Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Zawalił się gmach sądu we włoskim Bolzano. Jedna osoba jest ranna. Strażacy myśleli, że to zamach

Zdjęcie zawalonego gmachu sądu w Bolzano, 16 lipca 2026 r. Landesfeuerwehrverband Südtirol
Zawalenie się gmachu sądu w Bolzano, 16 lipca 2026 r. Fot. Landesfeuerwehrverband Südtirol Prawo autorskie  Landesfeuerwehrverband Südtirol
Prawo autorskie Landesfeuerwehrverband Südtirol
Przez Arnold Koka
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Część budynku sądu we włoskim Bolzano runęła w czwartek nad ranem i w sekundę zamieniła się w gruzowisko. „Gdy dotarłem na miejsce pomyślałem, że to zamach” – mówi inspektor straży pożarnej. „Cudem nikt nie zginął" – dodaje prezes sądu.

Centralna część gmachu sądu w Bolzano zawaliła się w czwartek o świcie. W budynku pracowały trzy osoby z ekipy sprzątającej. Jedna pracownica została ranna. Na szczęście wszystko skończyło się na lekkich zadrapaniach.

REKLAMA
REKLAMA

Zawaliła się środkowa część budynku. Całkowicie zniszczone są korytarze, sale rozpraw oraz część biurowa gmachu sądu. W guzach legło wszystko: od najwyższego piętra aż po parter. Zniszczona jest co najmniej jedna czwarta obiektu.

Według wstępnych ustaleń zawaliły się filary nośne w strefie objętej trwającymi pracami remontowymi. Zabytkowy gmach przechodził dużą rekonstrukcję: miał być odnowiony i rozbudowany.

„W chwili zawalenia w budynku sądu były tylko trzy osoby, trzy pracownice sprzątające. Lekko podrapana została tylko jedna z nich, ale możemy mówić o cudzie – mogło dojść do tragedii” – powiedziała prezes Sądu w Bolzano, Francesca Bortolotti.

Strażak: „Pomyślałem, że to zamach”

Na miejscu błyskawicznie zjawili się strażacy i karabinierzy.

„Kiedy dotarliśmy na miejsce, zobaczyliśmy, że cała środkowa część sądu zamieniła się w jedno wielkie gruzowisko. Początkowo pomyślałem, że to może być zamach, po pierwszych oględzinach zrozumieliśmy jednak, że chodzi o zawalenie konstrukcji” – relacjonował Christian Auer, główny inspektor ochrony przeciwpożarowej z zawodowej straży pożarnej w Bolzano.

Służby ratunkowe zabezpieczyły teren i prowadzą oględziny techniczne, aby ocenić stabilność uszkodzonych części budynku. Sprawdzają także czy pozostała, nieuszkodzona część budynku jest bezpieczna.

Prokurator Axel Bisignano wyjaśnił: „Cała środkowa część gmachu sądu jest całkowicie wyłączona z użytkowania, na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach. Teraz celem jest jak najszybsze przywrócenie funkcjonowania sądu i ustalenie, jak na nowo rozdzielić obowiązki wśród pracowników”.

Prezydent prowincji: „Mieliśmy szczęście w nieszczęściu”

Budynek należy do prowincji Bolzano od 2018 roku. Dla gmachu przygotowano wieloletni plan renowacji i prace były w toku.

„W jakim stopniu przyczyniły się one do dzisiejszej katastrofy, to kwestia, którą trzeba dokładnie zbadać i w pełni wyjaśnić” – powiedział prezydent prowincji autonomicznej Bolzano, Arno Kompatscher.

„Możemy jedynie stwierdzić, że ostatecznie mieliśmy ogromne szczęście w nieszczęściu” – stwierdził Kompatscher. „Trudno sobie wyobrazić, co mogłoby się stać, gdyby do tego częściowego zawalenia doszło w innym momencie. Wszyscy odczuwamy ulgę, że nie ma ciężko rannych ani ofiar śmiertelnych. To jest teraz najważniejsze. Z resztą można sobie poradzić” – dodał jeszcze prezydent Bolzano.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Bruksela: kilka ofiar śmiertelnych po pożarze w szybie windy na budowie

Katastrofa małego samolotu pod Nancy

Cypr: zawalił się dwupiętrowy budynek koło Limassol. Trwa akcja ratunkowa