszenia broni na wszystkich frontach, zwłaszcza w Libanie” – powiedział rzecznik irańskiego MSZ, Esmaeil Baqaei. Dodał, że „jeśli plan podróży zostanie sfinalizowany, skład delegacji również zostanie ogłoszony”.

Jednocześnie elitarne irańskie Korpusy Strażników Rewolucji Islamskiej zapewniły – za pośrednictwem państwowych mediów – o przestrzeganiu rozejmu, podkreślając, że „siły zbrojne Islamskiej Republiki Iranu nie wystrzeliły niczego na żaden kraj w godzinach zawieszenia broni do tej pory”.

Sytuację znacząco zaostrzyły środowe naloty Izraela na Liban – najintensywniejsze od czasu przystąpienia Hezbollahu do konfliktu na początku marca – w których zginęły setki osób. Ataki te naruszyły zawieszenie broni zaledwie 48 godzin po jego ogłoszeniu.

Co z Libanem?

Pakistan opowiadał się za objęciem Libanu porozumieniem rozejmowym, a Waszyngton naciskał na włączenie Bejrutu do równoległych negocjacji. Departament Stanu USA potwierdził, że „Departament będzie gospodarzem spotkania w przyszłym tygodniu w celu omówienia trwających negocjacji w sprawie zawieszenia broni z Izraelem i Libanem”.

Ani Izrael, ani władze Libanu oficjalnie nie potwierdziły tych planów. Informacje pojawiły się jednak wkrótce po tym, jak premier Izraela Benjamin Netanjahu polecił swoim ministrom podjęcie działań na rzecz bezpośredniego dialogu z Libanem w sprawie rozbrojenia Hezbollahu.

Przedstawiciel libańskiego rządu zaznaczył, że Bejrut uzależnia rozpoczęcie negocjacji od wcześniejszego zawarcia rozejmu.

Tymczasem walki trwały – w nocy zawyły syreny alarmowe w Tel Awiwie i innych częściach Izraela, a Hezbollah poinformował o przeprowadzeniu ataków rakietowych i dronowych na izraelskie cele po obu stronach granicy oraz na miasto na północy kraju.

W Pakistanie, w związku z przygotowaniami do rozmów i trwającym świętem państwowym, wiele ulic w stolicy zostało zamkniętych, co nadało miastu niemal opustoszały charakter.

Dwutygodniowe zawieszenie broni miało stworzyć przestrzeń do negocjacji między USA a Iranem i doprowadzić do zakończenia konfliktu, który pochłonął już tysiące ofiar i poważnie zachwiał światową gospodarką.

Irańscy urzędnicy uznali jednak, że izraelskie ataki czynią planowane rozmowy „bez znaczenia”, podkreślając, że Liban stanowi integralną część porozumienia rozejmowego.

Minister krytykuje Izrael

Dodatkowych napięć dostarczyły również wypowiedzi pakistańskiego ministra obrony Khawaji Asifa, który ostro skrytykował działania Izraela – wpis ten został jednak szybko usunięty. W odpowiedzi biuro premiera Izraela określiło te słowa jako „oburzające” i „nie do pogodzenia z rolą neutralnego mediatora na rzecz pokoju”.

Pakistan, który formalnie nie uznaje Izraela, może napotkać trudności w pełnieniu funkcji pośrednika. Jednocześnie Berlin – podobnie jak inne stolice – ostrzegł, że dalsza eskalacja w Libanie grozi załamaniem całego procesu pokojowego.

Premier Netanjahu podkreślił, że Liban nie jest objęty zawieszeniem broni i zapowiedział kontynuację operacji przeciwko Hezbollahowi: „Każdy, kto działa przeciwko izraelskim cywilom, poniesie konsekwencje”.

Donald Trump stwierdził natomiast, że Izrael „ogranicza” swoje działania w Libanie, a ataki mają być prowadzone w bardziej „dyskretny” sposób.

Jednym z kluczowych punktów spornych pozostaje cieśnina Ormuz, przez którą w czasie pokoju przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy, a także znaczne ilości gazu i nawozów.

Trump oskarżył Iran o naruszanie warunków porozumienia i „bardzo złe” zarządzanie przepływem ropy przez cieśninę, sugerując nawet nieuczciwe praktyki. W mediach społecznościowych ostrzegł również Teheran przed nakładaniem opłat na statki korzystające z tej strategicznej trasy.

„Iran wykonuje bardzo kiepską robotę, niektórzy powiedzieliby, że nieuczciwą, pozwalając ropie przepływać przez cieśninę Ormuz” – napisał Trump na Truth Social. „To nie jest porozumienie, które zawarliśmy!”.

Według danych MarineTraffic, w czwartek przez cieśninę Ormuz przepłynął tankowiec pod banderą Gabonu – pierwszy spoza Iranu od czasu ogłoszenia zawieszenia broni.

Video editor • Lucy Davalou

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Ponad 300 ofiar w Libanie. Izrael kontynuuje naloty

Gabinet Izraela poinstruowany, by "rozpocząć bezpośrednie negocjacje" z Libanem, mówi Netanjahu

Izraelskie ataki na Liban: ponad 200 zabitych i 1000 rannych