Grand Prix d’Horlogerie ogłosiło długo wyczekiwane oficjalne nominacje tegorocznej edycji i światowego tournée. Oto osiem modeli wartych uwagi.
We wtorek świat zegarków i jego rzesza miłośników poznały listę 84 czasomierzy, które powalczą o Grand Prix d’Horlogerie de Genève 2026 – najwyższe wyróżnienie w branży.
Rozłożone na 14 kategorii, wszystkie zakwalifikowane modele są wyjątkowe. Wśród nominacji jest moskiewska pracownia rzucająca wyzwanie szwajcarskim gigantom, noszony na nadgarstku układ słoneczny oraz ważący 10 kg zegar, który w nocy nakręca zegarek właściciela.
Każdy z kandydatów powalczy o jedno z 19 wyróżnień za kreatywność we współczesnym zegarmistrzostwie, w tym o prestiżowe Grand Prix „Aiguille d’Or”.
Zwycięzców poznamy podczas uroczystej gali w Genewie w sobotę 7 listopada, którą będzie można śledzić na żywo w Euronews Culture. Zanim jednak nadejdzie ten wieczór, przyglądamy się kilku modelom, które szczególnie nas oczarowały.
Konstantin Chaykin — ThinKing Mystery
Category: Mechanical Exception
Weźcie dwie karty kredytowe i ułóżcie je jedna na drugiej: 1,65 mm. Tyle ma grubości ten mechaniczny cud, który dodatkowo spogląda z tarczy tajemniczym uśmiechem.
Być może dlatego, że gdy wielkie szwajcarskie manufaktury zajęte były walką o rekord najcieńszego zegarka świata, niezależny zegarmistrz zadał im mocny cios ze swojego moskiewskiego warsztatu. ThinKing Mystery uchodzi dziś za najcieńszy seryjnie produkowany mechaniczny zegarek na świecie.
Rozwiążmy zagadkę: w kopercie nie ma zegarka. Koperta jest zegarkiem. Służy jednocześnie jako płyta główna mechanizmu. Czas pokazują dwa przezroczyste szafirowe dyski, choć nigdy nie widać, co je napędza. Powstanie 12 egzemplarzy. Cena: 426 000 euro.
Christiaan van der Klaauw — CVDK Grand Planetarium Eccentric Silicium
Category: Mechanical Exception
Spacer pod rozgwieżdżonym niebem już nigdy nie będzie taki sam, gdy ma się ten zegarek na nadgarstku. Osiem planet układu słonecznego, ręcznie malowanych, rozświetla nadgarstek – każda dokładnie w tym miejscu, w którym znajduje się na prawdziwym niebie.
Tarcza powstała z iryzującego, utlenionego krzemu. Planety krążą po niej w czasie rzeczywistym, z własną rzeczywistą prędkością. Merkury obiega tarczę w trzy miesiące. Nikt z nas nie dożyje chwili, gdy pełną orbitę zakończy Neptun – potrzebuje na to 165 lat. Holenderska manufaktura sięgnęła już po zwycięstwo w kategorii Calendar and Astronomy w 2021 roku. Seria liczy 6 sztuk. Cena: 157 000 euro.
Ulysse Nardin X Urwerk — UR-FREAK
Category: Complication
Gdy wreszcie spotykają się dwie z najbardziej wybuchowych nazw w niezależnym zegarmistrzostwie, powstaje zegarek bez wskazówek i bez tradycyjnej koronki.
Kolekcja Freak, zaprezentowana w 2001 roku i nagrodzona w 2023 roku w kategorii Iconic, wywróciła zasady do góry nogami: cały mechanizm obraca się wokół własnej osi i jednocześnie pełni rolę wskazówki.
Urwerk dokłada swoją specjalność – tzw. godziny satelitarne: kostki osadzone na obrotowych ramionach, z aktualną cyfrą przesuwającą się wzdłuż skali minutowej. Mechanizm co trzy godziny obraca się wokół krzemowego koła balansu. Dwie skrajnie odmienne „gramatyki” w jednym zegarku. Wrażenie jest piorunujące. Seria obejmuje 100 egzemplarzy. Cena: 115 000 euro.
L.Leroy — Vox Temporis
Category: Artistic Crafts
Zegarki L.Leroy, pioniera francuskiej haute horlogerie, odczytywali niegdyś Napoleon, Maria Antonina i Proust.
Na ten model nie tylko się patrzy. Słucha się go. Jedna wskazówka pozostaje nieruchoma, a tarcza obraca się pod nią, wskazując godzinę. Minuty są wybijane – repetier minutowy odczytuje je na głos. Stąd nazwa: „głos czasu”.
Pod kopertą pracuje latający tourbillon, który poprawia precyzję chodu. Nad nim obraca się tarcza z dekoracją flinqué soleil, pokryta półprzezroczystym, ciemnoniebieskim lakierem, nad którą unosi się ręcznie grawerowana wskazówka. Trudno pozostać obojętnym. Cena: 341 000 euro.
Louis Vuitton × De Bethune — LVDB-03 Sympathique Louis Varius
Category: Mechanical Clock
Jedna z kategorii GPHG nie jest zarezerwowana dla zegarków naręcznych. Warto wspomnieć o jednym z jej uczestników.
Wyobraźcie sobie ładowarkę do telefonu zamienioną w mechaniczne dzieło sztuki. Wraca się do domu, odpina bransoletę, odkłada zegarek do specjalnej kieszeni. W nocy zegar go nakręca i ustawia dokładny czas. Bez udziału elektroniki.
Ten mechaniczny cud ma około 30 centymetrów wysokości i waży 10 kilogramów. Na tytanowej podstawie z inkrustacją z meteorytu powoli obracają się trzy pierścienie z różowego złota. Ręcznie wygrawerowano na nich motywy według rysunków belgijskiego ilustratora François Schuitena: parowy pociąg na wiadukcie, balony nad afrykańską sawanną, wspinających się na ścianę góry Szerpów – wszystko majestatycznie przesuwa się przed oczami.
Za projektem stoi sojusz francuskiego giganta luksusu Louis Vuitton, którego dział zegarmistrzowski mieści się tuż pod Genewą, oraz De Bethune – jednej z najbardziej cenionych manufaktur w świecie zegarków, laureata Grand Prix „Aiguille d’Or”. Powstaną 2 egzemplarze. Cena zestawu – zegara i zegarka – to 4 717 000 euro.
Grand Seiko — Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver
Category: Sports
Dwadzieścia sekund. Nieważne, czy pracujecie, biegacie, czy nurkujecie – tyle ten zegarek może się spóźnić lub spieszyć. Nie na dobę, nie na miesiąc. Na rok.
Grand Seiko prezentuje pierwszy zegarek nurkowy wyposażony w kaliber U.F.A., który japońska marka określa jako najdokładniejszy mechanizm sprężynowy, jaki kiedykolwiek stworzono. Klucz tkwi w kwarcowym oscylatorze „dojrzewającym” przez trzy miesiące, aby ustabilizować precyzję.
Ushio po japońsku oznacza „prąd morski” – to ukłon w stronę wód otaczających archipelag Kraju Wschodzącego Słońca. Manufaktura ma już na koncie zwycięstwo w GPHG z 2021 roku. Cena: 10 000 euro.
IWC Schaffhausen — Big Pilot's Watch Perpetual Calendar Ceralume®
Category: Sports
Ten model prowadzi podwójne życie. W dzień jest białym zegarkiem lotniczym. W nocy zamienia się w świecący, niebieski obiekt. IWC połączyło proszek ceramiczny z pigmentami Super‑LumiNova, tworząc z nich samą kopertę. Efekt: cały zegarek świeci przez ponad 24 godziny – wskazówki, koperta, tarcza i pasek.
W środku pracuje dobrze znany wieczny kalendarz IWC – legendarna komplikacja, która „zna” długość każdego miesiąca i każdego roku przestępnego, bez konieczności korekty aż do 2100 roku. Na czterech małych tarczach wskazuje datę, dzień tygodnia, miesiąc oraz fazy Księżyca. Mechanizm oferuje siedmiodniową rezerwę chodu, a podziwiać go można przez szafirowy dekiel. Seria to 250 sztuk. Cena: 69 000 euro.
SpaceOne × Baltic — Seconde Majeure
Category: Challenge
Czy kreatywne zegarmistrzostwo jest zarezerwowane wyłącznie dla zegarków za sześć i siedem cyfr? Kategoria Challenge, wyróżniająca bardziej przystępne modele, dowodzi, że nie.
Za Seconde Majeure stoją dwie paryskie marki. Zegarek zbudowano wokół modułu skaczącej godziny opracowanego przez Théo Auffreta, wschodzącą gwiazdę niezależnej haute horlogerie. Mechanizm opiera się na trzech widocznych elementach: pod dyskiem minutowym znajduje się Central Command Mobile, wykonujący pełen obrót co 60 minut. Na końcu każdego obrotu sprzęga się z Hours Star, połączoną z dyskiem godzin. Wreszcie sprężyna Jumper Spring sprawia, że wskazanie godziny przeskakuje, raz na 60 minut.
Taka uroda zwykle kosztuje 10–50 razy więcej. Cena: 3 200 euro.
Niezależni zegarmistrzowie na fali
26. gala wręczenia nagród odbędzie się w sobotę 7 listopada 2026 roku w Genewie. Każdy zakwalifikowany czasomierz pozostaje w grze o pożądane Grand Prix „Aiguille d’Or”, przyznawane od 2001 roku najbardziej wyjątkowemu zegarkowi danego roku.
Każdej jesieni nominowane przez Akademię zegarki – a później także laureaci – podróżują po świecie w ramach cyklu wystaw, które dają bezkonkurencyjny przegląd kreatywności współczesnego zegarmistrzostwa.
GPHG stawia sobie za cel otwarcie konkursu na szersze grono manufaktur z większej liczby krajów, z coraz silniejszą reprezentacją niezależnych firm.
Z kolei kilka legendarnych nazw w ogóle nie bierze udziału. Rolex nigdy nie startował, a wiele nieobecnych marek to dawni zwycięzcy: Patek Philippe, Cartier, Vacheron Constantin, F.P. Journe, Richard Mille, A. Lange & Söhne, Greubel Forsey oraz Breguet – laureat Grand Prix „Aiguille d’Or” z ubiegłego roku.
Zegarmistrzowskie igrzyska toczą się więc bez kilku swoich rekordzistów. To otwiera szeroko drzwi przed tymi, których nikt się nie spodziewał.