Podziurawiona kulami karetka z Charkowa stanęła w centrum Lizbony, kilka metrów od rosyjskiej ambasady. Pojazd, który przetrwał ostrzał, dziś jest świadectwem wojny w Ukrainie i częścią kampanii mającej pomóc ratownikom walczącym o życie na froncie.
Na ulicach Lizbony uwagę przechodniów przyciąga niezwykły pojazd. To karetka podziurawiona kulami, całkowicie wyłączona z użytku. Dziś stoi w centrum portugalskiej stolicy jako świadectwo dramatycznych wydarzeń, do których doszło w 2022 roku w Charkowie.
Podczas jednej z akcji ratunkowych zespół medyczny został wezwany do kobiety rannej w wyniku bombardowania. Kiedy ratownicy weszli do budynku, by ją ewakuować, pozostawiona na zewnątrz karetka znalazła się pod ostrzałem.
„Zespół medyczny został wezwany, by uratować kobietę ranną w bombardowaniu. Kiedy wszedł do budynku, żeby ją ewakuować, ta karetka została ostrzelana” – opowiada w rozmowie z Euronews przewodniczący portugalsko-ukraińskiego stowarzyszenia ORANTA Roman Grymalyuk.
Choć pojazd został poważnie uszkodzony, tym razem nikt nie zginął. I właśnie w tym Roman Grymalyuk dostrzega „jasną stronę” tej historii.
„Zniszczony został tylko metal” – podkreśla.
Dziś dawna karetka ratunkowa pełni zupełnie inną funkcję. Stała się mobilnym eksponatem, który ma przypominać o wojnie toczącej się w Ukrainie i jej tragicznych konsekwencjach dla ludności cywilnej. Dla Grymalyuka jest także namacalnym dowodem rosyjskich ataków i zbrodni wojennych.
Pojazd od kilku lat podróżuje po Europie. Jego trasa rozpoczęła się w 2023 roku od Parlamentu Europejskiego. Od tamtej pory karetka była prezentowana w kolejnych krajach, a niedawno dotarła do Portugalii. Zanim stanęła w Lizbonie, odwiedziła również kilka innych portugalskich miast.
„Ta karetka ma już długą historię. To nie jest pierwsze miejsce, w którym jest prezentowana. Po Europie podróżuje od 2023 roku, kiedy swoją trasę rozpoczęła od Parlamentu Europejskiego” – mówi Roman Grymalyuk.
Wraz z pojazdem prezentowana jest wystawa obrazów i fotografii. Jej celem jest przybliżenie mieszkańcom krajów oddalonych od frontu codzienności państwa ogarniętego wojną.
„Można tutaj podejść, dotknąć, poczuć ból, skalę i powagę problemu, z którym dziś mamy do czynienia. To nie jest film. To rzeczywistość, która rozgrywa się w Europie” – dodaje przewodniczący ORANTA.
„Jeden z najbardziej wrogich krajów w Europie”
Miejsce prezentacji karetki w Lizbonie nie jest przypadkowe. Ostrzelany pojazd zaparkowano zaledwie kilka metrów od Ambasady Federacji Rosyjskiej.
Dla Romana Grymalyuka ma to szczególne znaczenie symboliczne, zwłaszcza w kontekście niedawnej wypowiedzi attaché rosyjskiej ambasady. Dyplomata miał stwierdzić, że Portugalia jest jednym z najbardziej wrogich Rosji krajów w Europie.
„Jeżeli Portugalia jest wrogiem państwa terrorystycznego, możemy powiedzieć, że stoi po właściwej stronie historii, po właściwej stronie świata i w obronie ludzkości” – mówi Grymalyuk.
Karetka oraz towarzysząca jej wystawa są częścią międzynarodowej kampanii „Ukraine is Calling”, prowadzonej przez organizację LUkraine. Projekt odwiedził już 11 europejskich krajów, a w 2023 roku został wyróżniony European Citizen’s Prize.
Celem kampanii jest zebranie środków na zakup ponad 100 pojazdów medycznych, które mają trafić do Ukrainy.
Jednym z partnerów projektu jest ORANTA – Stowarzyszenie Wsparcia Społeczności Ukraińskiej w Portugalii, działające w Algarve od 2022 roku. Organizacja wysłała już do Ukrainy 31 karetek i innych pojazdów ratunkowych.
Stowarzyszenie poszukuje kolejnych samochodów, które po wycofaniu z użytku w Portugalii mogą nadal służyć w Ukrainie. W tym celu współpracuje z samorządami i jednostkami straży pożarnej, starając się pozyskać pojazdy, które można odnowić, a następnie przekazać potrzebującym.
„Niektóre udaje nam się kupić, inne zdobywamy dzięki darczyńcom” – wyjaśnia Roman Grymalyuk. „W strażach pożarnych jest wiele karetek, które nie mogą już służyć w Portugalii, ale dla nas są niezwykle ważne” – dodaje.