Charles Michel ocenił zwycięstwo Pétera Magyara na Węgrzech jako przełomowy moment dla UE i regionu. Jego zdaniem może ono wzmocnić jedność i ambicje Unii Europejskiej.
"Zwycięstwo Pétera Magyara i jego partii TISZA to bardzo ważny moment dla Unii Europejskiej i Węgier oraz historyczny dla samego kraju" - ocenił w programie Europe Today w Euronews były przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.
Michel podkreślił, że wejście Magyara na węgierską scenę polityczną po zdobyciu większości dwóch trzecich głosów może przynieść istotne zmiany w funkcjonowaniu Rady Europejskiej.
Jego zdaniem "Unia Europejska może dzięki temu stać się bardziej zintegrowana". To ważny krok dla jedności UE" - powiedział.
Jednocześnie były premier Belgii zaznaczył, że odejście ustępującego premiera Viktora Orbána z prac Rady Europejskiej nie musi oznaczać łatwiejszego przebiegu unijnych negocjacji.
Jak przyznał, spotkania nadal mogą być wymagające.
Michel zwrócił też uwagę na konieczność weryfikacji zapowiedzi reform przedstawionych przez Magyara w kampanii wyborczej.
Wyraził nadzieję, że nowy rząd będzie w stanie je skutecznie wdrożyć.
Sam Magyar zapowiada zmianę kierunku polityki Węgier w Unii Europejskiej.
W swoim pierwszym wystąpieniu po ogłoszeniu wyników wyborów stwierdził, że "Węgry ponownie będą silnym sojusznikiem reprezentującym węgierskie interesy".
Jednym z pierwszych kroków nowego rządu ma być przystąpienie do Prokuratury Europejskiej (EPPO), odpowiedzialnej za ściganie poważnych przestępstw finansowych o charakterze transgranicznym.
Magyar zapowiedział również działania mające na celu odblokowanie 17 miliardów euro funduszy unijnych wstrzymanych przez Komisję Europejską z powodu zastrzeżeń dotyczących praworządności.
"Sprowadzimy do kraju fundusze UE, które należą się narodowi węgierskiemu" - podkreślił lider TISZY.
Dodał, że część środków może przepaść z końcem sierpnia, jeśli nie uda się ich uruchomić na czas.
Zmiana układu politycznego w Budapeszcie może mieć także konsekwencje dla polityki UE wobec Ukrainy.
Rządy Viktora Orbána były związane z blokowaniem m.in. pakietu pożyczkowego o wartości 90 miliardów euro dla Kijowa.
Według Michela nowy rząd może zmienić dotychczasowe podejście.
"Ukraina zasługuje na nasze wsparcie" - zaznaczył były przewodniczący Rady Europejskiej.