Loader
Śledź nas
Reklama

Amnesty International: Rosja podstępnie werbuje cudzoziemców na wojnę z Ukrainą

Południowoafrykańscy mężczyźni, których – jak się twierdzi – podstępem skłoniono do walki po stronie Rosji w wojnie w Ukrainie, przybywają na międzynarodowe lotnisko w RPA.
Południowoafrykańscy mężczyźni, których, jak twierdzą, podstępem zmuszono do walki po stronie Rosji w wojnie w Ukrainie, przylatują na międzynarodowe lotnisko w RPA Prawo autorskie  STR/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie STR/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Przez Irina Sheludkova
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Obrońcy praw człowieka w nowym raporcie wskazują, że wiele stosowanych metod rekrutacji cudzoziemców do armii Rosji to forma handlu ludźmi.

Rosja aktywnie werbuje migrantów i cudzoziemców do wojny przeciwko Ukrainie, wykorzystując oszustwo, szantaż, przemoc i fałszywe obietnice wysokich zarobków.

REKLAMA
REKLAMA

Takie informacje znalazły się w opublikowanym 10 września specjalnym raporcie międzynarodowej organizacji broniącej praw człowieka Amnesty International – „Rosja: handel ludźmi w celu wysyłania cudzoziemców na wojnę w Ukrainie”.

Obrońcy praw człowieka podkreślają, że poziom wyzysku i przymusu ujawniony podczas badania pozwala stwierdzić, iż opisane praktyki związane z werbowaniem cudzoziemców do udziału w działaniach bojowych po stronie rosyjskich sił zbrojnych w wielu przypadkach stanowią przestępstwo handlu ludźmi.

Wojna w Ukrainie. Relacje jeńców wojennych

Organizacja wyjaśnia, że do zajęcia się tym tematem skłoniły ją rozmowy z jeńcami wojennymi przetrzymywanymi przez Ukrainę. Podczas tych spotkań niemal wszyscy obywatele państw trzecich skarżyli się na nadużycia przy werbunku, które doprowadziły do ich włączenia w skład rosyjskich sił zbrojnych i wysłania na linię frontu.

Amnesty International kontynuowała badania, zbierając informacje i dowody także z innych źródeł. Od października 2024 roku jej przedstawiciele wielokrotnie odwiedzali obozy dla jeńców wojennych w Ukrainie, mając na to stosowne zezwolenia władz ukraińskich.

Jeńcy wojenni i inne osoby opowiadali o podpisywaniu kontraktów bez świadomej zgody, odbieraniu paszportów, ograniczaniu swobody przemieszczania się, niewłaściwym szkoleniu oraz groźbach wobec tych, którzy próbowali odejść ze służby. To praktyki, które mogą zostać zakwalifikowane jako handel ludźmi zgodnie z Protokołem z Palermo ONZ.

Do obrońców praw człowieka zgłaszały się osoby bezpośrednio dotknięte tym procederem, członkowie ich rodzin oraz inni przedstawiciele, w tym adwokaci, działacze praw człowieka i dziennikarze.

Poza jeńcami wojennymi pojmanymi przez siły ukraińskie chodzi także o osoby, które obecnie służą w rosyjskich siłach zbrojnych na linii frontu lub, jak się przypuszcza, znajdują się na froncie w Ukrainie, a także o obywateli państw trzecich przebywających w Rosji i narażonych na podobne praktyki werbunkowe.

Amnesty International podkreśla, że takie praktyki „muszą zostać natychmiast przerwane, a winni pociągnięci do odpowiedzialności”.

Wojna Rosji z Ukrainą. Tysiące zwerbowanych cudzoziemców

W raporcie przytoczono dane Ukraińskiego Sztabu Koordynacyjnego ds. Traktowania Jeńców Wojennych: do kwietnia 2026 roku 28 391 cudzoziemców z 136 państw zostało zidentyfikowanych jako uczestnicy działań bojowych w składzie Sił Zbrojnych Rosji. Liczba ta nie obejmuje regularnych oddziałów Korei Północnej, które dołączyły do rosyjskiej armii na froncie pod koniec 2024 roku.

W piątym roku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja coraz częściej sięga po werbunek cudzoziemców, zwłaszcza z państw tzw. Globalnego Południa o niskich dochodach.

Jednym z przejawów tego zjawiska jest rosnąca liczba grobów uczestników działań wojennych z tych krajów na rosyjskich cmentarzach.

System włączania do Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej opiera się na świadomym wykorzystywaniu podatności mieszkańców państw Globalnego Południa.

Jedną z najgłośniejszych spraw stała się historia kenijskiego biegacza Evansa Kibeta. Trafił on na front w obwodzie charkowskim w Ukrainie i w lipcu 2025 roku poddał się do niewoli Siłom Zbrojnym Ukrainy. Opowiadał, że podstępem zmuszono go do podpisania kontraktu z rosyjskim ministerstwem obrony po tym, jak przyjechał do Rosji, by wziąć udział w zawodach sportowych. Zawodnik twierdził, że oferowano mu pracę w sektorze cywilnym, lecz po podpisaniu kontraktu odebrano mu dokumenty i telefon, a następnie wysłano do obozu szkoleniowego i na front.

Rosja. Manipulacje i presja

Amnesty International wskazuje, że schematy werbunku osób przebywających poza granicami Rosji opierają się na manipulacji. Najczęstszy wariant to fałszywe cywilne oferty pracy, przedstawiane jako zwykłe zatrudnienie w logistyce, magazynach czy na budowach, z wynagrodzeniem około 2 tys. dolarów miesięcznie.

Inny schemat polega na obietnicach pomocy w legalnym wjeździe do Unii Europejskiej. Jako punkt tranzytowy proponuje się Rosję, gdzie po przyjeździe ludziom odbiera się dokumenty.

Kolejną sztuczką werbowników jest bariera językowa. Zamiast umowy o pracę na zapleczu frontu ludzie podpisują kontrakt z rosyjskim ministerstwem obrony.

Dla werbowania osób już przebywających w Rosji stosuje się metody przymusu – naciski ze strony służb, szantaż i ultimatum. Celem władz rosyjskich stają się tu migranci zarobkowi mający problemy z rejestracją pobytu lub uchodźcy. Zatrzymanym za naruszenie przepisów migracyjnych oferuje się albo natychmiastową deportację (co często oznacza skrajną biedę lub prześladowania w kraju pochodzenia), albo podpisanie kontraktu wojskowego.

W ramach badania obrońcy praw człowieka przeprowadzili w obozach dla jeńców wojennych w Ukrainie rozmowy m.in. z obywatelami Brazylii, Kolumbii, Kuby, Egiptu, Sierra Leone, Sri Lanki, Somalii i Republiki Południowej Afryki.

We wszystkich tych państwach obserwuje się wysoki poziom bezrobocia, niskie dochody i duże zadłużenie społeczeństwa. Często dochodzi tam także do niestabilności politycznej i rządów autorytarnych, dlatego deportacja z Rosji stanowi realne zagrożenie dla życia.

Władze rosyjskie korzystają przy tym z już istniejących przestępczych sieci handlu ludźmi, angażując lokalnych pośredników.

Werbując cudzoziemców, Kreml realizuje też inny cel: Rosjanie mniej przejmują się takimi stratami, co pozwala ograniczać wewnętrzne napięcia społeczne i unikać nowej fali mobilizacji.

Obrońcy praw człowieka zwrócili się także do władz rosyjskich, lecz nie otrzymali odpowiedzi. W maju 2025 roku władze Federacji Rosyjskiej uznały Amnesty International za „organizację niepożądaną”, formalnie zakazały jej obecności w kraju, uznały jej działalność za przestępstwo i uniemożliwiły jej otwarte zbieranie oraz otrzymywanie informacji.

Kreml pod presją w sprawie werbunku najemników

Szereg państw Azji i Afryki oficjalnie zażądał od Kremla zaprzestania werbunku swoich obywateli do udziału w wojnie przeciwko Ukrainie. Nota protestacyjna, oficjalne skargi dyplomatyczne i żądania repatriacji zostały wysłane przez Indie, Nepal, Sri Lankę, Kenię, Ghanę, Jordanię, Republikę Południowej Afryki i Botswanę. W kilku krajach wszczęto postępowania karne przeciwko lokalnym sieciom pośredników‑werbowników. Władze Kuby również określiły ten proceder jako handel ludźmi.

W marcu 2026 roku minister spraw zagranicznych Kenii Musalia Mudavadi odbył pilną wizytę w Moskwie. Po rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem ogłoszono, że Rosja obiecała zakończyć werbunek obywateli Kenii oraz rozpocząć wycofywanie żyjących Kenijczyków ze strefy działań wojennych i repatriację ciał zabitych.

Przed szczytem BRICS w New Delhi, który ma się odbyć 12 września, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Rosja zamierza odesłać do domu obywateli Indii znajdujących się w strefie działań wojennych w składzie armii rosyjskiej „tak szybko, jak tylko ich tożsamość zostanie ustalona”.

12 marca 2026 roku Parlament Europejski większością głosów przyjął rezolucję, która oficjalnie zrównuje werbunek cudzoziemców przez Rosję z handlem ludźmi.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ukryta mobilizacja w Rosji: presja na regiony i wsparcie z Korei Północnej

Ukraina schwytała Kenijczyka walczącego dla Rosji

Protest na polskiej kolei. Pociągi jadą wolniej. Ogromne opóźnienia