Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wataha wilków wymusiła zamknięcie włoskiego lotniska: region zmaga się ze współistnieniem z wilkami

Populacja wilków we Włoszech liczy dziś 3–3,5 tys. Na początku lat 70. były w kraju na granicy wymarcia.
We Włoszech populacja wilków liczy dziś 3–3,5 tys. Na początku lat 70. gatunek był w kraju na skraju wymarcia. Prawo autorskie  JP Valery
Prawo autorskie JP Valery
Przez Rebecca Ann Hughes
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Populacja wilków we Włoszech liczy dziś 3–3,5 tys. Na początku lat 70. wilki były bliskie wyginięcia w kraju.

Na początku stycznia w sieci viralem stało się nagranie z osiedlowej ulicy w Pesaro na północy Włoch. Sfilmowane z wnętrza samochodu pokazuje wilka przebiegającego kilka metrów od auta, światła baru tuż za nim, po czym zwierzę znika w bocznej uliczce.

W ostatnich tygodniach takich obserwacji było dziesiątki w miastach regionu Emilia-Romania, m.in. w Rimini i Cesenie.

Nagrania w mediach społecznościowych pokazują wilki przechodzące obok domów; na jednym widać, jak trzy osobniki pożerają kota na ulicy.

Takie, już niemal codzienne, zgłoszenia wywołały debatę o powrocie dzikiej przyrody i jej kłopotliwym wpływie na ludzi. Spór o współistnienie nasilił się także w innych krajach Europy, m.in. we Francji, Niemczech i Hiszpanii.

Stado wilków wymusiło zamknięcie włoskiego lotniska

6 stycznia regionalne lotnisko Rimini Fellini wstrzymało wszystkie odloty i przyloty. Powodem nie była zimowa pogoda, która utrudniała pracę innych europejskich portów, lecz stado czterech wilków zauważone w pobliżu pasa startowego.

Na szczęście dotyczyło to tylko jednego lotu, bo zimą port działa w ograniczonym zakresie. Poważniejsze pytanie brzmiało jednak: dlaczego zwierzęta w ogóle tam się znalazły?

Pier Claudio Arrigoni, ekspert ds. fauny i łowiectwa w rejonie Rimini, powiedział lokalnym mediom, że wilki, obecne tu od dwóch lat, przyciągnęły na lotnisko zające. Śnieg wypędził je z typowych żerowisk.

Mieszkańcy tworzą komitet alarmowy w sprawie wilków

Podobne pytania zadają zaniepokojeni mieszkańcy miasta, a w Rimini działa specjalny „Wolf Help Desk”, który odpowiada na zgłoszenia.

Jak tłumaczy Tania Bascucci, przyrodniczka pracująca w tym punkcie, do miast przyciągają wilki worki ze śmieciami, kontenery oraz nawet karma dla psów w ogrodach.

Dodała, że ataki na ludzi zdarzają się rzadko. Dochodzi do nich, gdy wilki zbyt się oswoją z obecnością człowieka i tracą naturalny lęk.

Psy, owce, kozy i inne zwierzęta gospodarskie są atakowane, bo stanowią łatwą zdobycz.

„Radzi się, by nocą trzymać zwierzęta w zamkniętej zagrodzie” – powiedziała lokalnym mediom. „Tradycyjna zagroda przeciw wilkom powinna mieć ogrodzenie zagięte pod kątem ok. 45 stopni, by zwierzę nie mogło wspiąć się górą”.

Takie rady nie wszystkich przekonują.

W Rimini mieszkańcy utworzyli komitet alarmowy w sprawie wilków, wskazując na wzrost liczebności populacji jako główny problem.

We Włoszech populację wilka szacuje się dziś na 3–3,5 tys. Na początku lat 70. gatunek był w kraju na skraju wymarcia.

„Musimy zdecydować, czy oddać nasze terytorium wilkom, czy ludziom. Nie ma mowy o współistnieniu” – powiedzieli wprost w oświadczeniu.

„Nie znamy wilków, bo nie było ich tu co najmniej od stu lat. Wtedy rolnicy nosili strzelby, a ‘łowcy wilków’ byli opłacani, by je eliminować”.

Frustrację budzą zalecenia władz, by nocą trzymać zwierzęta domowe w domu albo budować na zewnątrz bezpieczniejsze zagrody.

„Teraz chcą nam wmówić, że to my jesteśmy problemem. Musielibyśmy stawiać płoty wysokie na 2–3 metry, bariery podziemne, ogrodzenia elektryczne i drut kolczasty, często zakazany, oraz trzymać psy i koty w zamknięciu” – czytamy dalej.

„Na wsi psy to przede wszystkim stróże, a nie towarzysze; koty mają trzymać w ryzach myszy i szczury”.

„Obecność wilków to atut”

Mimo serii obserwacji i ataków na zwierzęta organizacje zajmujące się ochroną przyrody podkreślają korzyści z powrotu wilków.

Oddział WWF w Rimini stwierdził, że obecność wilków to „atut”.

„Przywraca równowagę w środowisku i ogranicza populację dzików, która gwałtownie wzrosła” – dodano.

Władze lokalne twierdzą jednak, że takie podejście rozmija się z nastrojami w całej Europie. W ubiegłym roku Parlament Europejski obniżył status ochrony wilka w UE z „ściśle chronionego” do „chronionego”.

To daje państwom członkowskim większą elastyczność w zarządzaniu populacjami wilków. Celem jest poprawa współistnienia z ludźmi i ograniczenie skutków wzrostu liczebności wilka w UE.

Łatwiej będzie też wprowadzać środki dostosowane do lokalnych warunków.

Władze regionu Emilia-Romania podkreślają jednak, że krajowy plan zarządzania, do którego muszą się stosować regiony, nie zmienił się od 2002 roku i nie odzwierciedla obniżenia statusu wilka jako gatunku chronionego na poziomie europejskim.

Pod koniec miesiąca spotkają się burmistrzowie, komendant policji oraz leśna policja Karabinierów, by przejrzeć strategię ograniczania.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Nowy kalkulator pokazuje dokładnie, ile szkód dla środowiska powodują wyszukiwania w internecie

Pingwiny przyspieszają sezon lęgowy. Dlaczego to niepokoi naukowców?

W Brazylii komary coraz chętniej gryzą ludzi, bo kurczy się las atlantycki