Sąd Najwyższy Rosji unieważnił rejestrację „Jabłoka” w wyborach do Dumy, uwzględniając pozew partii „Rodina”. W „Jabłoku” zapowiedziano odwołanie.
Sąd Najwyższy unieważnia rejestrację „Jabłoka” w wyborach do Dumy
Pozew o skreślenie „Jabłoka” z list wyborczych złożyła 7 sierpnia partia Rodina.
Przewodniczący Rodiny, deputowany Dumy Państwowej Aleksiej Żurawlow, oświadczył, że „prawnicy znaleźli mnóstwo naruszeń” w kampanii wyborczej „Jabłoka”.
Jak twierdzi, „przede wszystkim chodzi o zagraniczne finansowanie, które nie przechodzi przez rachunek komitetu”, a także „zakrojoną na szeroką skalę działalność w zakazanych sieciach społecznościowych, finansowaną z Zachodu”.
Żurawlow oskarżył też „Jabłoko” o ekstremizm. Partia Rodina dostrzegła „przejawy ekstremizmu” w apelu „Jabłoka” o zawarcie pokoju.
Przewodniczący „Jabłoka”, Nikołaj Rybakow, występując przed rosyjskim Sądem Najwyższym, stwierdził, że „nie ma żadnych podstaw do usunięcia partii z wyborów”.
Rybakow podkreślił, że „wszystkie dokumenty zostały sprawdzone przez Centralną Komisję Wyborczą, a decyzję o dopuszczeniu podjęto jednogłośnie”, przypominając, że Ministerstwo Sprawiedliwości wielokrotnie kontrolowało partię pod kątem różnych naruszeń, lecz nie znalazło niczego sprzecznego z prawem.
Zarzuty Rodiny określił jako bezzasadne i gołosłowne.
Pod budynek Sądu Najwyższego w Moskwie przyszły dziesiątki osób, by wyrazić poparcie dla „Jabłoka”.
Z oskarżeniami pod adresem „Jabłoka” wystąpili też liderzy innych rosyjskich partii. Przewodniczący KC KPRF Giennadij Ziuganow zarzuca swoim oponentom, że nie popierają „polityki umacniania rosyjskiej państwowości” i „ani razu nie potępili działań władz Ukrainy”.
Szef LDPR Leonid Słucki wezwał, by uznać „Jabłoko” za organizację niepożądaną z powodu jej propozycji rozpoczęcia z Kijowem rozmów pokojowych.
Lider „Sprawiedliwej Rosji” Siergiej Mironow oświadczył, że resort sprawiedliwości i Prokuratura Generalna powinny „uważnie przyjrzeć się «Jabłoku», ponieważ partia «występuje przeciwko SOW» (ros. «specjalnej operacji wojskowej»), «obiecuje zawrzeć haniebny dla kraju pokój» i «wspiera agentów zagranicznych»”.
Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej zarejestrowała federalną listę „Jabłoka” w wyborach do rosyjskiego parlamentu 29 lipca. Partia postanowiła startować z hasłem „Za pokój i wolność”.
Antywojenna partia w wyborach parlamentarnych w Rosji
Program wyborczy „Jabłoka” liczy zaledwie 43 słowa i zawiera apel o „zawarcie porozumienia o zawieszeniu broni, dyplomację i osiągnięcie pokoju!”.
Dla wielu zaskoczeniem była rejestracja partii opowiadającej się za zakończeniem wojny. Wywołało to liczne spekulacje, jak i dlaczego mogło do tego dojść.
„Rozmówca zbliżony do Centralnej Komisji Wyborczej uważa, że logika dopuszczenia jest najpewniej taka: władzom potrzebny jest kanał, do którego obywatele 'wyleją' swoje niezadowolenie. Lepiej do Jabłoka niż w niszczenie kart do głosowania lub głosowanie na KPRF” – pisze serwis „Ważne historie”.
„Jabłoko” zarejestrowano zgodnie z planem Administracji Prezydenta. Po wyborach niski oficjalny wynik partii będzie można przedstawić jako odsetek Rosjan, którzy są przeciw wojnie” – cytuje Radio Swoboda politologa Iwana Prieobrażeńskiego.
Popularna jest też teza, że pojawienie się „Jabłoka” na karcie do głosowania jest rosyjskim władzom potrzebne po to, by odebrać część głosów zyskującej na popularności partii Nowi Ludzie. „Jabłoko dopuszczono do wyborów, żeby 'pogrzebało' Nowych Ludzi” – pisze w mediach społecznościowych specjalista od regionalnych procesów politycznych w Rosji, politolog Aleksandr Kynew.
Wybory deputowanych do Dumy Państwowej oraz połączone z nimi wybory na różnych szczeblach odbędą się w Rosji przez trzy dni, od 18 do 20 września.