Według opowieści o Arce Noego, po wielkim potopie miała ona osiąść na „górach Ararat”. Formacja Durupınar przyciąga uwagę, bo z daleka przypomina wielki statek.
W górzystym regionie we wschodniej Turcji leży formacja Durupınar, od lat przyciągająca uwagę jako możliwe miejsce spoczynku Arki Noego. Teraz rozpoczyna się tam nowy etap badań.
Działający w tym rejonie zespół amatorskich badaczy poinformował, że otrzymał od władz tureckich wszystkie zgody potrzebne do przeprowadzenia jak dotąd najbardziej kompleksowych badań naukowych.
Naukowcy planują sprawdzić, co kryje się pod powierzchnią, korzystając z zaawansowanych systemów obrazowania, technik teledetekcji, nieinwazyjnych odwiertów oraz specjalnego robota do mapowania podziemia. Liczą, że na koniec prac uda się odpowiedzieć na pytanie, czy formacja Durupınar rzeczywiście była ostatnim miejscem spoczynku Arki Noego.
Formacja Durupınar. Tajemnica trwająca niemal sto lat
Formacja Durupınar znajduje się około 30 kilometrów na południe od Araratu, najwyższej góry Turcji.
Świat dowiedział się o niej stosunkowo niedawno. Według lokalnych przekazów niezwykła, przypominająca statek struktura wyłoniła się w 1948 roku, gdy gwałtowne opady i trzęsienia ziemi wypłukały warstwę błota w okolicy.
Od tamtej pory trwa spór, czy to naturalna struktura geologiczna, czy pozostałość po obiekcie stworzonym przez człowieka.
Arka Noego w Turcji? Kształt przypominający statek przyciąga uwagę
Według biblijnej opowieści po wielkim potopie Arka Noego osiadła „na górach Ararat”.
Formacja Durupınar wzbudza zainteresowanie głównie dlatego, że z daleka przypomina sylwetkę dużego statku. Amatorzy badań twierdzą też, że jej wymiary uderzająco przypominają rozmiary Arki opisane w tekstach świętych.
Według Biblii Arka Noego miała 300 łokci długości, 50 łokci szerokości i 30 łokci wysokości. Po przeliczeniu na współczesne jednostki daje to około 157 metrów długości, 26 metrów szerokości i 16 metrów wysokości.
Badacze podkreślają, że wymiary formacji Durupınar są zbliżone do tych wartości.
Twierdzenia o „pustkach” ujawnionych przez radar
Działająca w regionie grupa badawcza Noah’s Ark Scans od 2019 roku analizuje formację z użyciem różnych metod geofizycznych.
Zespół utrzymuje, że przy pomocy georadaru zeskanował teren do głębokości około sześciu metrów i wykrył struktury, których nie spodziewano by się w naturalnej formacji skalnej.
Według badaczy na obrazach radarowych widać struktury o wyraźnych kątach, fragmenty przypominające tunele oraz duże puste przestrzenie.
Jeden z głównych członków zespołu, Andrew Jones, twierdzi, że pomiary ujawniły pustą przestrzeń zaczynającą się około czterech metrów pod powierzchnią i ciągnącą się na ponad 12 metrów.
W rozmowie z „Daily Mail” Jones sugerował, że ta pustka może łączyć się z większą komorą położoną głębiej.
Analizy gleby podsyciły spór o Arkę Noego
Jak relacjonuje Jones, stwierdzono też wyraźne różnice chemiczne między glebą wewnątrz formacji a tą na zewnątrz.
Gleba w środku miała mieć niższe pH oraz wyższą zawartość materii organicznej i potasu. Zdaniem badaczy może to wynikać z obecności rozkładających się szczątków drewnianej konstrukcji.
Uważają oni, że stopniowy rozkład dawnego drewnianego statku mógłby z czasem zmienić właściwości chemiczne otaczającej go gleby.
Tych interpretacji nie potwierdzili jednak na razie niezależni naukowcy.
Arka Noego na Ararat. Środowisko naukowe pozostaje sceptyczne
Choć formacja Durupınar od dziesięcioleci budzi emocje, w świecie nauki dominuje pogląd, że to twór skalny ukształtowany przez naturalne procesy geologiczne.
Wielu geologów uważa, że wyjątkowy kształt da się wytłumaczyć erozją i procesami sedymentacyjnymi.
Dotychczasowe badania nie przyniosły jednoznacznego, bezpośredniego dowodu na istnienie Arki Noego w tym miejscu.
Co więcej, dane radarowe i analizy gleby przedstawiane przez amatorski zespół nie zostały szczegółowo zbadane przez niezależne ośrodki naukowe.
Eksperci podkreślają dlatego, że badacze-amatorzy nie przedstawili dotąd mocnych dowodów na poparcie swoich tez.
Na czym ma polegać nowe badanie?
Zgodnie z zaprezentowanym planem ma to być najbardziej kompleksowe badanie przeprowadzone dotąd w tym rejonie.
Poza zaawansowanymi technikami obrazowania, które pozwalają badać teren bez przekopywania powierzchni, naukowcy chcą wykorzystać także specjalnego robota o nazwie Gopher do mapowania podziemnych pustek.
W ograniczonym zakresie mają być pobierane próbki rdzeniowe, aby lepiej poznać wewnętrzną budowę formacji.
Pierwsze wyniki mają być ogłaszane stopniowo, w miarę analizowania zebranych danych.