W weekend na japońskie ulice wyjechały dziesiątki zawodników. Ścigali się w ISU-1 Grand Prix, dwugodzinnym wyścigu wytrzymałościowym rozgrywanym wyłącznie na biurowych krzesłach.
Trzyosobowe zespoły zmieniają się przez cały wyścig, a każdy stara się pokonać jak najwięcej okrążeń przed upływem czasu. Zainspirowane Le Mans, ale traktowane z dużo większym przymrużeniem oka, zawody łączą szybkość, równowagę i sporą dawkę śmiechu.
Powstała w 2010 roku seria ISU-1 dziś objeżdża Japonię i przyciąga tłumy kibiców, którzy dopingują ekipy ślizgające się po zakrętach na zwykłych, nieprzerabianych krzesłach kupionych w sklepie.
Zwycięzcy nie dostają pucharu, lecz 90 kilogramów ryżu – nagrodę idealnie wpisującą się w ducha tej imprezy.