Władze w Kijowie informują, że w ciągu ostatniej doby rosyjskie ataki z użyciem dronów i rakiet doprowadziły do śmierci co najmniej 10 osób. Ponad 76 osób zostało rannych na terenie całej Ukrainy.
W niedzielny poranek Rosja wystrzeliła pocisk balistyczny w kierunku Mikołajowa na południu Ukrainy.
Lokalne władze informują, że co najmniej pięć osób zostało rannych - trzech mężczyzn i dwie kobiety - i przewiezionych do pobliskich szpitali. Na tę chwilę nie są znane szczegóły dotyczące ich stanu zdrowia.
Atak ten jest częścią szerszej fali uderzeń, które objęły ponad dziesięć miast w całym kraju. Według dostępnych danych, w ciągu ostatnich 24 godzin rosyjskie ataki doprowadziły do śmierci co najmniej 10 osób. Ponad 70 osób zostało rannych.
Siły Powietrzne Ukrainy przekazały, że z rejonu Moskwy przeprowadzono zmasowany ostrzał z użyciem setek dronów i rakiet. Ukraińska obrona powietrzna wykryła w sobotę oraz w nocy z soboty na niedzielę co najmniej 268 dronów naruszających przestrzeń powietrzną kraju, z czego 249 udało się zestrzelić.
Siły Powietrzne poinformowały, że co najmniej 19 dronów uderzeniowych Shahed irańskiej produkcji oraz jeden pocisk balistyczny zdołały jednak osiągnąć swoje cele w 15 różnych lokalizacjach.
Według gubernatora obwodu donieckiego, Wadyma Filaszkina, dwie osoby zginęły w Dobropilli i Mykołajiwce w Donbasie, na wschodzie Ukrainy. W odrębnych atakach na ten region, uznawany za najaktywniejszy odcinek frontu, rannych zostało dziewięć kolejnych osób.
W wyniku ostrzałów obwodu zaporoskiego na południu kraju zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych, w tym jedno dziecko. Trzy kolejne ofiary śmiertelne odnotowano w obwodzie chersońskim, gdzie rosyjskie siły ostrzelały zabudowę mieszkalną w 39 miejscowościach regionu.
Tymczasem Ukraina podkreśla, że kontynuuje uderzenia w rosyjską infrastrukturę naftową - zarówno na lądzie, atakując rafinerie i magazyny paliw, jak i na morzu. Kijów informuje o kolejnym ataku na tankowce należące do tzw. „floty cieni” Kremla, wykorzystywanej do omijania sankcji.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, przekazał, że nad ranem w niedzielę trafiono dwa statki „przy wejściu do portu Noworosyjsk” nad Morzem Czarnym.
„Te tankowce były aktywnie wykorzystywane do transportu ropy - już nie są” - napisał ukraiński przywódca we wpisie w serwisie X.
„Ukraińskie zdolności do prowadzenia uderzeń dalekiego zasięgu będą dalej kompleksowo rozwijane - na morzu, w powietrzu i na lądzie. Sława Ukrainie!” - dodał.
Port w Noworosyjsku wielokrotnie był już celem ukraińskich ataków. Po serii uderzeń Kijowa na anektowany przez Rosję Krym stał się jedną z głównych baz Moskwy.
Znaczenie tego portu dla Kremla wyraźnie wzrosło - obecnie pełni on rolę kluczowego węzła naftowego, wojskowego i logistycznego. Uważa się również, że jest jednym z głównych ośrodków operacyjnych rosyjskiej „floty cieni”.