Prom z 243 osobami na pokładzie zniknął podczas gwałtownego sztormu na Morzu Jawajskim. Ratownicy walczą z wysokimi falami i trudnymi warunkami. Uratowano już 115 osób, ale jedna z nich nie przeżyła. Los pozostałych wciąż jest nieznany.
Prom, na którego pokładzie znajdowały się 243 osoby, znalazł się w nocy na Morzu Jawajskim u wybrzeży Indonezji w samym środku gwałtownego sztormu. Podczas rejsu z głównej wyspy Jawa na Borneo jednostka zniknęła z radarów. Do tej pory nie udało się jej odnaleźć.
Jedna osoba zginęła w wyniku katastrofy. W niedzielę ratownicy wyciągnęli z wody 115 osób.
„W poszukiwaniach potencjalnych ofiar wykorzystaliśmy wszystkie dostępne możliwości. Część pasażerów została już skutecznie uratowana przez jednostki działające na miejscu” – powiedział lokalny szef służb poszukiwawczo-ratowniczych podczas rozmowy z mediami. Dodał, że jedna osoba poniosła śmierć.
Jak poinformowano, ratownicy, którzy ruszyli na pomoc promowi, musieli po drodze zmierzyć się z falami sięgającymi nawet 2,5 metra wysokości. Warunki na morzu były „niezwykle niebezpieczne” dla wszystkich jednostek.
Do zdarzenia doszło zaledwie kilka dni po zaginięciu motorówki, na której pokładzie znajdowało się osiem osób, w tym pięciu dziennikarzy relacjonujących niedawną erupcję indonezyjskiego wulkanu Anak Krakatau. Poszukiwania łodzi wciąż trwają.
Indonezja, państwo Azji Południowo-Wschodniej, składa się z ponad 17 tysięcy wysp. Transport morski odgrywa tam ogromną rolę, a łodzie i promy są jednym z najważniejszych środków komunikacji.
Rozwój sytuacji jest na bieżąco monitorowany. Najnowsze informacje będą aktualizowane.