Wiele osób, rezerwując idealne miejsce na lato w Europie, myśli o Francji, Grecji, Włoszech i Hiszpanii. Nowe dane sugerują jednak, że do tego grona dołącza nowy kraj.
Może i Wielkanoc już za nami, ale wielu Europejczyków już teraz spieszy się z rezerwacją tegorocznych wakacji.
Od Portugalii i Grecji dla tych, którzy szukają słońca, po Irlandię dla tych, którzy gonią za chłodniejszymi dniami... Stary Kontynent jest pełen wymarzonych miejsc.
Jednak jeden region wybija się ponad wszystkie - i nie, nie jest to typowa Hiszpania, Francja czy Włochy.
Według danych Eurostatu przeanalizowanych przez Europe in Motion, chorwacki region Adriatyku, czyli Jadranska Hrvatska, jest najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnym w Unii Europejskiej.
Od czerwca do końca września 2025 roku odnotowano tam największą liczbę rezerwacji hotelowych spośród wszystkich regionów we wspólnocie: 34 miliony noclegów zarezerwowanych przez Airbnb, Booking i Expedia.
I nietrudno zrozumieć dlaczego.
Co sprawia, że chorwackie wybrzeże jest wyjątkowe?
Naturalne piękno wybrzeża Adriatyku, ciepła pogoda i historia wydają się być głównymi czynnikami przyciągającymi turystów z innych części Europy i spoza niej.
Turystów przyciąga długi odcinek wybrzeża regionu, który jest usiany uroczymi nadmorskimi miasteczkami i stoi w obliczu rozproszenia maleńkich wysp obmywanych przez krystalicznie czyste wody.
Znany jest również ze swojej sceny kulturalnej i intensywnego nocnego życia, dzięki czemu jest popularny wśród osób wybierających się na tygodniową wycieczkę.
Miasto Split jest tego najlepszym przykładem, pozwalając turystom cieszyć się historycznymi miejscami, takimi jak rzymski pałac cesarza Dioklecjana, a także pływać na zacisznej plaży Kasjuni.
Ponadto, zaledwie godzinę promem od Splitu znajduje się wyspa Hvar, która szczyci się miejscami do nurkowania z rurką, takimi jak Jerolim i Marinkovac. Fani windsurfingu również często odwiedzają wyspę Brač, tuż obok Hvaru.
W regionie Makarska, Biokovo Skywalk stał się główną atrakcją. Położone na wysokości około 1200 metrów molo ze szklanym dnem w kształcie podkowy oferuje panoramiczne widoki na Adriatyk, przyciągając zarówno zwykłych turystów, jak i wytrawnych wędrowców, którzy chcą poruszać się po trudnym terenie Biokovo Range.
Dalej na południe, Dubrownik pozostaje najbardziej znanym celem podróży w regionie. Analitycy branżowi przypisują jego trwałą popularność statusowi miejsca wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i globalnej rozpoznawalności jako miejsce kręcenia filmu "King's Landing" z serii Game of Thrones.
Aktywności takie jak wycieczki po murze obwodowym i spływy kajakowe o zachodzie słońca stały się podstawą lokalnej gospodarki turystycznej.
Region jest jednak podatny na przeludnienie w lecie, co skłania wielu do udania się do nadmorskich miast Zadar lub Sibenik, gdzie armofera jest luźniejsza.
Które inne europejskie regiony znalazły się w pierwszej 10?
Chorwackie wybrzeże Adriatyku nie bez powodu zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby rezerwacji, ale reszta pierwszej dziesiątki - na poziomie regionalnym - to duopol francusko-hiszpański, z Andaluzją, Prowansją, Wspólnotą Walencji, Katalonią, Oksytanią, Nouvelle-Aquitaine, regionem paryskim, Owernią-Rodanami-Alpami i Wyspami Kanaryjskimi, które znalazły się w czołówce.
Jedynym wyjątkiem jest grecki makroregion Krety i Wysp Egejskich na piątym miejscu.
Czy zdrowy europejski sektor turystyczny może przetrwać niestabilny rok 2026?
Nastąpiło również niewielkie przetasowanie w tabeli liderów na poziomie krajowym.
Francja zdobyła złoto, latem 2025 roku zarezerwowano tam 108 mln noclegów, podczas gdy Hiszpania zdobyła srebro z 91 milionami rezerwacji, a następnie Włochy z 75 milionami.
Według Eurostatu, sektor turystyczny nadal wygląda wyjątkowo dobrze.
Patrząc na cały rok 2025, turyści spędzili około 950 milionów nocy w krótkoterminowych obiektach noclegowych zarezerwowanych online, co oznacza wzrost o 11,4 proc. w porównaniu z rokiem 2024 i skok o 32,4 proc. w porównaniu z rokiem 2023.
Istnieje jednak duże zastrzeżenie dotyczące roku 2026.
Wojna w Iranie już spowodowała wzrost cen ropy naftowej i paliwa lotniczego, co może zmusić niektóre linie lotnicze do ograniczenia lotów i podniesienia cen. To może być jedyny sposób, aby poradzić sobie z zakłóceniami w dostawach.