List wysłany do Ursuli von der Leyen potępia "potencjalną rosyjską operację ingerencji" na Węgrzech i "zastraszanie kierowane przez państwo", budząc obawy o uczciwość zbliżającego się głosowania.
Pięciu europosłów odpowiedzialnych za monitorowanie kwestii praworządności na Węgrzech wezwało w czwartek Komisję Europejską do podjęcia "konkretnych kroków" w związku z tym, co określają jako poważne zagrożenie dla uczciwości niedzielnych wyborów parlamentarnych w tym kraju.
W liście skierowanym do przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen i komisarza ds. sprawiedliwości Michaela McGratha, posłowie wyrażają "poważne wątpliwości" co do tego, czy wybory "mogą odbyć się w prawdziwie wolnym i uczciwym środowisku wyborczym".
Wzywają KE do "publicznej oceny", czy "warunki wolnej i uczciwej konkurencji demokratycznej na Węgrzech są podważane przez dezinformację, ingerencję zagraniczną, nadużywanie zasobów państwowych", a także "zastraszanie dziennikarzy".
Popierając swoje wezwanie do działania, podkreślają "potencjalną rosyjską operację ingerencji na Węgrzech" jako potajemne wsparcie kampanii wyborczej rządzącej partii Fidesz, powołując się na raporty śledcze dotyczące operacji w imieniu rosyjskiego wywiadu wojskowego.
List podpisany między innymi przez posłankę Zielonych Tineke Strik i posła Europejskiej Partii Ludowej Michała Wawrykiewicza - pojawia się w następstwie kilku przypadków dezinformacji wyborczej na Węgrzech w ostatnich tygodniach. Sieć powiązana z prokremlowskimi aktorami podszywała się pod główne media, aby rozpowszechniać fałszywe informacje na temat lidera węgierskiej opozycji Pétera Magyara.
Bliskie więzi Węgier z Moskwą stały się widoczne, gdy nowe ujawnione rozmowy ujawniły, że minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó informował swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Ławrowa podczas kluczowego szczytu UE o jego przebiegu.
List podkreśla również rolę Szabolcsa Panyi, dziennikarza śledczego, który ujawnił domniemane powiązania, a następnie stał się celem zastraszania przez państwo "o bezprecedensowej surowości".
"Węgierski rząd postawił mu zarzuty karne za rzekome szpiegostwo, czemu towarzyszyła publiczna kampania przedstawiająca go jako zagrożenie dla narodu", jak napisali posłowie.
Inną kwestią poruszoną w liście są próby włamania się do systemów informatycznych opozycyjnej partii TISZA.
Strik i Wawrykiewicz są odpowiednio sprawozdawcami i kontrsprawozdawcami unijnej procedury z art. 7 przeciwko Węgrom, która może ostatecznie zawiesić prawo głosu Budapesztu w UE z powodu poważnych naruszeń praworządności.
Pozostali sygnatariusze zaangażowani w procedurę to polski europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek, belgijska posłanka liberalna Sophie Wilmès i grecki europoseł Konstantinos Arvanitis z Lewicy.
Oprócz wezwania do publicznej oceny uczciwości wyborów na Węgrzech, posłowie wzywają Komisję Europejską do kontynuowania - a w razie potrzeby rozszerzenia - działań przeciwko Węgrom w związku z naruszeniem prawa UE dotyczącego wolności mediów.