Unia Europejska uderza w rosyjską machinę wojenną, obejmując sankcjami producentów dronów dalekiego zasięgu Garpiya oraz twórców systemu satelitarnego Rassvet. Nowe ograniczenia mają osłabić zdolności Moskwy na froncie i w dłuższej perspektywie ograniczyć jej potencjał militarny.
Dziesiątki firm zbrojeniowych oraz osób fizycznych wspierających rosyjską machinę wojenną zostały objęte 21. pakietem sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji.
„Ponad 50 podmiotów z sektora zbrojeniowo-przemysłowego, a także kluczowe firmy zaangażowane w produkcję rosyjskich dronów dalekiego zasięgu, zostały wpisane na listę sankcyjną” – poinformowała w czwartek wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas podczas przyjęcia nowych środków.
„Rosja usiądzie do negocjacji w sprawie zakończenia swojej nielegalnej wojny i zaprzestania zabijania cywilów tylko wtedy, gdy zostanie do tego zmuszona presją. Sankcje tę presję zwiększają” – podkreśliła.
W najnowszym pakiecie sankcji Unia Europejska po raz kolejny uderza w dostawców towarów i technologii podwójnego zastosowania działających w państwach trzecich, m.in. w Chinach i Indiach. Chodzi o rozwiązania, które mogą być wykorzystywane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych, a które często trafiają do rosyjskiego uzbrojenia – pocisków, dronów czy czołgów.
Szczególną uwagę unijnych urzędników i ekspertów przyciągają jednak dwa stosunkowo nowe instrumenty zawarte w wojskowej części pakietu.
Pierwszy z nich dotyczy ponad 30 wpisów na listę sankcyjną obejmujących cały łańcuch produkcji i dostaw rosyjskich dronów dalekiego zasięgu Garpiya. Drugi odnosi się do rosyjskiego odpowiednika systemu satelitarnego Starlink, znanego jako Rassvet.
Garpiya
Według wysokiego rangą urzędnika Unii Europejskiej od początku pełnoskalowej inwazji Rosji ukraińscy cywile oraz infrastruktura cywilna znajdują się pod ogromną presją rosyjskich ataków powietrznych, szczególnie z wykorzystaniem dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu.
Po wygaśnięciu w maju trzydniowego rozejmu wynegocjowanego z inicjatywy Stanów Zjednoczonych Rosja skierowała przeciwko Ukrainie ponad 200 dronów dalekiego zasięgu. Maszyny te uderzały m.in. w infrastrukturę energetyczną, budynki mieszkalne, a także obiekty cywilne, w tym przedszkole.
Z tego powodu 21. pakiet sankcji w szczególny sposób koncentruje się na ograniczeniu produkcji rosyjskich dronów dalekiego zasięgu. Jak wyjaśnił unijny urzędnik, przyjęto w tym przypadku „inne podejście”.
„Skupiliśmy się na jednej kategorii dronów dalekiego zasięgu – Garpiach – i w praktyce zmapowaliśmy cały łańcuch ich produkcji i dostaw” – powiedział. „Za jednym zamachem obejmujemy dziś sankcjami ponad 30 podmiotów powiązanych z tym systemem”.
Najnowszy pakiet obejmuje 37 nowych wpisów na listę sankcyjną, wymierzonych w osoby i podmioty bezpośrednio zaangażowane w produkcję bojowych dronów Garpiya oraz Garpiya-A1.
Na liście znalazły się m.in. przedsiębiorstwa odpowiedzialne za wytwarzanie głowic bojowych, silników startowych rakiet, katapult oraz innych komponentów niezbędnych do wykorzystania tej broni dalekiego zasięgu.
Jacob Funk Kirkegaard, starszy ekspert think tanku Bruegel, w rozmowie z Euronews podkreśla, że docenia wojskowy wymiar najnowszego pakietu sankcji, jednak ostrożnie podchodzi do oceny jego skuteczności.
„Rosja dysponuje wieloma typami dronów dalekiego zasięgu” – zaznacza. „Nie oznacza to, że te działania są chybione. Warto je podejmować. Nie powinniśmy jednak udawać, że uderzenie w jeden z wielu systemów dronów, które Rosja posiada lub rozwija, radykalnie zmieni skalę strategicznego zagrożenia, jakie dziś stanowi ona dla Ukrainy, a w dłuższej perspektywie także dla pozostałych państw Europy”.
Rassvet
Pakiet sankcji obejmuje również rosyjskie firmy działające na styku technologii wojskowych, elektroniki oraz systemów łączności. Wysoki rangą urzędnik Unii Europejskiej, z którym rozmawiał Euronews, zasugerował, że jednym z celów ograniczeń stała się konkretna spółka oraz rozwijany przez nią system satelitarny.
„Za szczególnie istotne uważam ograniczenie produkcji systemu, który Rosja rozwija jako alternatywę dla Starlinka. Dlatego rosyjski projekt Starlinka został uwzględniony w tym pakiecie” – powiedział urzędnik.
System satelitarny Rassvet, działający na niskiej orbicie okołoziemskiej i produkowany przez rosyjską firmę kosmiczną Biuro 1440, jest w rosyjskich mediach często przedstawiany jako „alternatywa dla Starlinka”. Jego zadaniem ma być zapewnienie użytkownikom w Rosji szybkiego dostępu do internetu.
Pierwsze 16 satelitów tego systemu zostało wyniesionych na orbitę w marcu 2026 roku. Rosyjskie plany zakładają rozmieszczenie 250 satelitów do 2027 roku oraz zwiększenie tej liczby do 900 do 2035 roku.
Kirkegaard przypomina, że gdy Rosja wcześniej traciła dostęp do systemu Starlink, m.in. w lutym 2026 roku, miało to „bardzo poważne konsekwencje dla jej zdolności do prowadzenia działań na polu walki”.
„Odebranie Rosji możliwości stworzenia w przyszłości alternatywy dla Starlinka powinno być oczywiście jednym z kluczowych priorytetów” – ocenia ekspert. Jego zdaniem decyzja Unii Europejskiej o objęciu sankcjami projektu Rassvet może ograniczyć rosyjskie zdolności operacyjne na froncie w Ukrainie, a także osłabić długoterminowy potencjał Moskwy do budowania militarnego zagrożenia dla Unii Europejskiej.
„Gdy Unia Europejska, a szerzej Europa, przygotowuje się na świat, w którym przez wiele lat będziemy musieli samodzielnie odstraszać Rosję, niezwykle ważne dla naszego bezpieczeństwa jest ograniczanie rosyjskich zdolności wojskowych w perspektywie najbliższych trzech, czterech czy dziesięciu lat” – podkreśla Kirkegaard.
Oceniając szerzej wsparcie dla Ukrainy, ekspert uznaje objęcie sankcjami dronów Garpiya oraz satelitów Rassvet za działanie uzasadnione i potencjalnie skuteczne. Jednocześnie zaznacza, że bezpośredni wpływ na sytuację na froncie mają przede wszystkim państwa finansujące ukraińskie programy rozwoju dronów dalekiego zasięgu oraz rakiet balistycznych i manewrujących. Wśród najaktywniejszych w tym obszarze wymienia zazwyczaj Holandię, Niemcy oraz państwa nordyckie.