W ten sposób do głównego nurtu Dunaju trafia dodatkowe 20 m³ wody na sekundę. Zdaniem premiera Pétera Magyara daje to nawet dwa centymetry przy Paks.
Od południa w poniedziałek do Dunaju w okolicach Dömsödu trafia dodatkowa woda – otwarto śluzę na odnodze Dunaju Ráckevei–Soroksári, dzięki czemu do głównego koryta Dunaju kierowane jest dodatkowe 20 m³ wody na sekundę, co ma dać wzrost poziomu o 2 centymetry.
Kilka dni temu Dunajem dotarły do Paksu dwie barki. Po weekendzie, w poniedziałek rano, wznowiono pompowanie wody do ich kadłubów, tak aby po ich zatopieniu powstał próg denny, który podniesie poziom wody.
Ponowne wyłączenie przedostatniej turbiny Elektrowni Jądrowej Paks uda się uniknąć tylko wtedy, gdy kontrolowane zatopienie barek przyniesie oczekiwany wzrost poziomu wody – równocześnie „w iście ekspresowym tempie” postępuje budowa docelowego progu dennego.
Rząd podjął tę decyzję w ubiegłym tygodniu po wizji lokalnej, opierając się na zgodnych rekomendacjach ekspertów od gospodarki wodnej, energetyki i obronności. Próg denny ma powstać między dwoma brzegami Dunaju, na odcinku między Elektrownią Jądrową Paks a miejscowością Dunaszentbenedek. Najpierw ma zostać zużyte 35 tys. m³ kamienia, a następnie kolejne 110 tys. m³.
Wtorek i środa będą krytyczne, bo do tego czasu na rzece spodziewany jest dalszy spadek poziomu o 14–15 centymetrów. Od czwartku, pod wpływem opadów na austriackich zlewniach, poziom Dunaju może znów zacząć rosnąć.