Ze sceny Barack Obama opowiedział się za charakterem, uczciwością, prawością, życzliwością, współczuciem i poczuciem obowiązku, chwaląc zarówno demokratów, jak i republikanów.
Były prezydent Barack Obama, w towarzystwie trzech innych byłych prezydentów, świętował w czwartek otwarcie swojego centrum prezydenckiego w Chicago. To wyjątkowe wydarzenie zgromadziło przywódców z całego świata, gwiazdy show-biznesu i sportowców.
Uroczystość transmitowano na żywo, ale udział był możliwy tylko na zaproszenie. Na scenie wystąpili Bruce Springsteen, Stevie Wonder, Christina Aguilera, Bono, Common, John Legend i inni.
Wspominając, jak w 1985 roku przyjechał do Chicago jako początkujący działacz społeczny, Obama mówił, że takiego centrum nie mógłby zbudować nigdzie indziej.
Przypomniał, że niedaleko stąd poznał przyszłą żonę Michelle, a przyjęcie ich weselne odbyło się w zasięgu spaceru od dzisiejszego centrum. W tej okolicy urodziły się ich dzieci, a pierwszą kampanię polityczną rozpoczynał niedaleko stąd.
Na scenie do Obamów dołączyły ich córki oraz byli prezydenci Joe Biden, George W. Bush i Bill Clinton, byłe pierwsze damy Jill Biden, Laura Bush i Hillary Rodham Clinton, a także była wiceprezydent USA Kamala Harris.
Zauważalnie nieobecny był prezydent Donald Trump, który w lutym nazwał warte 850 mln dol. (740 mln euro) centrum „totalną katastrofą” w wpisie w mediach społecznościowych.
Choć podczas ceremonii nie padło nazwisko Trumpa, zarówno Barack, jak i Michelle Obama nawiązywali w zawoalowany sposób do obecnego prezydenta.
Najostrzej wypowiedziała się Michelle Obama. Mówiła zaledwie kilka dni po tym, jak jeden z zawodników UFC nazwał ją „mężczyzną” podczas wydarzenia w Białym Domu z okazji 250. rocznicy Stanów Zjednoczonych.
W swoim wystąpieniu chwaliła prezydenturę męża, potępiając jednocześnie „kłamstwa na temat twojego pochodzenia” – aluzję do fałszywej teorii spiskowej o miejscu urodzenia Obamy, którą ponad dekadę temu promował Trump.
„Jak absurdalne jest samo wyobrażenie, że mógłbyś ugiąć się pod presją” – mówiła Michelle Obama. „Jak absurdalne jest wyobrażenie, że mógłbyś zrobić cokolwiek innego, niż sprawić, by nasza rodzina i cały ten kraj byli z ciebie dumni.”
Michelle Obama zwróciła się bezpośrednio do męża, gdy stanęła przy mównicy. „Osiem lat w tyglu i ani razu nie stopiłeś się w tym żarze. Ani razu nie pozwoliłeś, by cię on znieczulił.”
Przypomniała też najważniejsze momenty ośmiu lat jego prezydentury, w tym rozkaz przeprowadzenia operacji zakończonej zabiciem Osamy bin Ladena, „opowiadanie się za równością małżeńską” oraz „słuchanie nauki”.
Była pierwsza dama nawiązała również do obecnych „niespokojnych i podzielonych czasów” i ostrzegała, by nie popadać w cynizm ani bierność, gdy „wszystko wydaje się postawione na głowie”. Przedstawiła centrum jako „azyl od tego wszystkiego”.
Zabierając głos, 44. prezydent USA opowiadał się za charakterem, uczciwością, prawością, życzliwością, współczuciem i poczuciem obowiązku. Chwalił zarówno demokratów, jak i republikanów, także tych, których pokonał.
„Każdy z prezydentów obecnych dziś tutaj, choć tak się różnimy, starał się w jak największym stopniu dochować wartości, w które John McCain i Mitt Romney wierzyli nie mniej niż ja” – mówił Obama. „To nasze największe dziedzictwo.”
Mówił też o założeniu Stanów Zjednoczonych jako „radykalnym” eksperymencie z samorządnością, przypominając, że rewolucja odrzuciła dziedziczną władzę i społeczną hierarchię. Podkreślił obietnicę z czasów powstania państwa, że nie będzie „królów ani lordów, żadnych chłopów pańszczyźnianych ani poddanych, tylko obywatele”.
Co kryje Centrum Prezydenckie Obamy?
Prawie 20-akrowy kampus mieści się w Jackson Park na południu Chicago, blisko miejsca, gdzie Obama mieszkał i rozpoczynał karierę polityczną. Szacuje się, że co roku odwiedzi go ponad milion osób.
Centralnym punktem kompleksu jest wysoki gmach muzeum, w którym opowiedziano zarówno polityczną, jak i osobistą historię pierwszego czarnoskórego prezydenta USA i pierwszej damy. Na terenie centrum znalazły się też filia Biblioteki Publicznej w Chicago, boiska do koszykówki, plac zabaw, centrum sportowe i strefa piknikowa.
„To bezpieczna przestrzeń, w której ludzie mogą, oczywiście, wspominać historyczne momenty tej prezydentury i kampanii, ale też spotykać się jako wspólnota i zastanawiać się, jaką zmianę mogą wprowadzić we własnym sąsiedztwie” – powiedział podczas oprowadzania po kampusie Josh Harris, wiceprezes Fundacji Obamy ds. kontaktów z opinią publiczną.
Zwiedzający muzeum będą mogli wejść do naturalnej wielkości repliki Gabinetu Owalnego.
W gablotach wystawiono kilka wieczorowych sukni Michelle Obamy z czasów, gdy była pierwszą damą. Wśród nich jest czarno-czerwona kreacja zaprojektowana przez Narciso Rodrigueza, którą miała na sobie w wieczór wyborczy w Chicago.
Odwiedzający będą mieli też okazję dotknąć próbek tkanin, w tym różowo-złotej, wieczorowej sukni z metalicznej plecionki Atelier Versace, którą miała na sobie podczas ostatniej oficjalnej kolacji państwowej w 2016 roku.