Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Europa "sama się podcina"? Rzeczniczka rosyjskiego MSZ wyśmiewa UE

Elektrownie w Europie
Elektrownie w Europie Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Leticia Batista Cabanas
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Czy Europa "sama się podcina", odmawiając powrotu do rosyjskiej energii, pomimo wojny między USA a Iranem? Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wykorzystuje holenderską kampanię z 2021 r. do wyśmiewania niedoboru energii w UE.

Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zakłóciła globalne rynki energii, spowodowała wzrost cen ropy i gazu oraz zagroziła szlakom dostaw.

REKLAMA
REKLAMA

Kluczowym punktem nacisku jest częściowe zamknięcie cieśniny Ormuz, głównego szlaku tranzytowego dla skroplonego gazu ziemnego (LNG), na którym Europa w coraz większym stopniu polega od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.

UE podjęła następnie kroki w celu zmniejszenia swojej zależności od rosyjskich paliw kopalnych, zwracając się zamiast tego do alternatywnych dostawców, takich jak na Bliskim Wschodzie i przyspieszając wdrażanie odnawialnych źródeł energii.

Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, wyśmiała UE za to, że musi "wymyślać coraz to nowe sposoby radzenia sobie z rzeczywistością".

W poście na Telegramie, który ma 266 000 wyświetleń, powiedziała: "[Europa] podejdzie do dwudziestego pakietu sankcji [wobec Rosji] w dobrej formie". Dodała, że jej komentarze opierają się na fakcie, że "duża holenderska firma, która dostarcza zasoby energetyczne społeczeństwu, Energiebank, zasugerowała, aby ludzie skrócili czas kąpieli pod prysznicem".

Jednak kampania, o której wspomniała Zacharowa - i na której oparła swoje oświadczenie - została faktycznie opublikowana w 2021 roku i dlatego jest całkowicie niezwiązana z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Inicjatywa internetowa została opracowana przez holenderską organizację Energiebank w ramach walki z ubóstwem energetycznym w tym kraju. Oferowała ona 10 prostych wskazówek, które miały pomóc gospodarstwom domowym zmniejszyć zużycie energii i obniżyć rachunki. Obejmowały one takie zalecenia, jak spędzanie mniej czasu pod prysznicem, obniżenie temperatury ogrzewania o jeden stopień Celsjusza i suszenie ubrań bez użycia pralki.

Porady te zostały oparte na badaniach przeprowadzonych przez Uniwersytet Nauk Stosowanych w Amsterdamie w 2021 roku. Badanie wykazało, że ponad 500 000 holenderskich gospodarstw domowych wydawało ponad 10 procent swoich dochodów na energię, często z powodu nieefektywnego zużycia energii. Szacunkowe oszczędności zostały również obliczone na podstawie cen energii z 2021 roku. Co dodatkowo potwierdza pierwotny kontekst kampanii.

Porady miały na celu rozwiązanie tych kwestii strukturalnych, a nie reakcję na kryzys geopolityczny. W rzeczywistości inicjatywa ta odzwierciedla długotrwały europejski nacisk na efektywność energetyczną i redukcję kosztów, a nie środki nadzwyczajne związane z wojną amerykańsko-izraelską z Iranem.

Kampania Energiebank od 2021 r.
Kampania Energiebank od 2021 r. Energiebank

Europa przygotowuje się na szoki cenowe

Chociaż twierdzenia Zacharowej są błędne, Europa rzeczywiście przygotowuje się na dalsze wstrząsy energetyczne. Jak dotąd przywódcy europejscy powiedzieli, że nie odstąpią od sankcji na rosyjską ropę i gaz wprowadzonych po pełnej inwazji Moskwy na Ukrainę w 2022 roku.

Dzieje się tak pomimo konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, który zakłóca ruch przez cieśninę Ormuz, kluczową trasę dla globalnych dostaw ropy i gazu, przez którą obecnie przepływa około 8,7 procent europejskiego importu LNG.

Po rozpoczęciu ataków przez USA i ich sojuszników, Iran odpowiedział rozmieszczeniem min morskich i rojów dronów, co skutecznie sparaliżowało ruch w cieśninie. Wdrożył również selektywną blokadę, ogłaszając, że droga wodna jest zamknięta tylko dla "wrogich" krajów, w tym USA, Izraela i ich zachodnich sojuszników.

Blokada ta zmusiła główne firmy żeglugowe do opuszczenia szlaku, powodując gwałtowny wzrost światowych cen energii i wywołując natychmiastowy kryzys bezpieczeństwa żywnościowego w Zatoce Perskiej.

Ma to znaczenie dla Europy, ponieważ według Instytutu Ifo około 8,7 procent europejskiego importu LNG przechodzi obecnie przez ten korytarz. W rezultacie zakłócenia dostaw w cieśninie mogą szybko przełożyć się na wyższe ceny i mniejszą dostępność na całym kontynencie.

Jednak blok traktuje to jako wyzwanie: wzmocnił wymagania dotyczące magazynowania gazu, zapewniając zapełnienie rezerw przed zimą.

Obecnie rozszerza również zdolności importowe LNG i dywersyfikuje dostawców, w tym Stany Zjednoczone i Norwegię, a także intensywnie inwestuje w energię odnawialną, która obecnie stanowi coraz większy udział w ogólnym zużyciu. W 2024 roku 25,4 procent całej energii zużywanej w UE pochodziło ze źródeł odnawialnych, co oznacza wzrost z 24,5 procent w 2023 roku.

Nowe plany infrastrukturalne mają na celu lepsze połączenie krajowych sieci elektroenergetycznych i poprawę transgranicznych przepływów energii. Łącznie środki te mają na celu zwiększenie odporności i stopniowe zmniejszanie zależności od zewnętrznych źródeł paliw kopalnych, które są podatne na geopolitykę.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Pakiet sieciowy UE: droga do niezależności energetycznej?

UE chce kupować w Europie. Ale czy to w ogóle możliwe?

Europa "sama się podcina"? Rzeczniczka rosyjskiego MSZ wyśmiewa UE