We wtorek rano w belgijskim Buggenhout doszło do tragicznego wypadku - pociąg uderzył w autobus szkolny. Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci.
Pociąg uderzył w szkolny minibus, zabijając cztery osoby, w tym dwoje dzieci, w "przerażającym wypadku" na północy Belgii - poinformowały we wtorek władze.
W zdarzeniu na przejeździe kolejowym w Buggenhout, niderlandzkojęzycznej gminie około 25 kilometrów na północny zachód od Brukseli, rannych zostało także pięcioro innych dzieci szkolnych.
"Dziś rano w Buggenhout doszło do tragicznego zderzenia pociągu z autobusem szkolnym. Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci" — napisał na platformie X wicepremier Belgii Maxime Prévot.
Zdjęcia z regionu Flandrii pokazują mocno uszkodzony minibus leżący na boku przy torach kolejowych, a wokół niego rozstawione namioty służb ratunkowych.
Pociąg pasażerski pozostał zatrzymany na torach, podczas gdy ekipy śledcze badały miejsce zdarzenia.
Premier Bart De Wever napisał w mediach społecznościowych, że jest głęboko poruszony tym przerażającym wypadkiem, "Moje myśli są z rodzinami poszkodowanych", napisał.
Przyczyna wypadku nie była od razu znana, a prokuratura wszczęła dochodzenie - poinformowały władze.
Belgijska agencja kolejowa Infrabel podała, że nagrania z miejsca zdarzenia pokazują, iż rogatki na przejeździe były opuszczone, a sygnalizacja świetlna wskazywała czerwone światło w momencie zdarzenia.
"Uderzenie było niezwykle silne" — powiedział rzecznik Infrabel Frédéric Sacré agencji AFP, dodając, że pociąg poruszał się z prędkością 120 km/h.
"Minibus został odrzucony około 15 metrów na metalowy słup" — dodał.
"Tragiczny wypadek"
Pojazdem podróżowało siedmioro uczniów szkoły dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną — poinformowano na konferencji prasowej.
Dwoje z nich, w wieku 15 i 12 lat, zginęło w wyniku uderzenia, podobnie jak 49-letni kierowca i 27-letni opiekun - przekazała Lisa De Wilde, rzeczniczka prokuratury.
Pozostała piątka dzieci została przewieziona do lokalnego szpitala, gdzie ich stan określono jako stabilny, mimo poważnych obrażeń. Jak dodała rzeczniczka policji An Berger, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Nikt z pasażerów pociągu nie odniósł obrażeń.
Belgijski minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin wyraził głęboki smutek po "tragicznym wypadku", pisząc na X, że "myśli kieruje do ofiar i ich bliskich". Dodał, że życzy rannym dużo siły i podziękował służbom ratunkowym za ich pracę.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen również odniosła się do tragedii, pisząc, że jest "załamana" z powodu zderzenia. Złożyła kondolencje rodzinom ofiar i ich bliskim, podkreślając: "Dziś Europa opłakuje Belgię".
Nasi dziennikarze nadal pracują nad tą sprawą i będą ją aktualizować, gdy tylko pojawią się nowe informacje.