Loader
Śledź nas
Reklama

Andrij Sybiha. Rosyjski pocisk Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną

Andrij Sybiha
Andrij Sybiha Prawo autorskie  Lee Jin-man AP Photo
Prawo autorskie Lee Jin-man AP Photo
Przez Jan Bolanowski
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Szef ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrij Sybiha poinformował, że podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 wleciał w polską przestrzeń powietrzną.

„W nocy rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 przekroczył granicę z Polską w ramach zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO” – napisał Sybiha w serwisie X.

REKLAMA
REKLAMA

Minister ocenił, że jest to „kolejny wyraźny dowód na to, że pilne wzmocnienie obrony powietrznej Ukrainy służy jako gwarancja ochrony całej społeczności euroatlantyckiej”.

Dziesiątki rakiet i setki dronów

Według Sybihy Rosja przeprowadziła jeden z największych ataków powietrznych ostatnich miesięcy. Łącznie Ukraina została zaatakowana przez 74 pociski rakietowe, „z których wiele było pociskami balistycznymi”, oraz setki dronów.

Szef ukraińskiej dyplomacji oskarżył rosyjskiego przywódcę o celowe atakowanie ludności cywilnej.

„Zbrodniarz wojenny Putin nadal prowadzi wojnę przeciwko kobietom i dzieciom” – napisał Sybiha.

Ofiary w wielu regionach Ukrainy

Sybiha poinformował, że w obwodzie dniepropietrowskim bezpośrednie trafienie rakiety w dom jednorodzinny zabiło rodziców i troje dzieci. Dwoje kolejnych dzieci udało się wydobyć spod gruzów.

Poważne zniszczenia odnotowano również we Lwowie. Jak przekazał minister, rosyjski pocisk uderzył w budynek mieszkalny, raniąc dziesiątki osób, w tym dzieci. Uszkodzone zostały także dwa przedszkola i szkoła, a służby ratunkowe prowadziły akcję poszukiwawczą.

Ofiary cywilne odnotowano także w Kijowie, Połtawie, Charkowie, Mikołajowie, Sumach, Winnicy, Czerkasach oraz innych regionach kraju. Według Sybihy w całej Ukrainie zginęło co najmniej osiem osób, a dziesiątki zostały ranne.

Apel o szybsze dostawy obrony przeciwlotniczej

Minister podkreślił, że rosyjskie ataki pokazują, jak pilne jest zwiększenie możliwości obrony przed pociskami balistycznymi.

„Każda decyzja dotycząca dodatkowych zdolności obrony powietrznej dla Ukrainy musi zostać podjęta bez zwłoki, a wszystkie porozumienia dotyczące dostaw dodatkowych pocisków przechwytujących powinny zostać wdrożone tak szybko, jak to możliwe” – napisał.

Rosyjski obiekt spadł na terenie Polski

Około godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, do którego przechwycenia wysłano myśliwiec F-16. Obiekt wkrótce zniknął z radarów, a miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Na miejscu powstał krater o średnicy około 10 metrów.

Jak potwierdził podczas konferencji prasowej minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz obiekt, który spadł w Lubelszczyźnie to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101, który brał udział w ataku na Ukrainę.

Generał Ireneusz Nowak powiedział, że w nalocie na Ukrainę brało udział ok. 20-22 rakiet typu Ch-101 z czego dwie rakiety bezpośrednio zagrażały wlotem w polską przestrzeń powietrzną. Dodał, że pocisk, który rozbił się na Lubelszczyźnie nie został zestrzelony, ponieważ kierował się na teren niezamieszkany. Wojsko było jednak gotowe by go zestrzelić.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Niezidentyfikowany obiekt spadł we wschodniej Polsce. „Samolot w powietrzu, dwa myśliwce w gotowości”

Spotkanie Zełenskiego z Trumpem w Białym Domu, Ukraina zabiega o większe wsparcie USA

Nowe sankcje UE na Rosję. Grecja wymusiła wyjątek, Bruksela poszła na ustępstwa