Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Szefowie wywiadu: utrata bioróżnorodności zagraża bezpieczeństwu narodowemu Wielkiej Brytanii

Winnica we Francji z lotu ptaka.
Ujęcie z lotu ptaka winnicy we Francji. Prawo autorskie  Supplied by Eden Research.
Prawo autorskie Supplied by Eden Research.
Przez Liam Gilliver
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Bez „poważnej interwencji” Wielka Brytania ryzykuje nasilenie niestabilności geopolitycznej, niepewności gospodarczej, konfliktów i migracji.

Wielka Brytania została ostrzeżona, że załamanie globalnych ekosystemów stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i dobrobytu.

Nowy raport brytyjskiego Ministerstwa Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich (DEFRA), przygotowany z udziałem MI5 i MI6, stwierdza, że świat już doświadcza skutków utraty bioróżnorodności. Są to m.in. nieurodzaje, nasilające się klęski żywiołowe oraz ogniska chorób zakaźnych.

Jednak, jak ostrzega raport, bez „poważnej interwencji” zagrożenia będą narastać wraz z degradacją środowiska i mogą przerodzić się w niestabilność geopolityczną i gospodarczą, konflikty, migracje oraz wzmożoną konkurencję o zasoby.

Dlaczego bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii jest zagrożone

Znaczna część 14-stronicowego raportu podkreśla zależność Wielkiej Brytanii od globalnych rynków żywności i nawozów. Kraj importuje obecnie ok. 40 proc. żywności, z czego jedna czwarta pochodzi z Europy.

Jest „mocno uzależniona” od importu świeżych owoców, warzyw i cukru, a hodowla zwierząt opiera się na soi sprowadzanej z Ameryki Południowej. Wielka Brytania nie jest też samowystarczalna w nawozach, które pomagają zwiększać plony i wartość odżywczą upraw prowadzonych w kraju.

„Utrata bioróżnorodności, obok zmian klimatu, należy do największych zagrożeń dla krajowej produkcji żywności w perspektywie średnio- i długoterminowej, poprzez wyjałowienie gleb, utratę zapylaczy oraz susze i powodzie”, czytamy w raporcie.

„Załamanie ekosystemów wprowadziłoby brytyjskie rolnictwo w stan ogromnej presji i utrudniło przejście na nowe podejścia i technologie potrzebne do utrzymania dostaw żywności.”

Dodano, że poważne zakłócenia na rynkach międzynarodowych spowodowane degradacją lub załamaniem ekosystemów zagrożą bezpieczeństwu żywnościowemu Wielkiej Brytanii.

Raport stwierdza, że poważne przestępstwa i przestępczość zorganizowana będą „dążyć do wykorzystania i przejęcia kontroli” nad deficytowymi zasobami, co grozi pogłębianiem ubóstwa. Gdy więcej osób przekroczy próg niepewności żywnościowej, wzrośnie migracja.

Według przełomowego raportu Council on Strategic Risks z 2021 r., już 1-procentowy wzrost niepewności żywnościowej w danej populacji skłania do migracji o 1,9 proc. więcej osób.

W regionach dotkniętych brakiem żywności i wody narastać będą polaryzacja polityczna i niestabilność, ponieważ społeczności stają się bardziej podatne na klęski żywiołowe. Eksperci ostrzegają, że to wywoła wzrost dezinformacji.

„Konflikty i eskalacja militarna staną się bardziej prawdopodobne, zarówno wewnątrz, jak i między państwami, gdy grupy zaczną rywalizować o grunty orne, żywność i zasoby wodne”, dodano w raporcie. „Trwające konflikty ulegną zaostrzeniu.”

Efekt domina tych zagrożeń da podmiotom niepaństwowym, w tym ugrupowaniom terrorystycznym, więcej okazji wynikających z niestabilności politycznej. „Mogą przejąć kontrolę nad deficytowymi zasobami”, ostrzega raport.

Ogólnie rzecz biorąc, wzrośnie ryzyko niepewności gospodarczej, bo natura jest zasobem skończonym, który podtrzymuje globalną gospodarkę. Według brytyjskiego ministerstwa finansów HM Treasury, potrzeba zasobów 1,6 Ziemi, by utrzymać obecny poziom konsumpcji na świecie.

Sygnał ostrzegawczy dla rządu Wielkiej Brytanii

Fyfe Strachan z Earthsight, organizacji pożytku publicznego zajmującej się ujawnianiem przestępstw przeciw środowisku, mówi, że raport powinien być „sygnałem ostrzegawczym”.

„Wielka Brytania musi pilnie wzmocnić i wdrożyć ustawę o środowisku, aby chronić ostatnie światowe lasy, mierząc się z rolą, jaką brytyjska konsumpcja odgrywa w ich niszczeniu”, dodaje.

Ustawa o środowisku z 2021 r. to przełomowe prawo mające oczyścić powietrze, odtwarzać siedliska, zwiększać bioróżnorodność, ograniczać odpady i „lepiej wykorzystywać” zasoby kraju. Weszła w życie za rządów Borisa Johnsona i zobowiązuje Wielką Brytanię do powstrzymania spadku liczebności gatunków do 2030 r.

Tymczasem sektor bankowy w Wielkiej Brytanii od COP26 wpompował ponad 1 mld funtów (ok. 1,14 mld euro) w firmy określane jako „związane z ryzykiem dla lasów” na całym świecie. Eksperci z Global Witness twierdzą, że podważa to zobowiązania kraju w sprawie wylesiania.

Najnowsza analiza Energy & Climate Intelligence Unit (ECIU) wykazała, że Wielka Brytania nie nadąża także za swoimi celami sadzenia drzew, ostrzegając, że kraj może przegapić „kluczowe okno” na tworzenie lasów potrzebnych do realizacji celów klimatycznych i przyrodniczych.

Rzecznik DEFRA przekazał Euronews Green, że poziom sadzenia drzew jest obecnie najwyższy od 20 lat, ale nie odniósł się wprost do zarzutów, że kraj nie nadąża z realizacją celów.

„Globalne lasy są doprowadzane do upadku przez przemysłową produkcję żywności, która, jak ostrzega rządowy raport, zagraża naszemu bezpieczeństwu narodowemu”, mówi Gemma Hoskins z grupy klimatycznej Mighty Earth.

„Opóźnienia w przyjęciu solidnych rozwiązań prawnych są już nie do przyjęcia w świetle tego, co, jak wynika z raportu, nas czeka. Musi powstać jasny i pilny plan, by zachować lasy i zakończyć w Wielkiej Brytanii konsumpcję napędzającą wylesianie.”

NGO Forest Coalition wzywa rząd Wielkiej Brytanii do wdrożenia Załącznika 17 do ustawy o środowisku, który zakazuje używania surowców pochodzących z gruntów nielegalnie wylesionych, a także do pójścia dalej, kończąc import surowców pochodzących ze wszystkich terenów po wylesieniu.

Jak wypada Europa?

Żaden kraj na świecie nie jest odporny na skutki utraty bioróżnorodności. Dotyczy to także Europy, najszybciej ocieplającego się kontynentu.

Choć to jeden z regionów o najmniejszej skali niepewności żywnościowej na świecie, zmiany klimatu już zwiększyły ryzyko dla ok. 12 mln Europejczyków.

Parlament Europejski podaje, że jedna trzecia UE doświadcza przez cały rok deficytu wody. Odpowiednia ilość i jakość wody są kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego, bo sektor rolny odpowiada za ok. 30 proc. rocznych poborów.

Podobnie jak Wielka Brytania, Europa w dużym stopniu polega na imporcie żywności takiej jak kukurydza, ryż, pszenica, kakao, kawa i soja. Wiele z tych produktów pochodzi z krajów szczególnie narażonych na skutki zmian klimatu, które mają ograniczone zasoby, by dostosować się do degradacji środowiska napędzanej przez człowieka.

Konsumpcja w UE odpowiada dziś za ok. 10 proc. globalnego wylesiania, napędzanego głównie przez olej palmowy i soję (wykorzystywaną przede wszystkim jako pasza dla zwierząt).

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wieloryby a zmiany klimatu: fascynujące sposoby, nowe diety, sztuczki z bańkami i dzielenie się

Pogoda, zmiany klimatu i ludzie niszczą szlaki turystyczne

Szkocja chroni ponad jedną trzecią swoich wód morskich. Dlaczego wciąż wolno trałować?