Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Amazon płaci Trumpowi ponad 10 mln dol. za dokument „Melania”

Donald Trump i Melania Trump na premierze „Melania” w Centrum Sztuk Scenicznych im. Johna F. Kennedy'ego – 29 stycznia 2026
Donald Trump i Melania Trump na premierze „Melania” w John F. Kennedy Center for the Performing Arts, 29 stycznia 2026 Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W tym tygodniu ujawniono kryptowalutowe zarobki Trumpa, co wywołało ostrą krytykę. Z dokumentów widać też, ile Amazon zapłacił za tegoroczny dokument o Melanii.

927-stronicowe sprawozdanie opublikowane w tym tygodniu przez Biuro Etyki Rządowej USA wywołało oburzenie i skłoniło wielu komentatorów do oskarżenia Donalda Trumpa o „bezczelną kryptokorupcję”.

REKLAMA
REKLAMA

Z dokumentów wynika, że w ubiegłym roku Trump otrzymał łącznie ponad 2,2 mld dol. z nieruchomości, sprzedaży produktów z jego nazwiskiem, takich jak Biblie marki Trump, umów licencyjnych i ugód sądowych – a kryptowalutowe przedsięwzięcia rodziny Trumpów przyniosły mu ponad 1 mld dol. w pierwszym roku po powrocie do Białego Domu.

Dokumenty pokazują też, że Trump dostał 10,71 mln dol. opłaty licencyjnej za dokument „Melania” Amazon MGM.

Wcześniej informowano, że Amazon zapłacił ok. 40 mln dol. za film w reżyserii Bretta Ratnera, w tym 28 mln dol. bezpośrednio Pierwszej Damie. Amazon MGM wydało kolejne 35 mln dol. na promocję produkcji.

W maju Jeff Bezos przekonywał, że współpraca jego firmy z Trumpem nie jest stronnicza politycznie.

„Wie pan, że film świetnie poradził sobie w kinach. Bardzo dobrze radzi sobie też w streamingu” – powiedział Bezos w CNBC. „Ludzie są bardzo ciekawi Melanii, więc nawet jeśli nie miałem z tym nic wspólnego, wygląda na to, że zespół Amazona podjął bardzo mądrą decyzję biznesową.”

W recenzji filmu Melania na łamach Euronews Culture nazwaliśmy tę produkcję „samozadowolonym portretem uprzywilejowania”, „cyniczną próbą Jeffa Bezosa przypodobania się Trumpowi” oraz „antydokumentalnym skokiem na kasę, zorganizowanym przez ludzi, których interesują wyłącznie pieniądze i podsycanie pustych mitów budujących markę Trumpa”.

Pełną recenzję można przeczytać tutaj.

Donald Trump i Melania Trump na premierze „Melanii” w John F. Kennedy Memorial Center for the Performing Arts – 29 stycznia 2026 r.
Donald Trump i Melania Trump na premierze „Melanii” w John F. Kennedy Memorial Center for the Performing Arts – 29 stycznia 2026 r. AP Photo

Po publikacji sprawozdania Biura Etyki Rządowej USA wiele osób zażądało zaostrzenia zasad dotyczących kryptowalutowych interesów polityków.

„Ustawa dotycząca kryptowalut, która trafi pod obrady Senatu, musi uniemożliwić prezydentowi, wiceprezydentowi, najwyższym urzędnikom administracji, członkom Kongresu i ich rodzinom czerpanie zysków z branży krypto” – powiedziała Elizabeth Warren. „Jeśli tak się nie stanie, jedynie dodatkowo napędzi bezczelną kryptokorupcję Donalda Trumpa.”

Gubernator Minnesoty i kandydat Demokratów na wiceprezydenta w wyborach 2024 roku Tim Walz nazwał Trumpa „najbardziej skorumpowanym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych”.

Więcej reakcji poniżej:

Rzeczniczka Białego Domu, Anna Kelly, broniła Trumpa, mówiąc: „Ani prezydent, ani jego rodzina nigdy nie wchodzili – i nigdy nie wejdą – w sytuacje konfliktu interesów. Prezydent Trump z dumą uczynił Stany Zjednoczone kryptowalutową stolicą świata dzięki decyzjom wykonawczym, popieraniu ustaw takich jak GENIUS Act i innym rozsądnym politykom, które mają pobudzać innowacje i tworzyć możliwości gospodarcze dla wszystkich Amerykanów”.

Dodała: „Wszystkie działania prezydenta Trumpa i jego administracji podejmowane są w najlepszym interesie narodu amerykańskiego.”

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump buduje nowe pole golfowe, krytycy oburzeni

Melania Trump oskarżana o hipokryzję po ataku na żart Kimmela

„Melania”. Dlaczego film dokumentalny o pani Trump wcale nie jest filmem dokumentalnym?