Loader
Śledź nas
Reklama

Dlaczego internet oskarża Anne Hathaway o sztuczny brzuch ciążowy?

Anne Hathaway na premierze filmu „The End of Oak Street”, niedziela 9 sierpnia 2026
Anne Hathaway na premierze filmu „The End of Oak Street”, niedziela 9 sierpnia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Internauci twierdzą, że Anne Hathaway miała na czerwonym dywanie sztuczny ciążowy brzuch podczas premiery „The End Of Oak Street”. Aktorka odpowiedziała, co tylko dowodzi, że wiecznym bywalcom sieci przydałoby się jakieś hobby.

Wszyscy mówią dziś o tym, że Tom Holland i Zendaya mają znakomity rok, ale nie zapominajmy, że także Anne Hathaway mocno zaznacza swoją obecność w 2026 roku.

REKLAMA
REKLAMA

43-letnia laureatka Oscara należy do najbardziej kasowych gwiazd tego roku, z rolami w The Devil Wears Prada 2 i The Odyssey, a także główną rolą w jednym z naszych ulubionych filmów roku – w wciąż mało zauważanym Mother Mary.

Teraz jest w trakcie tournée promującego swoją najnowszą rolę w filmie Davida Roberta Mitchella The End Of Oak Street, sci-fi o przetrwaniu, wyprodukowanym przez J.J. Abramsa – co natychmiast wywołało pogłoski, że to kolejna odsłona jego antologicznego uniwersum Cloverfield.

Jakby powodów do świętowania było mało, Hathaway jest obecnie w trzeciej ciąży.

Ale internet, jak zwykle, musiał wszystko zepsuć.

Mówiąc „dziwacznie”, mamy na myśli „idiotycznie” – po raz kolejny potwierdzając, że bardzo nam dziś brakujący pisarz Umberto Eco miał rację, gdy stwierdził, że tragedia internetu „polega na tym, iż awansował wiejskiego głupka do rangi nosiciela prawdy”.

I to jeszcze bardzo głośnego.

Hathaway pojawiła się na światowej premierze The End Of Oak Street w Steven J. Ross Theater w Burbank w Kalifornii, w przygotowanej specjalnie dla niej stylizacji Atelier Prabal Gurung: z dżinsami z niskim stanem i modnym krótkim topem, który odsłaniał ciążowy brzuch.

Anne Hathaway na premierze filmu The End of Oak Street w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku
Anne Hathaway na premierze filmu The End of Oak Street w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku AP Photo

Jak zwykle Hathaway wyglądała promiennie, ale część użytkowników mediów społecznościowych uznała, że to dobry moment, by podważyć darwinizm, oskarżając aktorkę nie tylko o „dziwaczny” i „kiczowaty” wygląd, lecz także o noszenie sztucznego ciążowego brzucha.

Po viralowym wpisie w serwisie X (a gdzieżby indziej?) z konta o nazwie „21” komentujący zaczęli dopatrywać się czegoś „nie tak” w brzuchu Hathaway.

„Wygląda jak sztuczny brzuch. Pępek wygląda nienaturalnie” – skomentowała jedna osoba. Inna stwierdziła, że wygląda jak «brzuch z protezy», podczas gdy ktoś inny dorzucił: „Mam dzieci i jej brzuch wygląda jak te sztuczne, których używa się w filmach”.

Urocze – i kompletnie nieuzasadnione.

Teoria spiskowa rozlała się tak szeroko, że Hathaway była zmuszona zareagować, wnosząc odrobinę klasy i humoru do tego bagna.

Na Instagramie (źródło w Angielski) zamieściła nagranie z wieczoru i podpisała je: „Sztuczne włosy, prawdziwy brzuch”.

Niestety – choć trudno mówić o zaskoczeniu – na tym się nie skończyło.

Jakby samo body shaming i ocenianie ciała ciężarnej kobiety nie było wystarczająco niesmaczne, część komentujących zaczęła obwiniać stylistkę Hathaway za rzekomą «niekorzystną wpadkę modową».

„Niekorzystna stylizacja dla pięknej ciężarnej kobiety” – napisała jedna samozwańcza fashionistka, podczas gdy inna osoba skomentowała: „Ciąża jest piękna, ale tu stylistka zaliczyła wpadkę”.

Oczywiście, każdy ma prawo do własnego zdania na temat stylu czy dżinsów z niskim stanem. Warto jednak pamiętać o kilku kluczowych kwestiach.

Po pierwsze: dlaczego to w ogóle urasta do rangi problemu?

Po drugie: nie ma dwóch identycznych ciążowych brzuchów. Czas dorosnąć.

Po trzecie: kiedy nosisz w sobie kolejną osobę, powinnaś móc ubierać się tak, jak chcesz i jak jest ci wygodnie, bez strachu przed oceną czy bezpodstawnymi teoriami, że udajesz ciążę. Tak jak Demi Moore, która w 1991 roku pozowała Annie Leibovitz dla „Vanity Fair”, czy Rihanna, która w 2023 roku dumnie ujawniła swoją ciążę podczas przerwy na Super Bowl, Hathaway nie ukrywa przemiany swojego ciała. Przeciwnie – świętuje ją, nie traktując jej jako czegoś „nieglamour” czy „dziwnego”, jak chcieliby niektórzy użytkownicy sieci. Ich reakcja pokazuje, że wciąż mocno tkwi w nas stygmat związany z macierzyństwem i zmianami kobiecego ciała.

Dochodzi jeszcze szerszy kontekst.

Anne Hathaway jest żoną aktora Adama Shulmana. Zanim urodziła dwójkę dzieci, w 2016 i 2019 roku, w 2015 roku poroniła. Co gorsza, stało się to w czasie, gdy grała w monodramie „Grounded”, w którym co wieczór musiała odgrywać scenę porodu.

Hathaway mówi o tym otwarcie. Niedawno, w rozmowie z prowadzącym późnonocny program Sethem Meyersem, opowiadała, jak bardzo zaskoczyło ją to, że zaszła w ciążę tak łatwo, biorąc pod uwagę swój wiek i wcześniejsze problemy z płodnością.

Gdy w 2019 roku ogłaszała, że jest w drugiej ciąży, podzieliła się także swoimi zmaganiami z poczęciem: „Do wszystkich, którzy przechodzą przez piekło niepłodności i starań o dziecko: droga do żadnej z moich ciąż nie była prosta. Wysyłam wam dodatkową porcję miłości”.

Być może wciąż za wiele oczekiwać, że wiecznie zalogowani internauci zaczną wspierać pozytywne podejście do ciała wszystkich ludzi. Mogliby jednak przynajmniej skierować tę energię na coś naprawdę ważnego. Albo przestać odbierać tamtej wiosce jej głupka.

Anne Hathaway gra główną rolę w filmie The End of Oak Street, który wchodzi na ekrany w tym tygodniu. Śledźcie Euronews Culture – wkrótce opublikujemy naszą pełną recenzję.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Odysseje, kości i kury: najlepsze filmy 2026 roku do tej pory

Film tygodnia Euronews Culture: „Odyseja” – epicka, choć nierówna podróż do Hadesu i z powrotem

Film tygodnia Euronews Culture: „Mother Mary”, czyli diabeł w czerwieni