Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

W Rzymie ruszają rozmowy Izrael–Liban o wycofaniu IDF ze stref pilotażowych

Kolumna samochodów podjeżdża pod ambasadę USA w Rzymie, gdzie we wtorek 14 lipca 2026 r. mają się odbyć rozmowy ambasadorów Izraela i Libanu.
Kolumna pojazdów podjeżdża pod ambasadę USA w Rzymie, gdzie mają się odbyć rozmowy na szczeblu ambasadorów między Izraelem a Libanem, we wtorek 14 lipca 2026 roku. Prawo autorskie  AP Photo/Alessandra Tarantino
Prawo autorskie AP Photo/Alessandra Tarantino
Przez Cecilia Attanasio Ghezzi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W ambasadzie USA w Rzymie trwa szósta runda rozmów Izraela z Libanem o wycofaniu wojsk z dwóch stref pilotażowych, rozbrojeniu Hezbollahu i przyszłości UNIFIL.

Przez dwa dni Rzym staje się centrum dyplomacji bliskowschodniej. Szósta runda rozmów między Izraelem a Libanem odbywa się w mieście we wtorek i środę. To pierwsze spotkanie od 26 czerwca, kiedy w Waszyngtonie podpisano porozumienie ramowe między dwoma państwami, mające doprowadzić do „trwałego pokoju”.

REKLAMA
REKLAMA

Porozumienie przewiduje rozbrojenie Hezbollahu oraz wycofanie Sił Obronnych Izraela (IDF) z dwóch „stref pilotażowych” na południu kraju, ale szyickie, proirańskie ugrupowanie odrzuciło dokument.

Rozmowy „rozpoczęły się dziś rano, ich celem jest zakończenie bombardowań Bejrutu i innych części południa oraz doprowadzenie do pełnej autonomii i kontroli terytorium przez legalne instytucje libańskie, czyli rząd Aouna, a nie oddziały Hezbollahu” – potwierdził minister spraw zagranicznych Włoch, Antonio Tajani, na marginesie wydarzenia partyjnego w Rzymie.

Rozmowy odbywają się w ambasadzie USA za zamkniętymi drzwiami. Ambasador Izraela w Waszyngtonie, Yechiel Leiter, stoi na czele izraelskiej delegacji, natomiast prezydencja Libanu ogłosiła, że „delegacja libańska została zobowiązana do domagania się natychmiastowego wycofania sił izraelskich z dwóch stref pilotażowych przed kontynuowaniem dyskusji”.

Z dyplomatycznego źródła w Bejrucie, cytowanego przez agencję Ansa, wynika również, że „armia jest gotowa stopniowo przejmować kontrolę nad miejscowościami, z których wycofa się wojsko izraelskie”.

Także Times of Israel podaje, że w centrum rozmów jest program pilotażowy, w ramach którego libańskie siły zbrojne mają wejść na tereny na południu kraju opuszczone przez Siły Obronne Izraela (IDF), tak aby zapewnić, że będą pozbawione broni Hezbollahu.

W minioną sobotę w Bejrucie amerykańska delegacja wojskowa rozpoczęła z armią libańską rozmowy o technicznych szczegółach wycofania Izraela ze „stref pilotażowych”.

„Jesteśmy gotowi poczynić postępy we wdrażaniu tych dwóch stref pilotażowych. Mam nadzieję i wierzę, że ten cykl rozmów w Rzymie przyczyni się do realizacji tego celu” – powiedział w poniedziałek w Jerozolimie minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa’ar, spotykając się z mediami.

Porozumienie w Rzymie: czy jest możliwe?

„Trzeba stworzyć warunki polityczne, a nie militarne, aby rozbroić Hezbollah. Te dwa warunki polityczne to bezwarunkowe wycofanie się Izraela z okupowanego terytorium Libanu oraz wyznaczenie linii granicznej między Izraelem a Libanem, która do dziś pozostaje nieustalona” – wyjaśnia w rozmowie z Euronews ambasador i wykładowca dyplomacji i negocjacji na uniwersytecie Luiss, Pasquale Ferrara.

„Uważam, że rząd Libanu został już popchnięty do granic możliwych ustępstw; dalej groziłoby to zachwianiem niezwykle kruchych wewnętrznych równowag w kraju. Nie chciałbym, aby w imię poszukiwania zewnętrznego pokoju z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi Liban naraził na szwank pokój wewnętrzny, z trudem odbudowywany przez wiele dekad po wojnie domowej” – kontynuuje wykładowca.

Zdaniem ambasadora trudno więc oczekiwać, że dwudniowe rozmowy w Rzymie przyniosą prawdziwe porozumienie pokojowe. Można natomiast wyobrazić sobie, że zostanie sformalizowana „bardziej precyzyjna mapa drogowa” dotycząca stopniowego wycofywania się Izraela, oparta na parametrach kontroli terytorium ustalonych przez stronę libańską. „Taki rezultat byłby naprawdę interesujący”.

Po Unifil: propozycja ministra obrony Guido Crosetto

Podczas szczytu omawiana jest także przyszłość obecności wojskowej w Libanie. W związku z zakończeniem oficjalnego mandatu Unifil zaplanowanym na 31 grudnia 2026 roku otwiera się dyskusja o nowej międzynarodowej sile. Minister obrony Guido Crosetto proponuje misję o charakterze odstraszającym, która wykraczałaby poza ograniczenia obecnej operacji.

Wtóruje mu podpułkownik Gianfranco Paglia w wywiadzie udzielonym Cosmo: „Misje pokojowe nie mogą mieć daty ważności: wiadomo, kiedy się zaczynają, nie wiadomo, kiedy się kończą. Za każdym razem, gdy w pośpiechu opuszczaliśmy jakiś kraj, ostatecznie słono za to płaciliśmy. Rząd o tym wie, nie można porzucić Libanu, ale z pewnością coś trzeba zmienić, bo nie można być na miejscu i chować się w bunkrze bez możliwości działania. Nie można tylko patrzeć, jak strony do siebie strzelają, i nie interweniować”.

Według włoskiego ministra nowa siła powinna mieć do dyspozycji bardziej zdecydowane narzędzia do kontroli wrażliwych obszarów, zajmowania nielegalnych magazynów broni i zapobiegania ponownemu zbrojeniu, działając jako siła odstraszająca, bez angażowania się w bezpośrednią wojnę. Wyzwaniem pozostaje jednak to, że żadna misja nie może być skuteczna, jeśli jest postrzegana jako siła okupacyjna.

Ambasador Ferrara ma zupełnie inne zdanie: „Nie widzę, w jaki sposób Organizacja Narodów Zjednoczonych mogłaby zatwierdzić misję, która miałaby charakter combat, to znaczy byłaby zdolna prowadzić działania zbrojne, a nawet zmuszać jedną z sił obecnych na miejscu, Hezbollah, do rozbrojenia.

Poza tym określanie tej misji jako nieskutecznej jest nie tylko niesprawiedliwe wobec kolejnych włoskich kontyngentów, ale przede wszystkim oznacza bezrefleksyjne przyjmowanie punktu widzenia Izraela”.

Jak podkreśla w rozmowie z Euronews ekspert ds. obrony i strategii Gregory Alegi, „nie będzie łatwo znaleźć chętnych do udziału w przyszłej misji pokojowej: Francuzi zmagają się z problemem postkolonialnym, my z kolei z innym, niektóre państwa są postrzegane jako obce mocarstwa, a muzułmanom trudno byłoby walczyć z muzułmańską organizacją”.

Rzym: dlaczego tu i jaka jest rola Włoch?

„Rzym jest w pewnym sensie krajem przyjaznym, który nie ma własnej agendy politycznej na Bliskim Wschodzie, nie chce odbudowywać imperiów ani zakładać kolonii. Chce po prostu utrzymywać przyjaźń, dążyć do pokoju i stabilności” – tłumaczy w rozmowie z Euronews Gregory Alegi, ekspert ds. obrony i strategii oraz wykładowca historii i polityki USA na uniwersytecie Luiss.

„Są też inne okoliczności, sprzyjające temu dzięki amerykańskiej sieci dyplomatycznej, szczególnie we Włoszech. Dowodem jest fakt, że to właśnie ambasada USA gości rozmowy” – dodaje ambasador i wykładowca dyplomacji i negocjacji na tej samej uczelni, Pasquale Ferrara. I kontynuuje: „Powiedzmy, że to nie jest tak, iż Włochy jako takie uczestniczą w tym formacie, bo format jest już wcześniej ustalony. Później jednak, jak zwykle w takich przypadkach, pojawi się debriefing, spotkania na marginesie i tak dalej”.

Jak doszło do rozmów Liban–Izrael w Rzymie?

Porozumienie ramowe osiągnięto po wejściu w życie kruchego zawieszenia broni w nowej wojnie, która wybuchła między Hezbollahem a armią izraelską.

Szyicki, proirański ruch Hezbollah wciągnął Liban w konflikt 2 marca, bombardując Izrael w geście poparcia dla Iranu.

Armia izraelska jednak wciąż przeprowadza ograniczone naloty powietrzne na południu i burzy okupowane wsie, jak podają libańskie media państwowe.

Od początku konfliktu izraelskie naloty pochłonęły ponad 4,3 tys. ofiar, według władz Libanu.

W tym samym czasie armia izraelska poinformowała o śmierci 38 żołnierzy i jednego cywila.

„Szanse na przełom w Rzymie są raczej ograniczone. Bardziej prawdopodobne jest to, że zobaczymy okazję do pokazania, iż proces nadal trwa, że negocjacje toczą się mimo sprzeciwu i przeszkód, które zaczynają się pojawiać” – ocenia Karim Bitar, wykładowca paryskiej uczelni Sciences Po.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rubio ogłasza zawarcie porozumienia ramowego między Izraelem a Libanem

Szczyt w Antibes: zbliżenie Włoch i Francji, misja dla Libanu, atom i kosmos

Minister Izraela: Liban musi spłonąć po śmierci czterech żołnierzy IDF