Loader
Śledź nas
Reklama

Budanow: Europa wreszcie dostrzega rosyjską wojnę hybrydową

Kyryło Budanow w Kijowie na Ukrainie, 25 lutego 2024 r.
Kyryło Budanow w Kijowie, Ukraina, 25 lutego 2024 r. Prawo autorskie  AP
Prawo autorskie AP
Przez Angela Skujins
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Kyryło Budanow mówi Euronews, że Europa wreszcie dostrzega rosyjskie zagrożenie wojną hybrydową poza krajami bałtyckimi i oferuje doświadczenie ukraińskiej armii, by przeciwstawić się Moskwie. „Jeśli nie chcecie mieć do czynienia z Rosją, zwróćcie się do nas”.

Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy, twierdzi, że Europa wreszcie zaczyna dostrzegać to, przed czym Kijów od dawna ostrzega. Rosyjska agresja coraz częściej przybiera formę wojny hybrydowej i sięga daleko poza Bałtyk.

REKLAMA
REKLAMA

„Państwa Europy Środkowej (...) widzą i odczuwają przejawy rosyjskich agresywnych działań realizowanych w operacjach hybrydowych” – powiedział w czwartek w rozmowie z Euronews, na marginesie konferencji Rīga Conference w Rydze.

Budanow, były szef wywiadu wojskowego, stwierdził, że Rosja działa według scenariusza, który zaczyna się od „specjalnych operacji informacyjnych i propagandy”, a kończy na „operacjach innego rodzaju”, w tym poważnych incydentach w zakładach przemysłu obronnego, „na lotniskach, na liniach kolejowych”.

„Mam nadzieję, że ta zmiana już zachodzi i będzie postępować, a wszyscy już rozumieją, z kim mamy do czynienia” – dodał.

Jego słowa padły po tym, jak estoński premier, Kristen Michal, stwierdził ostatnio, że podpalenie firmy zbrojeniowej może mieć związek z Rosją, choć sprawa wciąż jest badana.

Rząd Niemiec formalnie przypisał też Rosji odpowiedzialność za drona wypełnionego materiałami wybuchowymi, odkrytego na lotnisku w Lipsku.

Oskarżając Moskwę na początku sierpnia, minister spraw zagranicznych Niemiec, Johann Wadephul, powiedział, że działania te są częścią „długiej serii prób destabilizacji, dezinformacji, gróźb, sabotażu i agresji wymierzonych w Europę”.

Wcześniej dyrektor CIA John Ratcliffe niespodziewanie udał się do Moskwy, lecąc przez Rygę. Wizyta wywołała spekulacje, jakie informacje wywiadowcze skłoniły Waszyngton do wysłania szefa służb – i czy państwa bałtyckie powinny być zaniepokojone.

Estonia i Łotwa zapowiedziały, że pozostaną czujne, ale ich ocena zagrożenia ze strony Rosji się nie zmieniła. Media sugerowały, że Ratcliffe mógł też naciskać na Moskwę w sprawie jej wsparcia dla Iranu w trwającym konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi.

Zapytany, czy państwa bałtyckie nie bagatelizują znaczenia wizyty Ratcliffe’a i innych sygnałów ostrzegawczych, Budanow powiedział: „Państwa bałtyckie otrzymują wszystkie potrzebne informacje, a wszyscy sojusznicy pozostają w stałej wymianie informacji w tej sprawie”.

„To zagrożenie pozostanie potencjalnym zagrożeniem. Powinniście pamiętać o doświadczeniach naszego kraju” – dodał.

Podczas panelu dyskusyjnego Budanow mówił do uczestników, że „nikt na świecie nie ma takiego doświadczenia wojskowego jak Ukraina – i Rosja”, i podkreślił, że Kijów jest gotów dzielić się tym doświadczeniem z państwami europejskimi.

„Jeśli nie chcecie mieć do czynienia z Rosją, współpracujcie z nami” – powiedział podczas konferencji Rīga Conference.

„Doświadczenie, które zdobyliśmy, kosztowało nas bardzo dużo krwi i pieniędzy. Oszczędźcie więc swoją krew i swoje pieniądze i korzystajcie z naszego doświadczenia”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rosyjska eskalacja w Europie. Von der Leyen ostrzega przed „nową normą”

Budanow: Europa wreszcie dostrzega rosyjską wojnę hybrydową

UE musi dokładnie określić potrzeby budżetowe Ukrainy: Dombrovskis dla Euronews