Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Organizacje praw człowieka krytykują sposób, w jaki węgierski rząd mówi o uchodźcach

Według dokumentów przedstawionych w ubiegłą sobotę przez Pétera Magyara rząd Orbána w 2024 r. zabiegał o utworzenie obozu dla uchodźców w Vitnyédu.
Według dokumentów ujawnionych w minioną sobotę przez Pétera Magyara rząd Orbána w 2024 r. zabiegał o utworzenie obozu dla uchodźców w Vitnyédu. Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Bence K.Racz
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Węgierska sekcja Amnesty International i Węgierski Komitet Helsiński nie kwestionują potrzeby rozliczenia rządu Orbána za nadużycia przy planach obozu w Vitnyéd‑Csermajor, lecz krytykują język debaty o imigrantach.

Premier Węgier Péter Magyar powiedział w poniedziałek, że przedstawione przez niego rządowe dokumenty są całkowicie jednoznaczne. Wynika z nich, że w Vitnyéd miał powstać obóz oraz ile miał kosztować. Fidesz wciąż jednak twierdzi, wbrew faktom, że planowano budowę szkoły.

REKLAMA
REKLAMA

W związku z planem obozu w Vitnyéd–Csermajor Amnesty International Węgry i Węgierski Komitet Helsiński skrytykowały sposób, w jaki rząd Magyara mówi o uchodźcach. Obie organizacje nie kwestionują, że należy rozliczać nadużycia rządu Orbána. Ostrzegają jednak, że w „Sprawnych i ludzkich Węgrzech”, które zapowiada Tisza, potrzeba języka, który nie narusza godności uchodźców. Ich zdaniem obecna retoryka nie różni się od narracji rządu Orbána.

Szef komunikacji i kampanii Amnesty International Węgry uważa, że nowy rząd powinien się z tym zerwać. Jak mówi Áron Demeter, „to sytuacja sztucznie wytworzona. Dziś na Węgrzech słowo migrant, które pierwotnie było zupełnie zwyczajnym, neutralnym terminem fachowym – właściwie znaczy tylko tyle, że ktoś przenosi się z jednego kraju do drugiego – stało się politycznym wyzwiskiem, sztucznym produktem politycznym” – dodaje. „To efekt nieco ponad dziesięciu lat pracy rządu Orbána. W tej samej logice, jeśli partia polityczna ma dość odwagi i woli politycznej, może odzyskać znaczenie tych słów. Uważam, że rząd Tiszy mógłby tu być w awangardzie. Tak jak w sprawie mniejszości seksualnych i płciowych bardzo szybko i zdecydowanie rozprawili się z wykluczającą narracją rządu Orbána.”

Jeśli chodzi o komunikację władz z mieszkańcami, w 2024 roku w Vitnyéd panowały inne problemy. Gdy burmistrz miejscowości zwrócił się do posła z okręgu, ówczesny rząd uspokajał, że obóz dla uchodźców nie jest planowany. Z dokumentów ujawnionych kilka dni temu przez obecnego premiera wynika jednak, że to nieprawda. Były premier Viktor Orbán i minister kierujący kancelarią premiera, Gergely Gulyás, twierdzą, że był to jedynie trik wobec Unii Europejskiej, by uniknąć kar finansowych. Burmistrz Vitnyédu ma za złe, że w takie „kombinacje” nie został wtajemniczony.

Niezależny burmistrz Vitnyédu, Csaba Szalai, powiedział Euronews, że z dokumentów ujawnionych w minioną sobotę wynika, iż latem 2024 roku decyzję o utworzeniu obozu dla uchodźców na terenie nieruchomości w Csermajorze podjęto bez udziału gminy oraz – z tego, co wie Szalai – bez konsultacji z posłem z regionu.

„Jeśli spojrzę na to wszystko w porządku chronologicznym, to chyba w notatce z 25 lipca przeczytałem, że trzeba stworzyć coś z dala od terenów zabudowanych i przygotować do tego ocenę skutków społecznych czy analizę oddziaływania. A w następnym takim dokumencie widzę już nazwę Vitnyéd” – relacjonował.

Nowy rząd przede wszystkim zarzuca gabinetowi Orbána, że choć nieustannie powtarzał, iż nie wpuści do kraju imigrantów, to za plecami Węgrów szukał jednak furtek, zgodnych z jego interesami gospodarczymi i polityką wobec Unii Europejskiej. Według organizacji pozarządowej Migration Aid, która niesie pomoc uchodźcom, przypadek Vitnyédu nie jest odosobniony.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Pakt migracyjny UE: czy państwa są gotowe na reformę systemu azylowego? Weź udział w sondzie

Organizacje praw człowieka krytykują sposób, w jaki węgierski rząd mówi o uchodźcach

Wojna w Ukrainie. „Jeśli Ukraina płonie, płonie i Moskwa” – mówi Zełenski po pożarze rafinerii