Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

"Trump wiecznie się o coś burzy” – mówi były ambasador USA przy NATO

Kurt Volker, były ambasador USA przy NATO i specjalny przedstawiciel ds. Ukrainy
Kurt Volker, były ambasador USA przy NATO i specjalny wysłannik ds. Ukrainy Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Shona Murray
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Kurt Volker powiedział w programie „Europe Today”, że gniew prezydenta USA na sojuszników za to, że nie przyłączyli się do wojny z Iranem, to „przesada”.

Choć prezydent USA Donald Trump „zawsze na coś się wścieka”, na przyszłotygodniowym szczycie NATO w Ankarze nie powinien wywołać większych napięć – ocenia doświadczony amerykański dyplomata.

REKLAMA
REKLAMA

Kurt Volker, były ambasador USA przy NATO i pierwszy specjalny wysłannik administracji Trumpa do spraw Ukrainy, powiedział w programie Europe Today w Euronews, że jego zdaniem Trump nie będzie chciał postawić w niezręcznej sytuacji gospodarza szczytu, prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana.

„Donald Trump zawsze na coś się wścieka: jest niezadowolony z europejskich składek, wydatków na obronę, z Iranu, z czegokolwiek” – tłumaczył Volker, zwracając uwagę, że Trump „ma dobre relacje z Erdoğanem i nie chce psuć mu święta”.

W ostatnich miesiącach Trump ostro atakował sojuszników z NATO za to, że część rządów odmówiła wsparcia USA i Izraela w ich wspólnej wojnie z Iranem, oskarżając ich o porzucenie zobowiązań wobec Stanów Zjednoczonych w ramach sojuszu.

Hiszpania i Włochy nie udostępniły baz wojskowych, a Francja odmówiła Izraelowi prawa przelotu przez swoje terytorium dla samolotów z bronią przeznaczoną do użycia w Iranie.

W maju Trump wszedł w ostry spór publiczny z kanclerzem Niemiec Frederichem Merzem, po tym jak Merz skrytykował „nieprzemyślaną” strategię stojącą za wojną.

Trump pośpiesznie ogłosił potem wycofanie 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec i nazwał europejskich partnerów „tchórzami”, a NATO „papierowym tygrysem”.

Sojusznicy podkreślali, że nie brali udziału w planowaniu wojny w Iranie i że nie była ona związana z ogólną obroną w ramach NATO. Trump pozostaje jednak wzburzony, mimo podpisania wstępnego porozumienia pokojowego kończącego konflikt.

W czwartek wieczorem, na kilka dni przed szczytem, Trump stwierdził, że utrzymywanie przez USA „jednostronnych” relacji z NATO jest „absurdalne”.

„Nie byli tam dla nas!!!” – napisał Trump na swojej platformie Truth Social, dodając, że relacje Waszyngtonu z NATO „nie są wzajemne”.

Mimo to Trump potwierdził dziennikarzom, że weźmie udział w nadchodzącym szczycie z szacunku dla Erdoğana i przyznał, że zapewne nie pojechałby, gdyby odbywał się gdzie indziej.

„Gdyby szczyt nie odbywał się w Turcji, nie sądzę, żebym na niego pojechał” – powiedział Trump na marginesie spotkania z sekretarzem generalnym NATO, Markiem Ruttem, w Białym Domu. „Jadę z szacunku dla prezydenta Erdoğana”.

Od chwili, gdy po raz drugi został prezydentem, Trump szczególnie ostro krytykuje sojuszników za zbyt niskie wydatki na obronę. Europę często określa jako „pasażera na gapę”, jeśli chodzi o amerykańskie inwestycje w wojsko.

Volker uważa, że przedstawianie przez Trumpa sojuszników jako porzucających USA to „przesada”, zwłaszcza że nie byli konsultowani przed rozpoczęciem wojny.

„Obecna administracja lubi powtarzać, że Europa nie była po naszej stronie” – mówił Volker. „Nie pozwolili nam korzystać z baz, przestrzeni powietrznej i tym podobnych rzeczy”.

To jednak pewna przesada. Najpierw trzeba było poprosić, wtedy można byłoby z nich skorzystać. Nikomu nie powiedzieliśmy, że zamierzamy zaatakować Iran, a potem narzekaliśmy, że nikt nie uderza razem z nami.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump: to niedorzeczne, że USA utrzymują obecne wsparcie dla NATO

Jak Europejczycy postrzegają Trumpa i USA w przeddzień 250. rocznicy niepodległości?

Rutte bagatelizuje ostry atak Pete’a Hegsetha na NATO