Ceramika z fabryki we Włocławku od lat jest jednym z polskich produktów eksportowych. Teraz doczekała się specjalnej wystawy w Parlamencie Europejskim. Można było nie tylko zobaczyć gotowe produkty, ale i samemu spróbować swych talentów plastycznych. Wystawę zorganizował europoseł Kosma Złotowski.
Ludowe inspiracje
Prawie każdy w Polsce kojarzy fajans z Włocławka - charakterystyczne kwiatowe wzory często w kobaltowej kolorystyce. W latach PRL zastawa stołowa z Włocławka była szczytem marzeń (konkurując z wyrobami z Bolesławca i porcelaną z Ćmielowa), ale na szczęście zainteresowanie tymi produktami nie zniknęło wraz ze zmianą systemu choć fabryka miała w ciągu tych lat też trudniejsze momenty.
Historia fajansu włocławskiego rozpoczęła się jednak dużo wcześniej bo w 1873 roku, kiedy to lokalne zakłady ceramiki zaczęły tworzyć unikalne wyroby inspirowane ludowymi motywami. Kolejne dekady przynosiły wzrost popularności ceramiki włocławskiej, a zakłady stały się ważnym centrum polskiego rzemiosła. Po II wojnie światowej, na skutek reform, Włocławek zaczął jeszcze mocniej czerpać z lokalnych wzorców zdobniczych.
Z czasem pojawiły się także nowe inspiracje, takie jak "pikasiaki" – modernistyczne wzory tworzone przez artystów plastyków, które zyskały uznanie także poza granicami Polski. Produkcja fajansu włocławskiego została przerwana w latach 90. Dzięki inicjatywie Jerzego i Ewy Szanowskich zakład wznowił działalność w 2002 roku. Potem był znów czas kryzysu, ale fabryka od kilku lat prowadzona przez Tyberiusza Rajsa nie tylko to przetrwała, ale proponuje nowatorskie rozwiązania.
Tradycja i nowoczesność
"Wciąż wytwarzamy ceramikę, zatrudniając dawnych mistrzów ręcznego zdobienia. Dla mnie osobiście to zaszczyt i poczucie odpowiedzialności wynikające z kontynuowania tak pięknej tradycji. Zobowiązanie, które motywuje także do szukania nowych inspiracji" - mówił w rozmowie z Euronews Tyberiusz Rajs.
Znakiem nowych czasów jest poszerzenie oferty, dziś to nie tylko zastawa stołowa, filiżanki, kubki, ale i na przykład lampy czy ozdobne szkatułki. A nawet... torebki ozdobione elementami fajansowymi. Wszystko to można było zobaczyć także w Parlamencie Europejskim.
"Włocławski fajans jest ważną częścią kulturowego i gospodarczego dziedzictwa naszego regionu. Dzięki zaangażowaniu lokalnych pasjonatów i artystów tradycja tworzenia tych wyjątkowych wyrobów nadal żyje. Ta wystawa jest wyrazem wdzięczności dla wszystkich osób, które swoją pracą czynią nasze otoczenie piękniejszym, bardziej kolorowym i inspirującym" - to z kolei słowa europosła (EKR) Kosmy Złotowskiego, który był organizatorem wystawy.
Istotny element ekspozycji to również prace laureatów konkursu „Fajans włocławski oczami młodych”, zorganizowanego przez europosła w szkołach we Włocławku, Rypinie i Aleksandrowie Kujawskim. Autorzy zwycięskich prac zostali zaproszeni do Brukseli, aby osobiście uczestniczyć w otwarciu wystawy.
Podczas wydarzenia uczestnicy mogli nie tylko poznać historię włocławskiego fajansu oraz jego współczesne interpretacje, ale również obejrzeć pokaz ręcznego malowania ceramiki przygotowany przez artystki związane z tą wyjątkową tradycją. Pod ich okiem mieli także okazję samodzielnie spróbować swoich sił w zdobieniu charakterystycznych fajansowych wzorów. Z tej okazji skorzystała także przewodnicząca PE, Roberta Metsola, która nie tylko odwiedziła wystawę, ale i sama próbowała malować.
Fajans czy porcelana?
Na koniec pytanie, które powinno być na początku. Czym się właściwie różni fajans od porcelany?
"Najprościej mówiąc różnią się pod względem materiału i stylu wykończenia. Fajans charakteryzuje się bardziej porowatą, chłonną powierzchnią, co nadaje mu matowy wygląd. Jest także mniej trwały niż porcelana, ale za to bardziej przystępny cenowo. Fajans włocławski od zawsze wyróżniał się ręcznie malowanymi wzorami, co czyni go wyjątkowym. W odróżnieniu od błyszczącej i bardziej wytrzymałej porcelany, fajans ma duszę i wyrazisty charakter ludowy" - mówi Tyberiusz Rajs.