Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Astronauci Artemis II szykują się do powrotu ludzi na Księżyc

Załoga Artemis 2: od lewej specjalista misji Jeremy Hansen z Kanady, specjalistka misji Christina Koch, dowódca Reid Wiseman i pilot Victor Glover.
Od lewej: specjalista misji Jeremy Hansen z Kanady, specjalistka misji Christina Koch, dowódca Reid Wiseman i pilot Victor Glover z załogi Artemis 2 pozują do zdjęcia. Prawo autorskie  AP Photo/Chris O'Meara
Prawo autorskie AP Photo/Chris O'Meara
Przez Anna Desmarais
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Czterech astronautów z USA i Kanady wkrótce wyruszy w misję Artemis II. Ich statek okrąży Księżyc.

Misja Artemis II ma wystartować najwcześniej 1 kwietnia, jak podaje amerykańska agencja kosmiczna NASA.

REKLAMA
REKLAMA

Na około 10 dni wyśle czterech astronautów w lot wokół Księżyca, by przetestować statek Orion, który w przyszłych misjach ma lądować na jego powierzchni.

Tym razem astronauci nie wylądują na Księżycu, ale polecą tysiące kilometrów dalej w głąb kosmosu, niż sięgali astronauci programu Apollo podczas pierwszych lądowań w latach 60. i 70.

„Jesteśmy już bardzo, bardzo blisko [startu] i jesteśmy gotowi” – powiedziała Lori Glaze, pełniąca obowiązki zastępczyni administratora Dyrektoriatu Misji Rozwoju Systemów Eksploracyjnych NASA, podczas weekendowej konferencji prasowej. – „Wszystkie nasze działania przebiegają sprawnie, wszystko idzie bardzo dobrze”.

Czterech astronautów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady tworzy załogę misji Artemis. Przed startem powtarzają procedury awaryjne i spędzają czas z rodzinami w Centrum Kosmicznym Kennedy’ego na Florydzie.

Przebywają też w kwarantannie, by mieć pewność, że pozostaną zdrowi przed startem, który może nastąpić każdego dnia między 1 a 6 kwietnia.

Oto, kto poleci w misji Artemis II.

Dowódca Reid Wiseman

Reid Wiseman, emerytowany kapitan marynarki wojennej, trzy lata temu pełnił funkcję szefa astronautów NASA, gdy zaproponowano mu dowodzenie załogą.

Wiseman spędził wcześniej ponad pięć miesięcy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w 2014 roku, w ramach 40. misji na jej pokład. Jego nastoletnie córki „w ogóle nie były zainteresowane”, by znów oglądać jego start.

„Rozmawialiśmy o tym i powiedziałem: ‘Spójrzcie, na całej planecie są teraz cztery osoby, które mają szansę polecieć wokół Księżyca’” – wspominał. – „Nie mogę odmówić takiej okazji”.

Najtrudniejsze nie jest dla niego samo rozstanie z rodziną, lecz „stres, jaki im funduję” – przyznał. Wiseman samotnie wychowuje córki od 2020 roku, kiedy jego żona Carroll zmarła na raka.

Do NASA trafił w 2009 roku jako jeden z dziewięciu kandydatów na astronautów po zakończeniu służby wojskowej. W tym czasie był komandorem porucznikiem w marynarce wojennej USA.

Wielokrotnie mówił, że chciał zostać astronautą, odkąd jako dziecko na własne oczy zobaczył start promu kosmicznego.

Pilot Victor Glover

Przed każdym startem Victor Glover zawsze słucha dwóch utworów: „Whitey on the Moon” Gila Scotta-Herona i „Make Me Wanna Holler” Marvina Gaye’a, powstałych w epoce zdominowanego przez białych programu Apollo.

Dla Glovera to piosenki z tej ery amerykańskich lotów kosmicznych, które „pokazują, co zrobiliśmy dobrze, a co źle”.

Glover, jeden z nielicznych czarnoskórych astronautów NASA, podkreśla, że swój udział w misji postrzega jako „siłę, która może przynieść coś dobrego” i szansę, by zachęcić innych do lotów w kosmos.

W 2018 roku przydzielono go do pierwszego operacyjnego lotu kapsuły Crew Dragon firmy SpaceX na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Na orbicie spędził ponad sześć miesięcy. Był pierwszym Afroamerykaninem, który na stałe pełnił służbę na pokładzie ISS, jak informowały wówczas (źródło w Angielski) lokalne media.

We wcześniejszej karierze jako pilot myśliwca w armii USA wylatał ponad 3000 godzin na 40 typach samolotów i odbył 24 misje bojowe.

Przed tym startem, jak mówi, więcej czasu poświęcił na przygotowanie do swojej misji czterech córek niż siebie samego.

Specjalistka misji Christina Koch

Christina Koch, 47-letnia inżynierka elektryczności z Karoliny Północnej, jest autorką rekordu najdłuższego pojedynczego lotu kosmicznego wśród kobiet – 328 dni.

W tej misji, w ramach której 14 marca 2019 roku poleciała na Międzynarodową Stację Kosmiczną, wzięła też udział w pierwszym w historii kobiecym spacerze kosmicznym. Razem z Jessicą Meir opuściły ISS, by przeprowadzić długą serię modernizacji systemów zasilania stacji i jej instrumentów naukowych.

Misja Koch, trwająca 328 dni, służy badaniu fizycznych, biologicznych i psychologicznych skutków długotrwałego pobytu w kosmosie dla kobiet, przypomina agencja Reuters (źródło w Angielski).

Bardziej niż o jedną konkretną osobę, w misji Artemis II „chodzi o świętowanie faktu, że dotarliśmy do momentu w historii”, w którym kobiety mogą polecieć na Księżyc – mówi.

Zanim zadzwoniła do niej NASA, Koch przez rok pracowała na stacji badawczej na biegunie południowym. Uważa, że to doświadczenie i pobyt w kosmosie sprawiły, iż większość jej bliskich jest już na to „uodporniona”.

„Na razie niewiele osób się denerwuje. Może mój pies, ale ją zapewniłam, że to tylko 10 dni. Nie będzie tak długo jak ostatnio”.

Kanadyjski pilot myśliwski Jeremy Hansen

Jeremy Hansen, kanadyjski pilot myśliwski i fizyk, zadebiutuje w kosmosie.

Będzie też pierwszym Kanadyjczykiem w historii, który poleci w stronę Księżyca.

„Może jestem naiwny, ale nie czuję wielkiej osobistej presji” – powiedział Hansen agencji Associated Press.

Hansen, dziś 50-letni, wychowywał się na farmie na kanadyjskiej prowincji, zanim wstąpił do Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych w stopniu kapitana. Z bazy w Albercie latał m.in. myśliwcem CF-18. Zanim w 2009 roku zadzwoniła do niego Kanadyjska Agencja Kosmiczna (CSA), awansował już do stopnia pułkownika.

Hansen brał też udział w misjach NASA pod wodą, jako „akwanauta”, w podwodnym laboratorium Aquarius w 2014 roku. Przez siedem dni żył w środowisku podwodnym, by zasymulować warunki kosmiczne i przetestować zdalne systemy naprowadzania NASA.

Dopiero teraz w pełni uświadamia sobie, jak ogromnego wysiłku wymagało wysłanie ludzi na Księżyc w czasach Apollo.

„Kiedy wychodzę i patrzę teraz na Księżyc, wydaje się trochę dalej niż kiedyś” – przyznał. – „W szczegółach rozumiem dziś, jak bardzo to było trudne, a wcześniej tylko oglądałem nagrania”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

IPO SpaceX: Musk chce dać do 30% akcji inwestorom indywidualnym

Kosmiczne stworzenie czy zwykły ziemniak? Co naprawdę pokazuje zdjęcie Dona Pettita

Astronauci Artemis II szykują się do powrotu ludzi na Księżyc