Loader
Śledź nas
Reklama

Nastroje antyukraińskie i polityczna gra. Trójmiasto przyjmuje rezolucje przeciwko mowie nienawiści

Aktywiści Fridays For Future z portretami Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego podczas protestu w Warszawie 22 kwietnia 2022 r.
Aktywiści Fridays For Future z portretami Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego podczas protestu w Warszawie 22 kwietnia 2022 r. Prawo autorskie  Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Nastroje antyukraińskie w Polsce rosną. Eksperci wskazują m.in. na politykę, kwestie historyczne i rosyjskie operacje wpływu w sieci. 27 sierpnia Gdańsk rozpatrzy rezolucję przeciw mowie nienawiści. Podobną pod koniec lipca przyjął już Sopot, a dokument trafił m.in. do prezydenta Nawrockiego.

Policja zanotowała 30-procentowy wzrost liczby zawiadomień o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – podawała „Rzeczpospolita” w połowie lipca. W lipcu doszło m.in. do ataku słownego na ukraińskie nastolatki w autobusie w Bielsku-Białej oraz brutalnego pobicia pary Ukraińców we Wrocławiu.

REKLAMA
REKLAMA

Dane te wpisują się w szerszy trend narastających nastrojów antyukraińskich, widoczny także w polskiej przestrzeni informacyjnej. Raport przygotowany przez Press Club Polska i Data House Res Futura pokazał, że w maju przychylne wpisy dotyczące Ukrainy stanowiły zaledwie jeden na tysiąc. Jak mówił w czerwcu w rozmowie z Onetem analityk Res Futura Michał Fedorowicz, od sierpnia 2025 roku obserwuje się, że algorytmy mediów społecznościowych premiują treści antyukraińskie. W 2025 roku o 41 procent wzrosła także liczba przestępstw motywowanych uprzedzeniami w ogóle, nie tylko w odniesieniu do Ukraińców, jak podawała Komenda Główna Policji.

Eksperci wskazują na obawy związane z czynnikami ekonomicznymi oraz spory historyczne, które są wykorzystywane w debacie publicznej przez polityków prawicy. Jednym z ostatnich przykładów była zapowiedź wiceprezesa PiS Tobiasza Bocheńskiego z 6 sierpnia dotycząca deportacji z Polski Ukraińców w wieku poborowym.

Jednocześnie Internet zalewają treści generowane przez AI, które noszą oznaki zewnętrznej koordynacji.

Rezolucja i apel do prezydenta. Trójmiasto reaguje na antyukraińskie nastroje

W Trójmieście na narastające nastroje antyukraińskie zareagowały samorządy. W Gdańsku 13 sierpnia radny Marcin Makowski złożył projekt rezolucji w sprawie przeciwdziałania mowie nienawiści, ksenofobii i narastającym nastrojom antyukraińskim.

Zapowiedź przyjęcia rezolucji padła 9 sierpnia podczas manifestacji solidarności z obywatelami Ukrainy w Gdańsku. Podobne manifestacje odbyły się w ubiegły weekend także w innych miastach Polski.

Projekt powstał na podstawie rezolucji przyjętej pod koniec lipca w Sopocie, dotyczącej przeciwdziałania narastającym nastrojom antyukraińskim. Dokument został skierowany m.in. do prezydenta RP i premiera. Samorządowcy wskazują w nim, że budowanie politycznego poparcia kosztem relacji polsko-ukraińskich jest działaniem krótkowzrocznym i „skrajnie szkodliwym dla polskiej racji stanu”. Ich zdaniem niektórzy politycy, kierując się doraźnym poklaskiem i zyskiem sondażowym, decydują się na działania szkodzące tym relacjom.

W rezolucji zaproponowano również uruchomienie ogólnopolskiej kampanii społecznej opartej na danych Głównego Urzędu Statystycznego. Autorzy dokumentu podkreślają ekonomiczny wkład obywateli Ukrainy w Polsce. Według danych BGK tylko w 2025 roku obywatele Ukrainy wpłacili do polskiego budżetu około 15 mld zł.

Samorządowcy zwracają również uwagę na dużą liczbę ukraińskich dzieci uczących się w polskich szkołach, które mogą być szczególnie narażone na konsekwencje tego rodzaju retoryki.

Podczas głosowania nad rezolucją w Sopocie radni PiS wstrzymali się od głosu. Przyjęta przez radę rezolucja nie ma mocy wiążącego prawa – jest przede wszystkim wyrazem stanowiska samorządu i apelem do innych instytucji o podjęcie określonych działań. Nie nakłada obowiązków ani nie zmienia obowiązujących przepisów.

Antyukraińskie nastroje i zaostrzenie debaty publicznej

Opublikowany 17 lipca raport CBOS wskazuje, że po raz pierwszy w historii badania głosy sprzeciwu wobec przyjmowania ukraińskich uchodźców przeważają nad głosami poparcia. Jednocześnie większość badanych sprzeciwia się m.in. pozbawieniu ukraińskich matek z dziećmi powyżej 1. roku życia prawa do bezpłatnego pobytu w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania.

Eksperci wskazują na kilka czynników wpływających na kształtowanie się nastrojów antyukraińskich w Polsce. Z jednej strony mówią o „zmęczeniu pomocą” i nierozwiązanych kwestiach historycznych, z drugiej – socjologowie zwracają uwagę na mechanizm „kozła ofiarnego”, który szczególnie łatwo uruchamia się w czasach kryzysu i społecznej frustracji, a następnie może być wykorzystywany przez siły polityczne. W 2021 podobny mechanizm opisywał m.in. dr. Przemysław Sadura w kontekście kryzysu na polsko-białoruskiej granicy i zaostrzeniu języka odnośnie migrantów z Bliskiego Wschodu.

Zmiana ta wpisuje się w szerszy trend pogarszających się nastrojów wobec Ukraińców w Polsce. Jednocześnie temat ich obecności w Polsce coraz częściej staje się elementem debaty politycznej, w której kwestie pomocy, świadczeń i nierozwiązanych sporów historycznych są źródłem społecznych napięć.

Ukraińcy w centrum politycznej gry?

Wraz ze wzrostem nastrojów antyukraińskich w polskiej przestrzeni publicznej doszło do szeregu incydentów i wypowiedzi politycznych, które wpisywały się w tę narrację.

19 czerwca Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Decyzja miała związek z podpisanym przez ukraińskiego prezydenta pod koniec maja dekretem nadającym jednej z jednostek wojskowych nazwę nawiązującą do UPA.

8 lipca, podczas debaty w Parlamencie Europejskim dotyczącej postępów Ukrainy w procesie akcesyjnym, europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik, związana ze środowiskiem Konfederacji, podarła flagę UPA. Stwierdziła przy tym, że „Polacy nigdy nie powinniśmy zgodzić się na wejście Ukrainy do UE”.

6 sierpnia Tobiasz Bocheński z PiS zapowiedział przygotowanie projektu ustawy dotyczącego deportacji z Polski ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym. Niemal w tym samym czasie, 7–8 sierpnia, na zlecenie „Rzeczpospolitej” IBRiS przeprowadził badanie, w którym 67,2 procent Polaków poparło taki postulat.

Do narastającej antyukraińskiej retoryki odniósł się w połowie lipca Donald Tusk. „Można udawać, że antyukraińskie emocje same z siebie po prostu rosną. Albo można sobie uświadomić, że przykład idzie z góry” – mówił. Jak ocenił, „podpuszczanie ludzi” i „szczucie”, które płynie czasem od niektórych mediów i polityków, „przynosi fatalne skutki”.

Jednocześnie w marcu 2026 roku rząd Donalda Tuska podpisał ustawę wygaszająca część rozwiązań pomocowych dla obywateli Ukrainy. Ograniczyła ona m.in. możliwość korzystania z bezpłatnego zakwaterowania w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania przez osoby zdolne do podjęcia pracy. Zmiany objęły również dostęp do bezpłatnej opieki medycznej dla części uchodźców.

W reakcji ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek w oficjalnym stanowisku skierowanym do Ministerstwa Rodziny ostrzegał, że ograniczenie wsparcia może zwiększyć ryzyko bezdomności i wykluczenia społecznego osób tracących prawo do bezpłatnego pobytu w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Deportacja Ukraińców w wieku poborowym jako polityczna gra? Nowe dane MSWiA pokazują rzeczywistość

Rośnie liczba ataków na Ukraińców w Polsce. Niepokojące dane policji

Res Futura: 62 procent badanych wiąże atak w Bielsku z antyukraińską polityką, narasta kontrnarracja