Airbus w rozmowie z Euronews Next podczas Mobile World Congress przedstawia plany ujednolicenia łączności w sektorze kosmiczno-lotniczym.
Największy w Europie koncern lotniczo-kosmiczny chce, aby jego samoloty, śmigłowce i satelity były połączone w ramach jednej, otwartej sieci opartej na wspólnych standardach. Firma uważa, że kluczem do realizacji tej wizji jest technologia 5G Non-Terrestrial Network (NTN).
„Nasza wizja jest dość klarowna” – powiedział podczas targów Mobile World Congress Olivier Hauw, szef demonstratora SpaceRAN i lider szybkiej ścieżki w dziale łączności Airbusa.
„Transformacja cyfrowa już trwa. W różny sposób wpływa na wszystkie sektory gospodarki, także na naszą branżę. Musimy umieć z niej skorzystać – to znaczy wdrażać w naszych produktach sztuczną inteligencję i technologie chmurowe. A do tego potrzebna jest łączność”.
Sercem ofensywy Airbusa w dziedzinie łączności jest SpaceRAN (Space Radio Access Network), projekt mający doprowadzić do standaryzowanej, globalnej łączności dzięki wykorzystaniu zaawansowanych możliwości sieci 5G Non-Terrestrial Network (NTN). Demonstrator technologii powstał w ramach spółki innowacyjnej Airbus UpNext.
Program, który wystartował w połowie 2025 roku, testuje technologię 5G Non-Terrestrial Networks (NTN) z jasno określonym celem: połączyć naziemne sieci komórkowe i sieci satelitarne w jeden spójny ekosystem.
Docelowo ma to działać podobnie jak w przypadku smartfonów, czyli „można pojechać w dowolne miejsce na świecie, a telefon i tak będzie działał, bo opiera się na w pełni zunifikowanym standardzie” – wyjaśnił.
„Codzienne wyzwanie”
Celem jest zapewnienie operatorom samolotów stałej, globalnej łączności opartej na umowach roamingowych.
Airbus buduje SpaceRAN na bazie otwartych standardów, a nie zamkniętych rozwiązań, po które często sięgają firmy ze Stanów Zjednoczonych. Takie podejście przyciągnęło już ponad dziesięciu partnerów z całego świata.
„Gramy w inną grę” – stwierdził Hauw. – „Stawiamy na otwarte standardy, a nie na wszystkie te własnościowe rozwiązania i pionową integrację, które dominują dziś na rynku”.
Choć Airbus jest firmą europejską, podkreśla, że SpaceRAN ma charakter globalny.
„Dziś robimy to, że przyciągamy graczy z branży naziemnych sieci komórkowych oraz operatorów satelitarnych i łączymy ich ze sobą” – wyjaśnił Hauw.
W perspektywie sieci 6G priorytetem dla Airbusa są m.in. możliwości nawigacji niewymagającej sygnału GNSS – co nabiera znaczenia, gdy zakłócanie i fałszowanie sygnału GPS coraz częściej dotyka lotnictwo cywilne – a także zintegrowane funkcje PNT (Positioning, Navigation and Timing), czyli pozycjonowania, nawigacji i synchronizacji czasu, jako odporna alternatywa wobec obecnych systemów nawigacji satelitarnej. Firma chce też zapewnić bardzo niskie opóźnienia w łączności, aby umożliwić bezpośrednią komunikację między samolotami.
„Wiemy, że sygnał GNSS jest dziś silnie zakłócany; my i nasi klienci mierzymy się na co dzień z przypadkami spoofingu i jammingu GPS” – zauważył menedżer, dodając, że funkcje PNT „uzupełniłyby obecne systemy GNSS i pozycjonowania, a przy tym byłyby znacznie bardziej odporne na zakłócenia”.
Airbus jasno jednak wskazuje, co musi się wydarzyć, aby SpaceRAN nie pozostał jedynie demonstratorem technologii.
Według Hauwa równie ważne jak wykazanie wykonalności technicznej jest udowodnienie opłacalności komercyjnej.
„Jeśli proponuje się rozwiązanie, które jest fantastyczne technicznie, ale kompletnie nie broni się finansowo, to ono się nie przyjmie” – podkreślił Hauw i dodał: „To nasze codzienne wyzwanie, ale mogę zapewnić, że mamy w Airbusie fantastyczny zespół, który temu podoła”.
Artykuł zaktualizowano, aby podać poprawną datę rozpoczęcia programu.