Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Strajk generalny w Portugalii. Związek zawodowy chwali frekwencję, rząd: kraj działa normalnie

Strajk generalny paraliżuje szpitale w całym kraju
Strajk generalny paraliżuje szpitale w całym kraju Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Inês dos Santos Cardoso
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

W nocnej zmianie w wielu szpitalach publicznej służby zdrowia doszło niemal do całkowitego paraliżu. Wiele szkół zamknięto, odwołano też loty.

Rząd zareagował już na środowy strajk generalny, bagatelizując jego ogólny wpływ.

REKLAMA
REKLAMA

Na konferencji prasowej, około 11.30, minister pracy, Maria Rosário da Palma Ramalho, powiedziała, że „przytłaczająca większość pracowników jest w pracy” i że dzięki temu „kraj funkcjonuje normalnie”.

Jak relacjonowała minister, wstępne dane CIP (Confederação Empresarial de Portugal) pokazują, że „w sektorze prywatnym udział w strajku jest absolutnie marginalny, a w niektórych obszarach wręcz zerowy”.

Wyliczając kolejne branże, zaczęła od przemysłu: „wszystkie fabryki pracują” – stwierdziła.

W handlu „drzwi są otwarte”, w sektorze bankowym „nie ma zamkniętych placówek”, a w turystyce „nie ma żadnych zakłóceń, także w biurach podróży” – dodała, choć na lotniskach dochodzi do odwoływania lotów.

Minister dodała też, że prywatne szpitale „funkcjonują w normalnym trybie”, natomiast w sektorze publicznym przyznała „wyższy poziom” udziału w strajku.

Mimo większych zakłóceń w sektorze publicznym, zdaniem Marii Rosário Ramalho „usługi są zapewnione”, a rząd „słucha wszystkich i w pełni szanuje prawo do strajku”.

Ten obraz przedstawiany przez rząd stoi w sprzeczności z wypowiedziami sekretarza generalnego CTGP-IN (Confederação Geral dos Trabalhadores Portugueses – Intersindical Nacional), Tiago Olivera, który rano mówił dziennikarzom, że „liczby wskazują na wielki strajk”.

„Celem jest zakwestionowanie pakietu zmian w prawie pracy, domagamy się wycofania pakietu” – powiedział Tiago Olivera przed szkołą podstawową Nuno Gonçalves w Lizbonie, która jest zamknięta z powodu strajku generalnego.

„Przez dziesięć miesięcy pracownicy pokazali, że nie chcą pakietu zmian w prawie pracy, a premier (Luís Montenegro) okazał arogancję i brak szacunku wobec pracowników” – dodał.

Paraliż jest wynikiem protestu przeciwko propozycji zmian w ustawodawstwie pracy, znanej także jako „Trabalho XXI”, przygotowanej przez rząd PSD/CDS-PP i obejmującej ponad 100 zmian w Kodeksie pracy. Pakiet omawiano w ramach Rady Dialogu Społecznego, lecz rząd Luísa Montenegro nie zdołał osiągnąć porozumienia z partnerami społecznymi, co skłoniło CGTP-IN do zgłoszenia wcześniej zapowiedzianego strajku.

Szpitale dotknięte strajkiem od wczoraj

Strajk generalny doprowadził do niemal całkowitego wstrzymania pracy na nocnej zmianie w szpitalach publicznej służby zdrowia, Serviço Nacional de Saúde (SNS).

Zgodnie z danymi Federação Nacional dos Sindicatos dos Trabalhadores em Funções Públicas e Sociais (FNSTFPS), udział pracowników SNS w nocnym strajku wyniósł od 95% do 100%, co świadczy o silnym sprzeciwie wobec pakietu zmian w prawie pracy.

Skutki paraliżu były odczuwalne w wielu placówkach medycznych w całym kraju. Szpital de São Francisco Xavier, należący do Unidade Local de Saúde (ULS) Lisboa Ocidental, oraz szpital de São José, wchodzący w skład ULS Lisboa Oriental, odnotowały 100-procentowy udział w strajku. W szpitalu Santa Maria, również podlegającym ULS Lisboa Ocidental, udział w strajku sięgnął 90%, a w szpitalu w Vila Franca de Xira, w ULS Estuário do Tejo, wyniósł 71%.

W Porto całkowity udział w strajku odnotowano w szpitalu ULS Viseu Dão Lafões oraz w szpitalu de São João. Instituto Português de Oncologia do Porto poinformował z kolei o 90-procentowym udziale w strajku.

Szpital położniczy Maternidade Bissaya Barreto i kompleks szpitali uniwersyteckich, oba należące do ULS Coimbra, całkowicie wstrzymały pracę. W szpitalu w Santarém, należącym do ULS da Lezíria, udział w strajku wyniósł 74%.

Jak informuje SIC Notícias, w szpitalu w Portalegre nie odbywają się konsultacje ambulatoryjne, ale zapewnione są usługi minimalne.

Po raz pierwszy pracownicy SNS24 przyłączyli się do strajku generalnego, co oznacza, że dziś może być trudniej porozmawiać z pracownikiem służby zdrowia za pośrednictwem tej infolinii. Czas oczekiwania może sięgać nawet trzech godzin. Strajk przypada w momencie, gdy linia SNS 24 i tak działa pod silną presją operacyjną.

Szkoły zamknięte w dniu egzaminu z portugalskiego dla 6. klas

Wiele szkół w całym kraju jest także zamkniętych, co wpływa na przebieg egzaminu z języka portugalskiego dla uczniów 6. klasy, zaplanowanego na tę środę.

W rozmowie z SIC Notícias sekretarz generalny FENPROF, José Feliciano da Costa, poinformował, że w Sintrze, Olivais, Fundão, Coimbrze, Moicie, Castelo Branco i Mafrze odnotowuje się „znaczący udział” w strajku. Jego zdaniem decyzja ministra edukacji, by nie odraczać egzaminu, pokazuje, że „egzaminy nie są ważne” i „mogą się odbyć w dowolnym innym dniu”.

Blisko 190 odwołanych lotów, metro wstrzymane, promy ograniczone

Jeśli chodzi o loty międzynarodowe, do tej pory odwołano niemal 190 połączeń na lotniskach w Lizbonie, Porto i Faro.

Na stronie ANA - Aeroportos de Portugal można sprawdzić, że co najmniej 43 loty przylotowe na lotnisku w Lizbonie zostały odwołane, a 46 anulowano w odlotach. Na lotnisku im. Francisco Sá Carneiro w Porto odwołano 29 przylotów i 27 odlotów. W Faro anulowano 21 przylotów i 23 odloty.

Również Metro de Lisboa nie kursuje, ponieważ nie ma tam wyznaczonych usług minimalnych. W Metro do Porto cztery linie – zielona, czerwona, fioletowa i pomarańczowa – są wyłączone z ruchu; działa jedynie linia niebieska i żółta.

Operator transportu rzecznego po Tagu, Transporte Fluvial do Tejo (Transtejo), łączący obie strony rzeki, odwołał wiele rejsów. Z kolei spółka kolejowa CP - Comboio de Portugal zapowiada zakłócenia w ruchu pociągów.

W ponad dwóch dziesiątkach firm w całym kraju działalność również została wstrzymana.

Kodeks pracy stanowi, że w sytuacji strajku muszą być zagwarantowane usługi minimalne w przedsiębiorstwach lub instytucjach świadczących usługi niezbędne do zaspokojenia pilnych potrzeb społecznych. Należą do nich m.in. usługi pocztowe i telekomunikacyjne, opieka medyczna, szpitalna i farmaceutyczna, utrzymanie higieny i zdrowia publicznego – w tym usługi pogrzebowe – a także sektor energii i górnictwa, zwłaszcza dostawy paliw.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Puste dworce i odwołane pociągi: ogólnokrajowy strajk w Portugalii

Hiszpania: resort zdrowia zatwierdza statut, medycy zapowiadają strajk

Portugalia. Strajk generalny 3 czerwca grozi paraliżem kraju. Co nie będzie działać