Prezydent Ukrainy ostrzegł linie lotnicze, ubezpieczycieli i zagraniczne rządy, że rozwój operacji dronów Kijowa uczyni rosyjskie niebo coraz bardziej niebezpieczne dla samolotów.
Po niemal tygodniu nieustannych rosyjskich ataków na Kijów i ciągłych alarmów przeciwlotniczych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystosował ostre ostrzeżenie do międzynarodowych linii lotniczych i ubezpieczycieli: „rosyjska przestrzeń powietrzna w praktyce zostanie zamknięta”.
W wieczornym przemówieniu 1 września Zełenski stwierdził, że konsekwencji wojny rozpętanej przez Moskwę ponad cztery lata temu nie da się już dłużej ograniczać do terytorium Ukrainy, a coraz intensywniejsze operacje z użyciem dronów wkrótce sprawią, że rosyjska przestrzeń powietrzna przestanie być bezpieczna.
„To z Rosji wyruszyły pierwsze rakiety i pierwsze drony, które przekroczyły granicę naszego kraju w rosyjskiej przestrzeni powietrznej” – powiedział Zełenski. „Ta eskalacja nie może być i nie pozostanie ograniczona do terytorium Ukrainy”.
Jego ostrzeżenie było skierowane nie tylko do Moskwy, lecz także do linii lotniczych, ubezpieczycieli oraz zagranicznych rządów, których przewoźnicy nadal latają nad Rosją i obsługują lotniska w Moskwie, Petersburgu i innych dużych miastach.
„Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą, która korzysta z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy wciąż używają kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjska przestrzeń powietrzna staje się całkowicie niebezpieczna” – powiedział.
Zełenski podkreślił, że Ukraina nie będzie zagrażać samolotom cywilnym, jednak sama skala operacji z użyciem ukraińskich dronów będzie musiała zostać uwzględniona.
„Ukraina jako taka nie zagraża lotnictwu cywilnemu – ani jednemu samolotowi pasażerskiemu” – zaznaczył. „Po prostu nad Rosją będzie latać tyle dronów, że trzeba się z tym liczyć”.
„Rosyjska przestrzeń powietrzna w praktyce zostanie zamknięta – rozpoczęta przez Rosję wojna zamyka jej niebo” – dodał.
Przestrzeń powietrzna Ukrainy pozostaje zamknięta dla lotnictwa cywilnego od 24 lutego 2022 roku, gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję.
Z kolei rosyjskie lotnictwo cywilne działa przez całą wojnę, mimo coraz częstszych zakłóceń i czasowego zamykania lotnisk podczas ataków ukraińskich dronów.
Ukraińskie operacje dalekiego zasięgu są wymierzone w obiekty wojskowe oraz infrastrukturę wspierającą rosyjskie działania wojenne, w tym lotniska, jednostki rakietowe, rafinerie oraz inne instalacje energetyczne.
Zełenski podkreślił, że to się nie zmieni, i zaznaczył, że Ukraina nie chce, by ginęli niewinni ludzie.
„Ostrzegamy naszych partnerów: czas bezpiecznego latania nad Rosją się skończył” – powiedział, wzywając zagranicznych ambasadorów zarówno w Kijowie, jak i w Moskwie, by przekazali ten komunikat swoim rządom.
Dodał, że ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy oraz inne instytucje państwowe przekażą organizacjom międzynarodowym pełne informacje o zagrożeniach w rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
Prawie tydzień ataków na Kijów
Ostrzeżenie Zełenskiego padło po niemal tygodniu nieprzerwanych rosyjskich ataków na ukraińskie miasta, przy czym Moskwa coraz częściej polega na odrzutowych dronach, odpalanych falami, zarówno w dzień, jak i w nocy.
Kijów i jego okolice należą do głównych celów, a powtarzające się alarmy przeciwlotnicze zakłócają transport, działalność gospodarczą i codzienne życie w stolicy.
Ataki wskazują na zmianę rosyjskiej taktyki. Zamiast koncentrować największe uderzenia w postaci nocnych, zmasowanych nalotów dronów i rakiet, Moskwa coraz częściej wypuszcza mniejsze fale dronów w odstępach czasu przez cały dzień, wydłużając alarmy i stale obciążając ukraińską obronę powietrzną.
Przedstawiciele władz w Kijowie mówią, że Rosja coraz częściej używa odrzutowych dronów równolegle z pociskami balistycznymi, co stawia przed ukraińską obroną wyjątkowo trudne zadanie.
Zełenski daje do zrozumienia, że Rosja nie może już oczekiwać, iż wojna w powietrzu, którą prowadzi nad Ukrainą, zatrzyma się na jej własnej granicy.
„Niebo roi się od dronów – to nie są warunki dla lotnictwa cywilnego” – powiedział.