Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa: Rubio wzywa Europę do ratowania Zachodu w porozumieniu z USA

Sekretarz stanu USA Marco Rubio przemawia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
Sekretarz stanu USA Marco Rubio przemawia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Maria Tadeo
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Sekretarz Stanu USA powiedział, że Ameryka i Europa mają wspólne korzenie i wspólne przeznaczenie, ale ostrzega, że należy odwrócić tendencję spadkową w kategoriach gospodarczych i kulturowych.

Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio wezwał Europę do współpracy z Waszyngtonem w cywilizacyjnym dążeniu do ocalenia Zachodu podczas przemówienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

REKLAMA
REKLAMA

W łagodniejszym tonie w porównaniu do wiceprezydenta USA JD Vance'a rok temu na tym samym spotkaniu, Rubio powtórzył, że Zachód stoi w obliczu upadku cywilizacyjnego z wyboru, w wyniku źle zaprojektowanej polityki wynikającej z "kultu" klimatu i masowej migracji.

W swoim sobotnim przemówieniu wezwał Europejczyków do przyłączenia się do wspólnej sprawy ze Stanami Zjednoczonymi, aby poprowadzić nowy wiek dobrobytu. Powiedział, że obie strony są historycznie, kulturowo i gospodarczo powiązane, ale muszą również dzielić zasady.

"Wierzymy, że Europa musi przetrwać" - powiedział Rubio podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. "Ostatecznie nasze przeznaczenie jest - i zawsze będzie - splecione z waszym".

Jego ton oferował bardziej pojednawcze podejście po tym, jak wiceprezydent Vance zaszokował Europejczyków w zeszłym roku przemówieniem, w którym argumentował, że kontynent może stać się krainą cenzury, duszoną przez nadmierne regulacje i zagrożoną przez otwarte granice.

Vance zasugerował, że największe zagrożenie dla Europy nie pochodzi z Rosji, ale z wewnątrz.

Rubio krytykuje politykę gospodarczą i migracyjną Europy

Rubio nie użył hiperbolicznego języka preferowanego przez administrację Trumpa, która określiła Europejczyków jako słabych i rozpadających się, ale jego główne przesłanie pozostało nienaruszone. Wyzwania, jakie przed nami stoją, określił również jako próbę uratowania całej cywilizacji przed upadkiem.

Zganił liberalnych polityków, którzy, jak argumentował, dokonali "świadomego wyboru", aby zdemontować Zachód, jego zdolności przemysłowe i zlecić krytyczne łańcuchy dostaw rywalom i konkurentom. "Deindustrializacja nie była nieunikniona" - dodał Rubio.

"Był to świadomy wybór polityczny, trwające dziesięciolecia przedsięwzięcie gospodarcze, które pozbawiło nasze narody bogactwa, zdolności produkcyjnych i niezależności. Utrata suwerenności naszego łańcucha dostaw... to była głupia, ale dobrowolna transformacja" - powiedział.

Sekretarz Stanu USA nawiązał również do "masowej migracji" jako źródła konfliktu.

"To nie jest jakaś marginalna kwestia o niewielkich konsekwencjach. To był i nadal jest kryzys, który przekształca i destabilizuje społeczeństwa na całym Zachodzie" - powiedział.

Jego uwagi odbiły się echem w kontrowersyjnym przeglądzie bezpieczeństwa narodowego USA opublikowanym w zeszłym roku, w którym wezwano UE do zmiany kursu w kluczowych politykach lub w rezultacie do "cywilizacyjnego wymazania". Dokument sugerował również, że USA będą wspierać więzi i współpracować z patriotycznymi partiami w UE walczącymi ze status quo od wewnątrz, bez podawania nazw.

Mimo to, Rubio otrzymał owację na stojąco od publiczności na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, kiedy argumentował, że USA nadal głęboko troszczą się o przyszłość Europy i sugerował, że nieporozumienia wynikają z "głębokiej troski" o kontynent, który określił jako miejsce narodzin wspólnej cywilizacji.

"Jesteśmy połączeni nie tylko gospodarczo, nie tylko militarnie. Jesteśmy połączeni duchowo i kulturowo" - dodał.

Rubio wymienił Mozarta, Dantego, Szekspira, The Beatles i The Rolling Stones.

Amerykańskie przywództwo pod lupą

Jego komentarze pojawiły się po tym, jak prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał Europejczyków do dumnego działania przeciwko kampanii oczerniania kontynentu wzmacnianej przez media społecznościowe.

"Potrzebujemy bardziej pozytywnego nastawienia. W tym miejscu i poza nim pojawiła się tendencja do pomijania Europy, a czasem wręcz do jej krytykowania" - powiedział Macron w piątkowym przemówieniu przed Monachijską Konferencją Bezpieczeństwa.

W komentarzach, które zdawały się odpierać amerykańską narrację, francuski prezydent odniósł się do "karykaturalnej" wizji Europy, przedstawianej jako słaby, rozdrobniony i przeregulowany kontynent, na którym żeruje migracja pragnąca "zepsuć jej cenne tradycje".

Macron powiedział, że Europejczycy powinni być dumni z unii, którą zbudowali.

Podobnie kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyznał, że wizje Europy i Stanów Zjednoczonych są podzielone, ale argumentował, że amerykańskie wojny kulturowe nie powinny mieć miejsca w Europie.

"Wolność słowa kończy się tutaj, gdy wypowiadane słowa są skierowane przeciwko ludzkiej godności i naszemu podstawowemu prawu. Nie wierzymy w cła i protekcjonizm, ale w wolny handel. Trzymamy się porozumień klimatycznych i Światowej Organizacji Zdrowia, ponieważ jesteśmy przekonani, że globalne wyzwania można rozwiązać tylko razem" - powiedział w piątek Merz.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Rubio pomija rozmowy Berlin Format w sprawie Ukrainy w Monachium

Merz ostrzega na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że wolność "nie jest już czymś oczywistym"

Włochy. Andrea Stroppa podejrzany w sprawie zabójstwa drogowego: współpracownik Elona Muska przejechał 18-latka