FC Barcelona planuje zorganizować obóz dla młodych talentów w okupowanej części Nikozji. Decyzja wywołała stanowczą reakcję Cypryjskiej Federacji Piłkarskiej, która zwróciła się o interwencję do hiszpańskiej federacji i UEFA.
Zapowiedź FC Barcelony dotycząca organizacji obozu treningowego na terenach okupowanych wywołała szybką i stanowczą reakcję Cypryjskiej Federacji Piłkarskiej (KOP).
Jak poinformowała federacja, natychmiast po uzyskaniu informacji o planach hiszpańskiego klubu podjęła odpowiednie działania, pozostając w kontakcie z UEFA.
Prezes KOP Haris Loizidis skierował pismo do prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, zwracając się o interwencję w sprawie planowanego obozu. Podkreślił, że jego organizacja na terenach okupowanych byłaby sprzeczna z obowiązującymi przepisami prawa oraz regulacjami.
W piśmie zwrócono się również bezpośrednio do FC Barcelony o ponowne przeanalizowanie swoich planów. Federacja oczekuje, że klub przeniesie obóz do odpowiedniej i zgodnej z prawem lokalizacji na terenach pozostających pod kontrolą Republiki Cypryjskiej lub całkowicie zrezygnuje z organizacji wydarzenia na Cyprze.
List został wysłany wczoraj rano, a do wiadomości otrzymały go UEFA oraz FC Barcelona. KOP podkreśla, że uważnie monitoruje rozwój sytuacji i w razie potrzeby jest gotowa podjąć kolejne działania.
Tło sprawy
FC Barcelona w oficjalnym komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej zapowiedziała organizację obozu dla młodych talentów w okupowanej części Nikozji.
Jako miejsce zajęć wskazano tzw. Near East University. W opisie lokalizacji klub zamieścił również określenie „Północny Cypr”, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją strony cypryjskiej.
We wpisie zamieszczono również dane osoby odpowiedzialnej za organizację obozu. Wydarzenie odbywa się pod auspicjami katalońskiego klubu, a informacja na jego temat została opublikowana na oficjalnej stronie FC Barcelony.
Podano także terminy obozu - 7–11 września oraz 16–20 września. W ramach wydarzenia mają funkcjonować trzy grupy treningowe.
Nie jest to pierwszy raz, gdy FC Barcelona znajduje się w centrum kontrowersji związanych z okupacyjnym reżimem.
Joan Laporta, obecny prezes Barcelony, w 2014 roku - a więc jeszcze przed powrotem do kierowania klubem - spotkał się z Serdarem Denktaszem, synem przywódcy władz okupacyjnych Raufa Denktasza, a także z ówczesnym szefem samozwańczej „turecko-cypryjskiej federacji piłkarskiej”.