Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Co wiemy o statku ABINSK i dlaczego nie został zatrzymany?

 Francuska marynarka wojenna przechwyciła w czwartek tankowiec na Morzu Śródziemnym, który podróżował z Rosji, w ramach misji wymierzonej w rosyjską flotę cienia, czwartek, 22 stycznia 2026 r.
Francuska marynarka wojenna przechwyciła w czwartek tankowiec na Morzu Śródziemnym, który podróżował z Rosji, w ramach misji wymierzonej w rosyjską flotę cienia, czwartek, 22 stycznia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Tamsin Paternoster & Noa Schumann
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Statek niedawno zacumował w izraelskim porcie i jest w drodze do Turcji, pomimo zarzutów, że przewozi pszenicę z okupowanej przez Rosję Ukrainy.

Masowiec pływający pod rosyjską banderą, który według Ukrainy mógł przewozić zboże pochodzące z terytoriów okupowanych przez Moskwę, zacumował w Izraelu, a następnie obrał kurs powrotny w stronę Rosji.

REKLAMA
REKLAMA

Dane śledzenia firmy wywiadowczej Kpler wskazują, że statek ABINSK wpłynął 12 kwietnia do portu w Hajfie w Izraelu - największego międzynarodowego portu morskiego w tym kraju - a 15 kwietnia opuścił nabrzeże.

Analiza jego trasy sugeruje, że po wypłynięciu z Hajfy jednostka znajdowała się w stanie „balastowym”, co może oznaczać, że wcześniej rozładowała cały ładunek w porcie. Następnie przez kilka godzin przepływała przez turecki port Çanakkale w Turcji, po czym jej kolejnym celem miał być Stambuł.

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że z wyprzedzeniem ostrzegło władze Izraela o jednostce oraz o tym, co określiło jako możliwe pochodzenie ładunku z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy.

Strona ukraińska twierdzi również, że statek rozładował towar w porcie w dniach 12–14 kwietnia i wystąpiła o jego zajęcie na podstawie decyzji sądu.

Według doniesień Axios, izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar miał przekazać Ukrainie, że jest już za późno na zatrzymanie jednostki, ponieważ opuściła ona port.

Dlaczego statek mógł zawinąć do portu?

Nie istnieje globalny zakaz eksportu rosyjskiego zboża. Choć Ukraina uznaje wywóz surowców rolnych z okupowanych terenów bez jej zgody za nielegalny na gruncie prawa krajowego, brak wiążących regulacji międzynarodowych sprawia, że tego typu transporty mogą nadal trafiać do portów na całym świecie.

Co więcej, rosyjskie zboże nie jest objęte pełnym zakazem w ramach sankcji Unii Europejskiej, a produkty żywnościowe są zasadniczo wyłączone z szerokich restrykcji nałożonych na Rosję po jej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Wyjątek stanowi import z okupowanego przez Rosję Krymu - w tym przypadku, jeśli nie zostanie on zatwierdzony przez Ukrainę, pozostaje on zakazany.

Tankowiec Boracay, który rzekomo należy do tak zwanej rosyjskiej floty cieni, jest widziany w czwartek, 2 października 2025 r., u wybrzeży Saint-Nazaire na francuskim wybrzeżu Atlantyku.
Tankowiec Boracay, który rzekomo należy do tak zwanej rosyjskiej floty cieni, jest widziany w czwartek, 2 października 2025 r., u wybrzeży Saint-Nazaire na francuskim wybrzeżu Atlantyku. AP Photo

W praktyce porty Unii Europejskiej zostały w dużej mierze zamknięte dla statków powiązanych z rosyjską flotą handlową, przy czym wyjątki dotyczą jednostek przewożących żywność i produkty rolne. Statki należące do tzw. „floty cieni” Rosji, a także jednostki podejrzewane o transport zboża z okupowanych terytoriów Ukrainy, podlegają sankcjom i zakazom.

Kraje takie jak Izrael czy Turcja nie są objęte sankcjami Unii Europejskiej, co oznacza, że ewentualne zatrzymanie takiego statku zależy wyłącznie od ich krajowych przepisów i decyzji administracyjnych.

Z punktu widzenia prawa międzynarodowego grabież, plądrowanie oraz wykorzystywanie zasobów przez siły okupacyjne na własny użytek są zakazane i mogą zostać uznane za zbrodnię wojenną.

Co wiadomo o ładunku?

Śledczy z projektu SeaKrime, zajmującego się analizą nielegalnej działalności żeglugowej i prowadzonego przez ukraińską organizację pozarządową Myrotvorets, twierdzą, że statek mógł przewozić co najmniej 7500 ton pszenicy pochodzącej z okupowanych terytoriów Ukrainy. Według ich ustaleń zboże miało być wcześniej przeładowywane między statkami w porcie Kaukaz, a następnie deklarowane jako pochodzące z Rosji.

Dziennikarka Kateryna Yaresko wskazała, że ładunek mógł pochodzić z Kerczu na Krymie, terytorium zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku. Jej ustalenia sugerują, że statek wypłynął 17 marca z transportem zboża, a 12 kwietnia został przyjęty do rozładunku w Izraelu.

Publicznie dostępne dane śledzenia nie wskazują jednoznacznie, kiedy jednostka opuściła Rosję lub Krym, jednak pokazują, że w latach 2018–2025 statek operował głównie we wschodniej części Morza Śródziemnego i wielokrotnie zawijał do rosyjskich portów.

Choć ustalenia SeaKrime opierają się na analizie otwartych źródeł i nie zostały niezależnie potwierdzone, ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśla, że ładunek może pochodzić z okupowanych przez Rosję obszarów Ukrainy.

Według tego stanowiska ABINSK należy do rosyjskiej „floty cieni” — sieci starych statków wykorzystywanych do omijania sankcji. Jednostki te często są formalnie własnością firm pośrednich i stosują techniki utrudniające śledzenie, w tym wyłączanie systemów identyfikacyjnych.

Dane o statku wskazują, że ma on około 20 lat - został zbudowany w Japonii w 2006 roku. W przeszłości wielokrotnie zmieniał właścicieli i bandery, m.in. pływał pod banderą Liberii pod nazwą Lago di Nemi.

Ukraińska Służba Wywiadu Zagranicznego podała również, że w 2025 roku eksportowano ponad 2 miliony ton zboża z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy, z czego ponad połowa trafiła do Egiptu i Bangladeszu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Francja zatrzymuje statek podejrzany o przynależność do rosyjskiej "floty cieni"

Belgia przejęła rosyjski tankowiec na Morzu Północnym

Rosyjska "flota cieni" pojawiała się na duńskich wodach niemal codziennie w 2025 roku