Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Ukraina wzywa NATO do dostarczenia obrony powietrznej po rosyjskim bombardowaniu

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte (z lewej) ściska dłoń prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego podczas briefingu w Kijowie, sierpień 2025 r.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte (z lewej) ściska dłoń prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu podczas briefingu w Kijowie w sierpniu 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Ukraina apeluje o szybkie przekazanie systemów obrony powietrznej po rosyjskim ataku z 2 lipca, w którym zginęło co najmniej 30 osób, przed szczytem NATO w Ankarze.

Ukraina naciska na sojuszników, by na przyszłotygodniowym szczycie NATO natychmiast podjęli decyzje w sprawie obrony powietrznej, ostrzegając, że opóźnienia w dostawach rakiet przechwytujących Patriot kosztują ludzkie życie, gdy Rosja nasila ataki z użyciem pocisków balistycznych.

REKLAMA
REKLAMA

Kijów zwrócił się do prawie 40 państw partnerskich o pilne przekazanie w lipcu rakiet Patriot z istniejących magazynów, obiecując później uzupełnić zapasy dostawami już zamówionymi dla Ukrainy.

Ta ofensywa dyplomatyczna przed szczytem, w którym ma wziąć udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, następuje po jednym z najtragiczniejszych w ostatnich miesiącach rosyjskich ataków na Kijów, w którym podczas nocnego ostrzału 2 lipca zginęło co najmniej 30 osób.

Przemawiając na miejscu zniszczonego budynku mieszkalnego w dzielnicy Darnycki w stolicy, Zełenski podkreślił, że opóźnione dostawy mają wymierną ludzką cenę.

„Gdyby nasi partnerzy dostarczyli to, co obiecali, na czas, moglibyśmy ocalić więcej domów i, mówiąc wprost, więcej istnień ludzkich” – powiedział.

Amerykański system Patriot pozostaje jedyną skuteczną osłoną Ukrainy przed pociskami balistycznymi, jednak – jak mówią urzędnicy – zapasy rakiet przechwytujących są już na krytycznie niskim poziomie. Z danych ministerstwa obrony Ukrainy wynika, że choć Kijów podpisał umowy na dostawy setek rakiet Patriot PAC‑2 finansowane z udziałem Niemiec, pierwsze transporty mają ruszyć dopiero za kilka lat.

Źródła zaznajomione z ustaleniami twierdzą, że ukraińscy urzędnicy informowali sojuszników z NATO, iż podczas ostatnich ataków mieli do dyspozycji zaledwie kilka rakiet przechwytujących wobec dziesiątek nadlatujących pocisków. To ogromna różnica w porównaniu z sytuacją, gdy wystarczające zapasy pozwalały strącać całe salwy.

Kijów podkreśla, że tak zakrojone na szeroką skalę ataki z powietrza wyraźnie pokazują, na co dokładnie powinny być kierowane środki finansowe.

Produkowane w USA przez firmy Raytheon i Lockheed Martin systemy Patriot są szeroko wykorzystywane przez sojuszników Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w państwach Zatoki Perskiej, a także przez Ukrainę. Jednak wojna USA i Izraela z Iranem uszczupliła niemal jedną trzecią światowych zapasów rakiet przechwytujących Patriot – według niektórych szacunków państwa Zatoki wystrzeliły wspólnie ponad 1100 takich pocisków w ostatnich miesiącach.

Problem pogłębia fakt, że produkcja pozostaje ograniczona. Jak mówi Zełenski, Lockheed Martin wytwarza rocznie ok. 600 rakiet przechwytujących, czyli około 60–65 miesięcznie. Ukraińscy urzędnicy szacują, że Rosja produkuje miesięcznie ok. 120 pocisków balistycznych, oprócz innych systemów, i coraz precyzyjniej planuje ataki, by wykorzystać luki w ukraińskiej obronie powietrznej – zdarza się, że w ciągu jednej nocy wystrzeliwanych jest ok. 30 pocisków balistycznych.

Oczekiwania Ukrainy wobec NATO

W Ankarze główne starcie dyplomatyczne Kijowa ma dotyczyć treści deklaracji szczytu.

Źródła Euronews zaznajomione ze sprawą mówią, że Kijów oczekuje, iż europejskie państwa NATO poprą jednoznacznie określone zobowiązanie finansowe na pomoc wojskową co najmniej na dwa lata, zapisane wyraźnie jako kwota minimalna, a nie maksymalny pułap.

Po drugie, Ukraina domaga się konkretnych działań na rzecz wzmocnienia obrony powietrznej – kluczowej i najbardziej palącej kwestii wobec rosyjskiego wykorzystywania dronów odrzutowych oraz pocisków balistycznych.

W grę wchodzą natychmiastowe darowizny z istniejących magazynów, finansowanie zakupu nowych rakiet przechwytujących oraz coś, o co Kijów zabiega od dawna: decyzje w sprawie licencjonowania i współpracy przemysłowej, które włączą Ukrainę w przyszłą europejską architekturę obrony przeciwrakietowej.

Podczas niedawnego szczytu G7 w Évian-les-Bains we Francji przywódcy grupy przyjęli wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali, że są „gotowi rozważyć” udzielenie Ukrainie licencji na produkcję uzbrojenia.

Po tym, jak Ukraina z powodzeniem prowadziła kampanię ataków o średnim i dalekim zasięgu przeciwko rosyjskim obiektom wojskowym i energetycznym na okupowanym Krymie oraz w Moskwie – najlepiej chronionych pod względem obrony powietrznej regionach Rosji – Kijów liczy, że w przyszłym tygodniu w Turcji uda się kontynuować rozmowy o licencji.

Jak powiedziało jedno ze źródeł Euronews, celem Kijowa w Ankarze jest zmiana postrzegania Ukrainy w NATO „z beneficjenta pomocy w dostawcę bezpieczeństwa”. Wysoki rangą urzędnik zaznaczył, że wielu sojuszników prywatnie przyznaje już, iż Ukraina w bilansie netto wzmacnia bezpieczeństwo euroatlantyckie – zarówno osłabiając konwencjonalne siły Rosji, jak i dzieląc się wiedzą o obronie przed dronami i rakietami po incydentach, które dotknęły terytorium NATO.

Jak dodał, wzmocniły to wrażenie ostatnie propozycje Kijowa, by wspierać państwa Zatoki w dziedzinie bezpieczeństwa po irańskich atakach.

Teraz Kijów zabiega o to, by deklaracja szczytu usankcjonowała tę zmianę, wprost określając Ukrainę jako „kraj wnoszący wkład w bezpieczeństwo”.

Dla ukraińskich przedstawicieli takie sformułowanie ma znaczenie wykraczające poza symbolikę: stanowi podstawę do domagania się głębszej integracji z mechanizmami planowania obronnego NATO, udziału w bardziej wrażliwych ćwiczeniach i szkoleniach oraz trwałej roli Ukrainy w przyszłej strategii Sojuszu – nawet bez perspektywy pełnego członkostwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ukraina rozpoczyna 40-dniową operację, by zmusić Rosję do zakończenia wojny

Ukraina i Mołdawia otwierają kolejny rozdział rozmów o przystąpieniu do UE

Front w Ukrainie. W czerwcu bez zmian, rosyjska ofensywa słabnie