Loader
Śledź nas
Reklama

52 lata okupacji Cypru. "Terytorialne okaleczenie"

1974 – tureckie wojska inwazyjne
1974 – inwazja wojsk tureckich Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Ioannis Karagiorgas
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Ponad pół wieku mija od tureckiej inwazji na Cypr, który wciąż pozostaje jedynym państwem UE pod okupacją.

O 5.30 rano we wszystkich miastach wolnej części Cypru zawyły syreny alarmu lotniczego. W ten sposób upamiętniono rocznicę 20 lipca 1974 roku, gdy Turcja rozpoczęła operację wojskową na wyspie – wydarzenie, które Republika Cypryjska i Grecja określają jako naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych.

REKLAMA
REKLAMA

Z okazji rocznicy w całej wolnej części Cypru odbywają się uroczystości upamiętniające tych, którzy zginęli w wydarzeniach 1974 roku, a także nabożeństwa żałobne z modlitwą o wyjaśnienie losu zaginionych. Jednocześnie partie polityczne, instytucje i organizacje obywatelskie wydają oświadczenia z okazji rocznicy, potępiając turecką interwencję wojskową i biorąc udział w wydarzeniach poświęconych pamięci ofiar cypryjskiej tragedii.

Turecka inwazja na Cypr: chronologia

20 lipca 1974 roku to jedna z najbardziej tragicznych dat we współczesnej historii Cypru. Wczesnym rankiem tego dnia na całej wyspie zawyły syreny, ogłaszając początek tureckiej inwazji wojskowej.

Wydarzenia, które nastąpiły później, doprowadziły w ciągu kilku tygodni do zajęcia około 36 proc. terytorium Cypru – stan ten utrzymuje się do dziś. Republika Cypryjska pozostaje jedynym państwem członkowskim Unii Europejskiej, którego część terytorium znajduje się pod turecką kontrolą.

Tureckie wojska wkraczają na Cypr
Tureckie wojska wkraczają na Cypr Associated Press/Associated Press

Operacja zaczęła się od desantu w rejonie Kyrenii, a równocześnie tureckie lotnictwo bombardowało różne cele na wyspie. W tym samym czasie na Cypr zlatywały tysiące spadochroniarzy, siejąc strach, przynosząc ofiary i wywołując ogromny chaos wśród ludności cywilnej.

Turcja konsekwentnie utrzymuje, że jej działania wojskowe były interwencją mającą przywrócić ład konstytucyjny i ochronić Turków cypryjskich, odrzucając określenie ich mianem inwazji.

Siły greckie i greckocypryjskie były z kolei nieprzygotowane na odparcie ataku, co pozwoliło wojskom tureckim szybko posuwać się naprzód. Operacją dowodził generał Nurettin Ersin, a brało w niej udział ponad 40 tys. żołnierzy.

Jednostki Gwardii Narodowej i ELDYK, greckiego kontyngentu na Cyprze, zostały zmobilizowane dopiero kilka godzin po rozpoczęciu operacji „Attila”. Mimo poważnych braków w lotniczym wsparciu i nowoczesnym uzbrojeniu stawiały zdeterminowany opór.

Siły te, liczące około 12 tys. żołnierzy, podlegały dowództwu generała brygady Michaila Georgitsisa. Równocześnie w obronie wyspy spontanicznie stanęło wielu greckich Cypryjczyków, korzystając z bardzo skromnych środków. Przewaga liczebna i operacyjna armii tureckiej okazała się jednak decydująca.

Bombardowanie hotelu Hilton w Nikozji – 1974
Bombardowanie hotelu Hilton w Nikozji – 1974 AP Photo

Rozejm uzgodniony kilka dni później okazał się tylko chwilowy; w tym momencie Turcja kontrolowała już około 3 proc. terytorium Cypru.

W sierpniu 1974 roku nastąpiła druga faza operacji, znana jako „Attila II”. W jej trakcie wojska tureckie rozszerzyły kontrolę nad północną częścią wyspy. Ofensywa została przeprowadzona mimo apeli i odpowiednich rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Międzynarodowe instytucje, w tym ONZ i Europejska Komisja Praw Człowieka, wielokrotnie wskazywały na naruszenia związane z przymusowymi wysiedleniami, osadnictwem oraz uniemożliwianiem wysiedlonym greckim Cypryjczykom powrotu do ich majątków.

Odnotowano także zbrodnie popełnione na Turkach cypryjskich przez greckocypryjskie oddziały paramilitarne w tym samym okresie. Wśród nich szczególnie zapisały się masakry w Maratha, Santalaris i Aloa w sierpniu 1974 roku, również potępione na arenie międzynarodowej.

1974 – tureckie barki desantowe dostarczają zaopatrzenie na zachód od Kyrenii
1974 – tureckie barki desantowe dostarczają zaopatrzenie na zachód od Kyrenii AP Photo

Przesłania władz politycznych i państwowych Cypru

Od poniedziałkowego świtu władze polityczne i państwowe Cypru przekazują przesłania pamięci, podkreślając, że nie zapominają o wydarzeniach sprzed 52 lat.

Oświadczenie greckiego ministerstwa spraw zagranicznych

„Mija 52 lata od tureckiej inwazji z 20 lipca 1974 roku, która doprowadziła do terytorialnego okaleczenia Republiki Cypryjskiej i trwającego dramatu tysięcy zaginionych, wysiedlonych i uwięzionych, wbrew wszelkim zasadom prawa międzynarodowego.

Grecja pochyla się z szacunkiem nad pamięcią poległych oraz wyraża uznanie i wdzięczność wszystkim, którzy z odwagą i poświęceniem bronili wyspy.

Kwestia cypryjska pozostaje do dziś międzynarodowym problemem nielegalnej inwazji i okupacji państwa członkowskiego UE i ONZ.

W porozumieniu z Republiką Cypryjską Grecja pozostaje zaangażowana w poszukiwanie całościowego, wzajemnie akceptowalnego rozwiązania w oparciu o koncepcję dwustrefowej, dwuwspólnotowej federacji, z polityczną równością Greków cypryjskich i Turków cypryjskich, jedną osobowością międzynarodową, jedną suwerennością i jednym obywatelstwem, w ramach wyznaczonych przez rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ, zgodnie z dorobkiem prawnym Unii Europejskiej oraz jej zasadami i wartościami.

Grecja pozostaje w gotowości i nadal będzie w konstruktywny sposób wspierać kolejne etapy trwających wysiłków sekretarza generalnego ONZ, aby wznowić rozmowy w uzgodnionym formacie, pod auspicjami ONZ.

Rozwiązanie problemu cypryjskiego w ramach parametrów wyznaczonych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, ponowne zjednoczenie wyspy oraz zakończenie okupacji terytorium państwa członkowskiego UE pozostają priorytetem najwyższej wagi”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wizyta sekretarza generalnego ONZ na Cyprze oficjalnie ogłoszona

Co przyniesie Cypryjczykom wejście do strefy Schengen: entuzjastyczna ocena KE

Nowy wysłannik UE ds. Cypru. Bruksela mówi o przełomie, Turcja o prowokacji