Podczas najwyższej rangi wizyty UE w Zatoce Perskiej od wybuchu wojny w Iranie, Antonio Costa wzmocnił partnerstwo z regionem i wezwał do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, ostrzegając przed „katastrofalnymi konsekwencjami” jej blokady.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa zaapelował o „głębsze i silniejsze” zaangażowanie między 27-państwową Unią Europejską a krajami Zatoki Perskiej. Swoją środową wizytę w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze zakończył w „kluczowym momencie w kontekście kruchego zawieszenia broni i nieuzasadnionych ataków ze strony Iranu”.
Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar wielokrotnie podkreślały rolę UE w obronie i wsparciu państw Zatoki Perskiej podczas irańskich ataków. Katar stwierdził wręcz: „to jest czas, kiedy wiesz, kim są twoi przyjaciele”.
Wizyta Costy – jak podkreślają europejscy urzędnicy – otwiera nowy etap relacji między Europą a Zatoką Perską, w czasie gdy cały krajobraz Bliskiego Wschodu ulega przemianom w wyniku wojny z Iranem.
W rozmowie z Euronews przewodniczący Rady Europejskiej przekazał, że przywódcy państw Zatoki Perskiej podkreślali, iż „bardziej niż kiedykolwiek ważne jest, aby Unia Europejska i kraje współpracujące z regionem Zatoki Perskiej działały wspólnie”, dodając, że „UE chce to robić”.
„Negocjujemy umowy o wolnym handlu z niektórymi z nich, z innymi mamy już partnerstwa, a z pozostałymi prowadzimy rozmowy” – powiedział Costa.
Podkreślił również, że Unia Europejska wzmacnia swoją obecność i relacje w regionie, co wiąże się z polityczną i wojskową odpowiedzią na konflikt w Iranie, w tym rozmieszczeniem europejskich zdolności obronnych w celu ochrony państw Zatoki Perskiej przed atakami.
Costa podziękował także krajom regionu za troskę o obywateli europejskich mieszkających na ich terytoriach.
Zapowiedział również, że do końca roku zorganizowany zostanie drugi szczyt UE–Rada Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) w regionie, którego celem będzie „wypracowanie konkretnych rezultatów”, ponieważ – jak podkreślił – „bardziej niż kiedykolwiek jest to niezwykle istotne”.
„Jesteśmy tutaj, aby wspierać stabilność i bezpieczeństwo regionu” – powiedział Costa w Dosze na zakończenie wizyty, zaznaczając, że „kraje Zatoki Perskiej mogą liczyć na Unię Europejską teraz i w przyszłości” oraz że „UE jest wiarygodnym i przewidywalnym partnerem dla regionu Zatoki Perskiej”.
Stabilne zawieszenie broni i swoboda żeglugi
Przewodniczący Rady UE wyjaśnił, że celem wizyty było również „wysłuchanie przywódców Zatoki Perskiej i zaoferowanie wsparcia UE w dwóch kluczowych obszarach”: stabilizacji zawieszenia broni oraz zapewnieniu swobody żeglugi.
Pierwszym priorytetem, o którym mówił Costa, jest „wypracowanie stabilnego i trwałego zawieszenia broni, które mogłoby otworzyć drogę do długotrwałego pokoju w regionie”.
„Istotne jest, aby wszystkie strony wykorzystały impet stworzony przez niedawne zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, wynegocjowane przy udziale Pakistanu” – dodał.
Drugim kluczowym celem jest – jak zaznaczył – „przywrócenie swobody żeglugi w cieśninie Ormuz, co ma charakter pilny i strategiczny”.
„Cieśnina Ormuz i Morze Czerwone są kluczowymi arteriami globalnej gospodarki, łańcuchów dostaw i światowego handlu. Trwający konflikt już dziś niesie katastrofalne skutki odczuwalne na całym świecie i będą one narastać z każdym dniem braku rozwiązania” – ostrzegł Costa.
Zaznaczył również, że Europa angażuje się w działania na rzecz bezpiecznego i niezakłóconego przepływu żeglugi, m.in. w ramach międzynarodowej koalicji tworzonej przez Francję i Wielką Brytanię wraz z partnerami z całego świata.
Przewodniczący Rady Europejskiej zwrócił uwagę, że dla pokoju w regionie wyzwanie stanowi nie tylko irański program nuklearny, lecz także rozwój programu rakiet balistycznych oraz wsparcie Teheranu dla tzw. pełnomocników (proxies), którzy destabilizują sytuację na Bliskim Wschodzie, a także działania utrudniające funkcjonowanie międzynarodowych szlaków morskich.
„Ta wojna ma już katastrofalne konsekwencje, które są odczuwalne na całym świecie, a bez jej rozwiązania sytuacja będzie się tylko pogarszać” – powiedział Costa.
Podczas spotkania z mediami w Dosze przewodniczący Rady pochwalił również rolę Kataru jako „uczciwego pośrednika na rzecz pokoju i stabilności w regionie”, podkreślając jego znaczenie m.in. podczas wojny w Strefie Gazy.
Unia Europejska – jak zaznaczył – liczy na dalsze zaangażowanie Kataru w działania stabilizacyjne i w utrzymanie kruchego zawieszenia broni, podczas gdy sam Katar wielokrotnie podkreślał znaczenie „strategicznego partnerstwa” z UE.
W środę Costa spotkał się także z emirem Kataru, szejkiem Tamimem bin Hamadem Al Thanim. Rozmowy dotyczyły m.in. wojny w Strefie Gazy oraz pogłębiającego się kryzysu w Libanie.
Jak poinformowała katarska agencja prasowa, istotnym tematem były również globalna stabilność rynków energii oraz bezpieczeństwo kluczowych szlaków morskich transportu surowców. Dyskusje koncentrowały się na kwestiach energii, handlu i inwestycji w ramach strategicznego partnerstwa Katar–UE.
Rozmowy Izrael–Liban będą kontynuowane „dla dobra ludzi”
Szef Rady Europejskiej pochwalił także prezydenta Libanu Josepha Aouna za – jak to określił – „historyczną decyzję o zakazie działalności wojskowej Hezbollahu”, który uznał za „egzystencjalne zagrożenie dla Libanu oraz czynnik destabilizujący międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo”.
„Unia Europejska będzie nadal wspierać Liban, umożliwiając władzom rozbrojenie Hezbollahu, ponieważ jest to jedyne trwałe rozwiązanie dla przywrócenia stabilności” – powiedział Costa.
Wezwał również do kontynuowania dialogu między Izraelem a Libanem, aby – jak podkreślił – zapewnić suwerenność Libanu „dla dobra ludzi i perspektywy pokoju”.
Na zakończenie wizyty w regionie przewodniczący Rady zaapelował o utrzymanie międzynarodowego porządku opartego na zasadach, ostrzegając, że jego alternatywą jest chaos.
„To właśnie widzieliśmy w Ukrainie, to widzimy również tutaj – w Zatoce Perskiej i w Iranie” – podsumował Costa.
Wizyta przewodniczącego Rady Europejskiej była następstwem intensywnych działań unijnego specjalnego wysłannika Luigiego Di Maio oraz dyplomatów UE w regionie, szczególnie w kontekście wojny w Iranie.