Tragiczny wypadek lotniczy w Chorwacji. Na półwyspie Istria rozbił się niewielki samolot lecący z Austrii, a wszystkie cztery osoby na pokładzie poniosły śmierć.
Cztery osoby zginęły w katastrofie małego samolotu na chorwackim półwyspie Istria.
Maszyna, która wystartowała z austriackiego Tyrolu, rozbiła się w pobliżu Puli.
Samolot był zarejestrowany w Niemczech. Służby nie podały jeszcze oficjalnie obywatelstwa ofiar.
Według nieoficjalnych informacji chorwackiej telewizji publicznej HRT wszyscy pasażerowie mieli być obywatelami Austrii.
Z danych serwisu Flightradar24 wynika, że lot rozpoczął się w okolicach miejscowości Nikolsdorf w Tyrolu.
Świadkowie relacjonują, że maszyna leciała stabilnie do momentu zbliżenia się do Puli. Następnie nagle weszła w spiralny lot nurkowy i runęła na ziemię.
Jak podaje stacja Nova TV, po uderzeniu nie doszło do eksplozji. Słychać było jedynie głuchy huk.
Według świadków pilot miał duże doświadczenie, a warunki pogodowe nie stwarzały problemów dla lotnictwa.
Rozbity samolot to Beechcraft Bonanza G36, jednosilnikowa, sześciomiejscowa maszyna tłokowa napędzana silnikiem o mocy 300 KM.
Model jest ceniony za duży zasięg, osiągi i jakość wykonania. Producent, firma Textron Aviation, zakończył jego produkcję w ubiegłym roku. Bonanza pozostaje najdłużej seryjnie produkowanym samolotem w historii lotnictwa.
Według chorwackich mediów samolot prawdopodobnie miał lądować na lotnisku w Medulinie.
Lot nie został jednak oficjalnie zgłoszony. Śledczy wyjaśniają okoliczności katastrofy.
Więcej informacji na temat ofiar i przyczyn wypadku ma zostać przekazanych po zakończeniu pierwszych czynności dochodzeniowych.