Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Pięć państw UE chce surowszych zabezpieczeń dla przyszłych członków, by uniknąć powtórki z Orbánem

Czarnogóra uchodzi za faworyta wśród państw kandydujących do Unii Europejskiej.
Czarnogóra uchodzi za faworyta wśród kandydatów do UE. Prawo autorskie  FRANCOIS LENOIR/EUROPEAN UNION
Prawo autorskie FRANCOIS LENOIR/EUROPEAN UNION
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Niemcy, Francja, Niderlandy, Belgia i Luksemburg chcą wzmocnienia mechanizmów zabezpieczających, które pozwoliłyby szybciej reagować na naruszenia demokracji i praworządności w przyszłych państwach członkowskich Unia Europejska. To wnioski wyciągnięte z doświadczeń „epoki Orbána”.

Pięć państw członkowskich Unii Europejskiej - Niemcy, Francja, Niderlandy, Belgia oraz Luksemburg - postuluje, by Unia Europejska została wyposażona w dodatkowe instrumenty pozwalające szybciej reagować na naruszenia praw podstawowych i zasad demokracji przez państwa przystępujące. Apel ten pojawia się w momencie, gdy kwestia rozszerzenia UE ponownie nabiera dużej wagi politycznej.

REKLAMA
REKLAMA

W przygotowanym wspólnie dokumencie proponuje się wzmocnienie przyszłych traktatów akcesyjnych o klauzule ochronne. Miałyby one umożliwiać zdecydowaną reakcję w sytuacji łamania prawa, w tym szybkie nakładanie sankcji, takich jak zawieszenie wypłat funduszy unijnych czy ograniczenie prawa głosu.

Zakłada się również, że nowi członkowie przez nieokreślony czas mogliby mieć ograniczone prawo weta, aby zapobiec sytuacjom, w których pojedyncze państwo blokuje kluczowe decyzje. Dotyczy to szczególnie obszarów, takich jak polityka zagraniczna, gdzie w UE obowiązuje zasada jednomyślności.

Jak ujął to jeden z dyplomatów: „rozszerzenie nie może odbywać się kosztem naszej zdolności do działania”.

Inicjatywa jest w dużej mierze reakcją na doświadczenia związane z rządami Viktora Orbána, który przez lata wielokrotnie wchodził w konflikt z partnerami unijnymi, m.in. poprzez stosowanie wet blokujących wspólne decyzje.

Wprowadzane w tym czasie reformy osłabiające mechanizmy kontroli i równowagi doprowadziły do licznych postępowań sądowych oraz zamrożenia środków unijnych liczonych w miliardach euro. Na początku roku jego sprzeciw wobec pakietu pożyczkowego dla Ukrainy o wartości 90 mld euro wywołał ostre reakcje i zarzuty o szantaż polityczny.

Dokument proponuje także nowy mechanizm ochrony zasady lojalnej współpracy, o której naruszenie oskarżano Orbána przy okazji wycofania się z wcześniejszych ustaleń dotyczących pakietu finansowego.

Autorzy podkreślają, że „wyciągając wnioski z poprzednich rund rozszerzenia, potrzebujemy nowego spojrzenia na traktaty akcesyjne. Proste kopiowanie dotychczasowych rozwiązań nie wystarczy”.

Dodają również, że „na stole powinny leżeć wszystkie opcje”.

Obecnie w Brukseli trwają wstępne prace nad traktatem akcesyjnym z Czarnogórą, która jest najbardziej zaawansowanym kandydatem w procesie rozszerzenia.

Dokument ma wpłynąć na bieżące negocjacje i sprawić, by rozwiązania przyjęte w przypadku Czarnogóry stały się wzorem dla kolejnych państw kandydujących, takich jak Ukraina, Mołdawia, Albania, Macedonia Północna oraz Serbia.

Choć nie wymienia się ich wprost, część zapisów – w tym o „wzmocnionych” okresach przejściowych w polityce rolnej i polityce spójności – jest interpretowana jako odpowiedź na obawy części państw członkowskich dotyczące akcesji Ukrainy.

Autorzy sugerują także wprowadzenie dodatkowych okresów przejściowych, które miałyby ograniczyć potencjalne „zakłócenia” na rynku pracy, w poziomie życia oraz na rynku mieszkaniowym, wynikające z pełnej swobody przepływu pracowników.

Brak regresu

Kluczowym elementem dokumentu pozostaje kwestia praworządności.

W ostatnich latach Unia Europejska miała trudności z powstrzymywaniem procesów demokratycznego regresu w części państw, które dołączyły w 2004 roku, w tym w Polsce, na Węgrzech i Słowacji.

Pokazało to, że możliwości nacisku Brukseli są ograniczone po zakończeniu procesu akcesyjnego, nawet mimo rygorystycznych kryteriów wejścia.

Dlatego autorzy proponują wzmocnienie narzędzi kontroli już po przystąpieniu do UE. Chcą wprowadzenia „klauzuli niepogarszania standardów”, która miałaby wiążący charakter. W przypadku regresu Unia mogłaby stosować „środki ochronne” wykraczające poza obecne mechanizmy, takie jak procedury naruszeniowe czy blokada funduszy.

Katalog tych „środków ochronnych” miałby zostać doprecyzowany przez państwa członkowskie.

Dokument przewiduje również uproszczenie procedury z artykułu 7 traktatów UE, określanego jako „opcję atomową”. Obecnie składa się ona z dwóch etapów, z których drugi – wymagający jednomyślności – w praktyce jest trudny do zastosowania.

W proponowanej reformie zawieszenie prawa głosu mogłoby następować już przy większości 4/5 państw członkowskich, co miałoby umożliwić szybszą reakcję w sytuacji, gdy nowe państwo członkowskie zacznie odchodzić od standardów praworządności.

Szczyt UE–Bałkany Zachodnie w Czarnogórze.
Szczyt UE–Bałkany Zachodnie w Czarnogórze. Alexandros MICHAILIDIS/Alexandros MICHAILIDIS

Co znamienne, autorami tych propozycji są Niemcy, Francja, Niderlandy, Belgia oraz Luksemburg – pięć z sześciu państw założycielskich Wspólnot Europejskich. Wśród sygnatariuszy nie ma natomiast Włochy.

Dwa z tych państw, Francja i Niderlandy, w Brukseli uchodzą za bardziej sceptyczne wobec dalszego rozszerzania Unii, mimo że jednocześnie pozostają jednymi z najbliższych sojuszników Ukrainy.

Koalicja argumentuje, że wprowadzenie do przyszłych traktatów akcesyjnych klauzul ochronnych oraz okresów przejściowych może pomóc złagodzić obawy opinii publicznej związane z kolejnymi etapami rozszerzenia Unii.

„Musimy wykorzystać tę okazję i zaprojektować konieczne usprawnienia, tak aby rozszerzenie wzmocniło UE i zwiększyło bezpieczeństwo jej sąsiedztwa” – podkreślono we wstępie dokumentu.

Dodano również: „to będzie kluczowe, by utrzymać i zwiększyć polityczne oraz społeczne poparcie dla rozszerzenia, które z kolei jest niezbędne do ratyfikacji traktatów akcesyjnych we wszystkich państwach członkowskich”.

Cała propozycja wpisuje się w szerszą debatę, która nasila się w Unii Europejskiej Unia Europejska na temat tego, jak dostosować wieloletni proces akcesyjny do zmieniającej się sytuacji geopolitycznej – tak, aby przestał być wyłącznie procedurą administracyjną, a stał się realnym i przewidywalnym narzędziem integracji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Bruksela ostrzega Albanię w sprawie inwestycji powiązanej z rodziną Trumpa

Costa popiera uproszczenie zasad akcesji do UE przed szczytem ws. Bałkanów Zachodnich

„Już daliśmy wystarczająco dużo”. Premier Bułgarii zapowiada koniec dostaw broni dla Ukrainy