Loader
Śledź nas
Reklama

W Nepalu trwają masowe pochówki niezidentyfikowanych ofiar

Na ciałach ofiar powodzi widoczne są plakietki z numerami identyfikacyjnymi. Policja przeprowadza zbiorowy pochówek w Katmandu w Nepalu, 1 września 2026 r.
Na ciałach ofiar powodzi widoczne są plakietki z numerami identyfikacyjnymi. Policja przeprowadza zbiorowy pochówek w Katmandu w Nepalu, 1 września 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Malek Fouda
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Oburzenie wywołały plany rządu masowych „tymczasowych” pochówków ofiar. W większości hinduistyczna społeczność Nepalu sprzeciwiła się, uznając je za sprzeczne z religijną tradycją.

Nepalskie rodziny odprawiały symboliczne ceremonie pogrzebowe, by „uwolnić dusze” bliskich zaginionych tydzień temu, gdy śmiertelne powodzie błyskawiczne zmiotły z powierzchni ziemi ich wioski i domy w regionie Himalajów.

REKLAMA
REKLAMA

Służby ratunkowe wydobyły już ponad 1 tys. ciał, a blisko 4,5 tys. osób wciąż uważa się za zaginione. 26 sierpnia gigantyczna fala lodowatej wody, kamieni i rumowiska, wywołana oberwaniem lodowca na dużej wysokości, runęła wzdłuż granicy Chin i Nepalu, poważnie niszcząc niemal wszystko na swojej drodze.

Po wielu dniach przeszukiwania schronisk i kostnic część rodzin zaginionych straciła nadzieję i zaczęła odprawiać ostatnie obrzędy.

Wysiedlone dziewczynki siedzą w szkole przekształconej w tymczasowe schronienie dla mieszkańców, którzy stracili domy, w mieście Bidur w dystrykcie Nuwakot w Nepalu, wtorek, 1 września 2026 r.
Wysiedlone dziewczynki siedzą w szkole przekształconej w tymczasowe schronienie dla mieszkańców, którzy stracili domy, w mieście Bidur w dystrykcie Nuwakot w Nepalu, wtorek, 1 września 2026 r. Rajesh Kumar Singh/Copyright 2026 The AP. All rights reserved

„Musieliśmy to zrobić, żeby uwolnić jego duszę, aby zaznał spokoju i był szczęśliwy, gdziekolwiek jest” – powiedziała Dolma Newar Tamang, której towarzyszył szlochający syn, podczas pogrzebu męża.

Jechał wtedy do Chin, gdy doszło do katastrofy. „Zobaczyłam wiadomości i zadzwoniłam do niego” – opowiada. „Dzwoniłam raz za razem, ale nigdy nie odebrał”.

Tydzień po tej ogromnej katastrofie nepalscy ratownicy wciąż mieli nadzieję, że uda się odnaleźć ocalałych, zwłaszcza w licznych tunelach elektrowni wodnych w całym regionie. Jak dotąd z zablokowanych błotem tuneli wydobyto jedynie ciała, jednak zespoły nadal kopią, wiercą i wysadzają zwały rumowiska, licząc, że dotrą do ewentualnych ocalałych.

Mieszkaniec niesie klimatyzator wyciągnięty z zniszczonego domu po powodzi błyskawicznej w rejonie Devighat w dystrykcie Nuwakot w Nepalu, sobota, 29 sierpnia 2026 r.
Mieszkaniec niesie klimatyzator wyciągnięty z zniszczonego domu po powodzi błyskawicznej w rejonie Devighat w dystrykcie Nuwakot w Nepalu, sobota, 29 sierpnia 2026 r. Rajesh Kumar Singh/Copyright 2026 The AP. All rights reserved

Minister spraw zagranicznych Nepalu, Shisir Khanal, powiedział, że wciąż ma nadzieję, iż część z kilku tysięcy osób nadal uznawanych za zaginione może jeszcze żyć.

„Cuda się zdarzają” – stwierdził w wywiadzie. „Na tym etapie nie chcę całkowicie tracić nadziei”.

Premier Nepalu Balendra Shah ocenił, że ta katastrofa to „poważny sygnał, iż zagrożenia, z jakimi mierzymy się w regionie Himalajów, rosną wraz ze zmianą klimatu”.

„Zmiana klimatu jest skutkiem działań całego świata, a reagowanie na katastrofy również jest wspólną, globalną odpowiedzialnością” – napisał na Facebooku.

Flaga Nepalu leży na zabłoconej drodze nad brzegiem rzeki Trisuli w dystrykcie Dhading w Nepalu, niedziela, 30 sierpnia 2026 r.
Flaga Nepalu leży na zabłoconej drodze nad brzegiem rzeki Trisuli w dystrykcie Dhading w Nepalu, niedziela, 30 sierpnia 2026 r. Niranjan Shrestha/Copyright 2026 The AP. All rights reserved

Naukowcy podkreślają, że Himalaje, najwyższe pasmo górskie świata, szybko się ocieplają wraz ze wzrostem globalnych temperatur, co przyspiesza topnienie lodowców.

Lodowce w rozległych pasmach Himalajów i Hindukuszu są kluczowym źródłem wody dla około 240 mln mieszkańców terenów górskich oraz dla kolejnych 1,65 mld ludzi żyjących w dolinach rzek Azji Południowej i Południowo-Wschodniej.

Narasta gniew z powodu skali zniszczeń, które dotknęły Nepal – w dużej mierze wiejski kraj liczący 30 mln mieszkańców. Państwo to ma niewielki udział w emisjach gazów cieplarnianych napędzających globalne ocieplenie, ale należy do krajów, które najmocniej odczuwają jego konsekwencje.

Władze w Katmandu ostrzegły, że koszty odbudowy mogą sięgnąć „miliardów dolarów”. Gospodarka Nepalu już teraz jest mocno nadwyrężona i dysponuje ograniczonymi zasobami, by zmierzyć się z katastrofą tej skali.

Ponieważ kostnice w Nepalu są przepełnione, władze musiały chować setki niezidentyfikowanych ciał w zbiorowych mogiłach, po pobraniu próbek DNA. Wywołało to duże oburzenie w przeważnie hinduistycznym społeczeństwie, które oskarża rząd o lekceważenie religijnych rytuałów pogrzebowych.

Łączna liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych we wtorkowy wieczór wynosiła 1066 – z czego 1050 w Nepalu i 16 w Chinach. Najnowsze dane mówią też o 4462 osobach wciąż uznawanych za zaginione: 3916 w Nepalu i 546 w Chinach.

Dodatkowe źródła • AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

„Nie było czasu na ostrzeżenie”: eksperci o przyczynach powodzi w Nepalu i przygotowaniu

Nepal: tymczasowe pochówki niezidentyfikowanych ofiar powodzi budzą oburzenie

Nepal ostrzega przed kolejnymi powodziami, społeczności walczą ze zniszczeniami