Loader
Śledź nas
Reklama

„Wolałbym umrzeć niż wrócić”: migranci z El Trampolín domagają się azylu w Ceucie

Ceuta
Ceuta Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Sergio Garcia
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Około 200 osób zebrało się w niedzielę w osiedlu z hiszpańskimi flagami i transparentami, domagając się rozwiązania, a Marlaska utrzymuje, że nikt z nich nie będzie mógł zostać w mieście ani wyjechać na kontynent.

Z hiszpańskimi flagami w rękach i własnoręcznie wykonanymi transparentami około dwustu migrantów, którzy próbują przetrwać w obozowisku na plaży El Trampolín, zebrało się w niedzielę, domagając się, by ich wysłuchano i pozwolono im wystąpić o azyl. „Nie chcemy wracać do Maroka” i „Też jesteśmy ludźmi” – głosiły napisy na tablicach, obok haseł „mamy dość” i „potrzebujemy rozwiązania”.

REKLAMA
REKLAMA

Spontaniczny protest, zorganizowany bez oficjalnego wezwania, wsparło kilka organizacji pozarządowych, które na co dzień pracują w obozowisku. Część z nich pomagała migrantom układać hasła na transparentach.

Tło tych wydarzeń jest ponure: prowizoryczne szałasy z plastiku i płacht, nocny chłód nad morzem oraz – jak skarży się coraz więcej osób – policyjne ograniczenia, które nie pozwalają im zbliżać się do centrum miasta.

Ceuta: wciąż 5–8 tys. migrantów przebywa w mieście

Od 5 do 8 tys. osób wciąż przebywa w Ceucie, dwa tygodnie po masowym przejściu granicy 30 lipca. Wtedy do autonomicznego miasta liczącego zaledwie 80 tys. mieszkańców weszło ponad 80 tys. ludzi i jego populacja się podwoiła.

Ci, którzy pozostali, do granic obciążają dostępne zasoby i przede wszystkim czekają na szansę, by kontynuować podróż dalej, do Europy kontynentalnej.

Te nadzieje zderzają się jednak ze stanowiskiem rządu centralnego. Minister spraw wewnętrznych, Fernando Grande-Marlaska, w ostatnich dniach mówił jednoznacznie, że „do ostatniej osoby” każdy, kto nielegalnie dostał się do Ceuty, wróci do kraju pochodzenia.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Kolejne osoby próbowały dotrzeć do Ceuty. Maroko wzmacnia granicę

Ceuta. Tysiące nieletnich nadal śpią na ulicach dwa tygodnie po masowym wtargnięciu

„Trafiają do nas zgwałcone dziewczynki”: świadectwo lekarki o horrorze w Ceucie