Nowe sankcje uderzą w rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, w tym firmy produkujące komponenty dronów Shahed i Geran.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała, że w czwartek przedstawi nowe sankcje wymierzone w rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, po tym jak rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy zmasowany atak na Kijów, w którym zginęło co najmniej 13 osób, a dziesiątki zostały ranne.
„Dziś zaproponuję objęcie sankcjami kolejnych podmiotów wspierających rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy w odpowiedzi na te ataki” – napisała Kallas na platformie X. - „Im częściej Moskwa atakuje cywilów, tym więcej sankcji trzeba nakładać. Będziemy podnosić cenę, dopóki Rosja nie zrozumie, że nie może wygrać”.
Do ataku doszło po ostrzeżeniu ukraińskich sił powietrznych, że w kierunku stolicy lecą pociski balistyczne. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przerwał w środę wizytę w Dublinie, powołując się na informacje wywiadu o zbliżającym się rosyjskim uderzeniu.
Nowe wpisy nie zostaną włączone do 21. pakietu sankcji, który jest obecnie omawiany między rządami europejskimi i ma zostać przyjęty do połowy lipca, aby uniknąć zapisów o automatycznym odnawianiu sankcji.
Zamiast tego wpisy będą dodawane sukcesywnie, zgodnie z nową metodologią, która ma przyspieszyć nakładanie sankcji bez konieczności zatwierdzania szerszego pakietu.
Jak ustalił Euronews, proponowane sankcje obejmują pięć podmiotów i jedną osobę fizyczną zaangażowanych w opracowywanie i produkcję podzespołów zwiększających możliwości rosyjskich dronów, w tym bezzałogowców typu Shahed i Geran.
Wpisy przekazano w czwartek ambasadorom państw UE. Kolejna dyskusja jest spodziewana 8 lipca, przed posiedzeniem Rady do Spraw Zagranicznych 13 lipca.
„Same słowa potępienia nie powstrzymają ataków na Kijów. Tylko stałe wsparcie wojskowe dla Ukrainy oraz zwiększanie presji na Moskwę mogą to zrobić” – powiedziała Kallas.