89-letni monarcha przebywa w szpitalu w Oslo od 17 sierpnia z powodu choroby krwi, a starsi członkowie rodziny królewskiej odwołują swoje obowiązki.
89-letni król Norwegii Harald jest w „skrajnie poważnym” stanie po pogorszeniu zdrowia podczas leczenia w szpitalu z powodu choroby krwi – poinformował w czwartek dwór królewski.
„Stan zdrowia Jego Królewskiej Mości króla jest skrajnie poważny” – przekazano w komunikacie, bez podawania dalszych szczegółów.
Królowa Sonja oraz następca tronu książę Haakon, który pełni funkcję regenta podczas choroby ojca, odwołali wszystkie obowiązki reprezentacyjne. Norweskie media informują, że członkowie rodziny królewskiej czuwają przy łóżku króla.
Najstarszy urzędujący monarcha w Europie przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu w Oslo od 17 sierpnia, z rozpoznaniem niedokrwistości hemolitycznej. W tej chorobie czerwone krwinki są niszczone szybciej, niż organizm jest w stanie je zastąpić.
Król trafił do szpitala z powodu zatrzymania płynów w organizmie, związanego z leczeniem kortyzonem. W ostatnich latach zmagał się z szeregiem problemów zdrowotnych, między innymi wszczepiono mu rozrusznik serca.
Harald, panujący od 1991 roku, ograniczył swoje obowiązki państwowe, ale wielokrotnie wykluczał abdykację. Podkreślał, że przysięgę złożoną przed parlamentem Norwegii złożył na całe życie.