„Prezydent Donald Trump próbuje zmusić branżę AI, by ustawiła się w szeregu jak wszyscy inni” – mówi w rozmowie z Euronews informatyk Ben Goertzel.
Zakaz korzystania z produktów firmy Anthropic, nałożony przez rząd USA, sprawia wrażenie kary. Poprzedził go publiczny spór spółki z Pentagonem o odmowę zgody na nieograniczone wojskowe wykorzystanie jej modelu Claude AI.
Anthropic przedstawił swoje argumenty we wtorek przed sądem federalnym w San Francisco, domagając się wstrzymania decyzji władz USA o wpisaniu firmy na czarną listę jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.
Sędzia okręgowa Rita F. Lin już na początku rozprawy stwierdziła, że „wygląda to jak próba sparaliżowania Anthropic”. Dodała, że obawia się, iż rząd może karać firmę za otwartą krytykę stanowiska władz – podały amerykańskie media (źródło w Angielski).
Prezydent USA Donald Trump i minister obrony USA, Pete Hegseth, w lutym publicznie ogłosili, że zrywają współpracę z firmą sztucznej inteligencji, po tym jak odmówiła ona zgody na nieograniczone wojskowe użycie modelu Claude. Spór dotyczy m.in. użycia śmiercionośnej broni autonomicznej bez nadzoru człowieka oraz masowej inwigilacji Amerykanów.
W odpowiedzi rząd USA uznał Anthropic za „zagrożenie dla łańcucha dostaw z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego” i nakazał instytucjom federalnym zaprzestanie korzystania z Claude’a.
9 marca Anthropic wytoczył rządowi dwa procesy dotyczące tej decyzji. Jeden dotyczy ponownego rozpatrzenia uznania firmy za zagrożenie dla łańcucha dostaw, w drugim spółka zarzuca administracji Trumpa naruszenie jej prawa do wolności słowa, gwarantowanego przez Pierwszą poprawkę do konstytucji USA.
Lin stwierdziła na sali rozpraw, że Pentagon ma prawo sam decydować, z jakich produktów AI korzysta. Zakwestionowała jednak, czy rząd nie złamał prawa, zakazując agencjom korzystania z Anthropic i gdy Hegseth ogłosił, że podmioty chcące współpracować z Pentagonem powinny zerwać relacje z firmą – podało NPR.
Prawnik reprezentujący rząd przekonywał, że działania Pentagonu nie były odwetowe i opierały się na ocenie możliwych zastosowań modelu AI Anthropic, a nie na decyzji firmy, by publicznie nagłośnić spór.
Według NPR Anthropic może być narażony także w przyszłości, jeśli zaktualizuje model Claude AI w sposób, który mógłby zagrażać bezpieczeństwu narodowemu.
Redakcja Euronews Next zwróciła się do Anthropic o komentarz, ale do czasu publikacji nie otrzymała odpowiedzi.
Co orzeczenie oznaczałoby dla firm z branży AI
Oznaczenie jako zagrożenie dla łańcucha dostaw zwykle dotyczy wyłącznie firm zagranicznych.
„Wydaje się nieodpowiednie stosowanie tej kategorii w tym przypadku” – ocenił Ben Goertzel, informatyk i szef firm SingularityNet oraz The Artificial Superintelligence Alliance.
„To oznacza, że władza wykonawcza może dowolnie reinterpretować słowa i przepisy” – powiedział w rozmowie z Euronews Next.
Goertzel dodał, że gdyby zastosowano najsurowszą wersję tej kategorii, a Anthropic nie mógłby sprzedawać oprogramowania żadnej firmie prowadzącej jakiekolwiek interesy z rządem, byłoby to „skrajnie niekorzystne dla spółki”.
Jego zdaniem Anthropic i tak przetrwałby finansowo, bo poza projektami rządowymi jest znacznie więcej zleceń, a „firma zyskałaby spore poparcie w tej części kraju, która nie jest wielką fanką Donalda Trumpa”.
Podkreślił jednak, że bezpośrednim skutkiem utrzymania decyzji o uznaniu Anthropic za zagrożenie dla łańcucha dostaw byłoby „zniechęcenie innych firm do przeciwstawiania się administracji Trumpa”.
„On, prezydent Trump, próbuje nauczyć branżę AI, by ustawiła się w szeregu jak wszyscy inni” – stwierdził Goertzel.
Sędzia Lin zapowiedziała, że w najbliższych dniach podejmie decyzję, czy tymczasowo wstrzymać rządowy zakaz na czas dalszego badania całej sprawy.