Porażka Orbána na Węgrzech zmienia europejską równowagę i wystawia na próbę oś Meloni-Salvini. Co zmieni się teraz między stosunkami politycznymi, różnicami w sprawie Ukrainy i reakcjami Włoch?
Koniec ery Viktora Orbána na Węgrzech oznacza nie tylko zmianę krajowego przywództwa, ale także ważną transformację polityczną dla Włoch i całej europejskiej prawicy.
Rzeczywiście, dla premier Giorgii Meloni i Matteo Salviniego Budapeszt stanowił polityczny punkt odniesienia i strategicznego sojusznika w kilku kluczowych sprawach na przestrzeni lat.
Bardziej zniuansowane jest stanowisko Forza Italia, tradycyjnie plasującej się w obozie Europejskiej Partii Ludowej, a zatem na bardziej proeuropejskich pozycjach: choć bez bezpośredniego sprzeciwu wobec Orbána, partia zachowała bardziej ostrożne podejście, często podkreślając potrzebę utrzymania silnych relacji z instytucjami UE i frontem atlantyckim, zwłaszcza w kwestiach wsparcia dla Ukrainy i poszanowania praworządności.
Meloni i Orbán z czasem zbudowali solidną relację, opartą na wspólnej wizji, która kładzie nacisk na centralność suwerenności narodowej, obronę granic i krytyczne podejście do pewnej dynamiki integracji europejskiej. Oboje przywódców spotkało się kilkakrotnie, w tym w Palazzo Chigi i w Brukseli, wzmacniając dwustronny dialog w kwestiach takich jak energia, przemysł i zarządzanie migracją.
Orbán wielokrotnie opisywał Meloni jako "odważną" przywódcę i bliską jego idei Europy narodów, podczas gdy włoska premier utrzymywała otwarty kanał polityczny nawet w czasach największego napięcia między Budapesztem a instytucjami UE.
Równolegle Salvini kultywował jeszcze bardziej wyraźne relacje z węgierskim premierem. Już w latach rządów Conte, lider Ligi podróżował do Budapesztu, by spotkać się z Orbánem, wskazując go jako wzór dla polityki migracyjnej i obrony granic .
Obaj podzielali krytyczne stanowisko w sprawie europejskich sankcji i podejścia do Rosji, a także wielokrotnie próbowali zbudować suwerenistyczną oś w Europie, w tym poprzez grupy polityczne w Parlamencie Europejskim i spotkania z innymi nacjonalistycznymi przywódcami.
Atlantyckie podteksty Włoch w sprawie wojny na Ukrainie
Pomimo tej zbieżności, z czasem pojawiły się istotne różnice, zwłaszcza w kwestii wojny na Ukrainie: rząd kierowany przez Meloni utrzymał atlantycką linię i wsparcie dla Kijowa, podczas gdy Orbán wyróżniał się bardziej ostrożnym stanowiskiem i rolą hamulcowego niektórych europejskich decyzji.
Porażka węgierskiego przywódcy nabiera zatem również silnego znaczenia geopolitycznego. Dla Kremla oznacza to utratę prawdziwego "przyczółka" w Unii Europejskiej: Orbán był jednym z głównych przeciwników sankcji i wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Wraz ze zwycięstwem opozycji znika jedno z ostatnich strukturalnych wet wobec wspólnej europejskiej polityki obronnej i wsparcia dla Kijowa.
Pierwsze reakcje rosyjskich mediów, naznaczone chłodem, odzwierciedlają świadomość szerszej porażki, podczas gdy źródła dyplomatyczne wskazują na potrzebę poszukiwania przez Moskwę nowych rozmówców wśród europejskich ruchów populistycznych, ale bez wagi rządu krajowego z prawem weta. Klimat ten znalazł również odzwierciedlenie na placach Budapesztu, gdzie wśród zwolenników opozycji podniosły się antyrosyjskie śpiewy i wezwania do nowego europejskiego pozycjonowania kraju.
W tym kontekście pozycja Włoch wydaje się delikatna: upadek jednego z głównych bastionów europejskiego nacjonalizmu osłabia oś polityczną, której Rzym był częścią, choć z różnymi niuansami, i narzuca redefinicję równowagi.
Reakcja opozycji we Włoszech
Reakcje opozycji były przeciwstawne. Lider Partii Demokratycznej Elly Schlein mówiła o "wspaniałych i poruszających obrazach" oraz o końcu sezonu politycznego: "Czas suwerenizmów i suwerenistycznych prawicowców dobiegł końca. Wolność, demokracja i pragnienie Europy zwyciężyły". Dla Schleina porażka Orbána przytłacza również jego międzynarodowych sojuszników, "od Trumpa po Meloniego i Salviniego", i jest "wspaniałą wiadomością", która reprezentuje "wiatr nadziei i zmian".
W tym samym duchu wypowiedział się Matteo Renzi, przewodniczący Italia Viva, który określił wynik jako symboliczne przejście: "Po szesnastu latach Orbán upada... Europa wygrywa, Maga przegrywa", dodając żarcik w stronę premier, odnosząc się do "magicznego dotyku Meloni".
Carlo Calenda, sekretarz Action, wyraził się jaśniej: "Wielki dzień dla Europy i dla tych, którzy chcą trzymać Rosję z dala od nas", bezpośrednio atakując również włoski front suwerenistyczny.
Z drugiej strony, centroprawica wypowiadała się w tonie bardziej instytucjonalnym, ale wciąż pozytywnie nastawionym do wyniku. Deputowana Forza Italia Isabella De Monte mówiła o "pięknym święcie demokracji", podkreślając, że porażka Orbána stanowi "historyczny punkt zwrotny" również dla równowagi europejskiej i wsparcia dla Ukrainy.