Loader
Śledź nas
Reklama

Pociąg wykoleił się we Francji. Na torach znaleziono 300-kilogramową belkę

Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez.
Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez. Prawo autorskie  Ludovic Marin/Pool Photo via AP
Prawo autorskie Ludovic Marin/Pool Photo via AP
Przez Alexander Kazakevich
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

44 osoby zostały ranne po wykolejeniu pociągu regionalnego we Francji. Służby ustalają, skąd na torach znalazł się ciężki metalowy element.

Francuskie służby próbują ustalić, dlaczego w piątkowy wieczór w Normandii wykoleił się regionalny pociąg TER.

REKLAMA
REKLAMA

Jednym z najważniejszych tropów jest metalowy element znaleziony na torach. W wypadku rannych zostało 44 pasażerów.

Wśród nich była 18-letnia kobieta, która odniosła ciężkie obrażenia. Jej stan jest obecnie stabilny i nie ma już zagrożenia życia.

Pociąg przewoził 186 osób i jechał z Rouen do Caen.

Po wypadku władze uruchomiły specjalny plan ratunkowy Orsec dla zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych.

Na miejsce skierowano 130 strażaków, pięć zespołów medycznych oraz 80 pojazdów.

Śledczy badają między innymi fragment szyny znaleziony na torowisku. Sprawdzają, czy to właśnie on doprowadził do wykolejenia. Pojawiły się również pytania, czy metalowy element mógł zostać umieszczony na torach celowo.

Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez zaapelował jednak o powściągliwość w ocenianiu przyczyn wypadku. W rozmowie z France 2 powiedział, że "śledczy nie faworyzują żadnej hipotezy, a więc żadnej też nie wykluczają".

Wcześniej prokurator z Rouen Sébastien Gallois podkreślał, że "na tym etapie" nie ma żadnych informacji, które wskazywałyby na zamach terrorystyczny.

Do znalezienia metalowego elementu odniósł się również prezydent regionu Normandia Hervé Morin. Jak przekazał, kolejarze obecni na miejscu zauważyli na torach "metalową belkę, którą uważa się za szynę". Według jego relacji przedmiot był "niezwykle ciężki" i ważył "około 300 kilogramów".

"Godzinę wcześniej przejechał tamtędy inny pociąg i niczego nie było. Ta szyna nie znalazła się tam przypadkiem" - powiedział Morin.

Jednocześnie zaapelował o "bardzo rygorystyczne" wyjaśnienie sprawy.

Nuñez również zwracał uwagę na możliwe konsekwencje celowego działania.

"Jeśli było to działanie zamierzone, to bardzo poważna sprawa" - powiedział minister.

"Mogło dojść do ofiar śmiertelnych" - dodał.

W sprawie prowadzone jest postępowanie sądowe. Równolegle wszczęto dochodzenie techniczne Biura ds. Badania Wypadków Transportu Lądowego (BEA-TT), którego celem jest ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia.

"Równolegle do postępowania sądowego wszczęto techniczne dochodzenie Biura ds. Badania Wypadków Transportu Lądowego (BEA-TT), aby dokładnie ustalić jego okoliczności" - przekazał minister transportu Philippe Tabarot.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rosyjski dron uderzył w pociąg do Warszawy. Atak 2 km od granicy z Polską

„Nie mogłem już utrzymać się na siedzeniu”. Pociąg wykoleił się we Francji, 44 osoby ranne

Protest na polskiej kolei. Pociągi jadą wolniej. Ogromne opóźnienia