Projekt „Słowa, które przytulają” to inicjatywa pisarki Marii Saraivy de Menezes, realizowana we współpracy Biblioteki Miejskiej w Alcântarze w Lizbonie ze stowarzyszeniem Bengala Mágica.
Kiedy Pedro, syn Dídii Lourenço, stracił wzrok w wieku sześciu miesięcy, jego mama postanowiła wspólnie z innymi rodzicami założyć stowarzyszenie Bengala Mágica (źródło w Portugalski), które pomaga dzieciom i nastolatkom w podobnej sytuacji. Ponieważ czytanie i słuchanie opowieści jest dla każdego dziecka czymś podstawowym, stowarzyszenie nawiązało współpracę z Biblioteką Miejską w Alcântarze w Lizbonie i przygotowało serię nagrań wideo z bajkami czytanymi przez bardzo różne osoby.
„Od kiedy byłem niemowlęciem, prosiłem o historie. Kiedy zacząłem mówić, zawsze prosiłem mamę o opowieść i musiała mi czytać” – opowiada Pedro, który ma 10 lat i chodzi do piątej klasy.
Oferta książek w alfabecie Braille’a w Portugalii jest bardzo ograniczona. Jeśli chodzi o książki od początku tworzone z myślą o niewidomych dzieciach, Dídia Lourenço przyznaje, że jest ich zaledwie kilka i że „zna je wszystkie na pamięć”. Większość brajlowskich wersji wcześniej wydanych książek powstaje w Centrum im. prof. Albuquerque i Castro (źródło w Portugalski), należącym do Santa Casa da Misericórdia do Porto, które rozsyła je po całym kraju. Oprócz brajla, w ostatnich latach audiobook stał się popularnym sposobem, by osoby niewidome i niedowidzące mogły obcować z literaturą. Mimo to oferta wciąż pozostaje skromna.
Dídia Lourenço przypomina, że dziś ilustracje w książkach można także „zobaczyć” dotykiem i innymi zmysłami dzięki tzw. ilustracjom haptycznym, czyli dotykowym. Są one powszechne w książkach dla dzieci i młodzieży niewidomych i niedowidzących we Francji i innych krajach, ale w Portugalii nadal jest ich niewiele.
„Pierwszą frustracją było dla mnie to, że chodziłam do dużych księgarni, chciałam kupić książki dostępne dla niego i nie znajdowałam takich. Każde małe dziecko ma kontakt ze słowem od chwili narodzin. Zrozumiałam, że mój syn także powinien mieć prawo do słowa, zapisane w jego piśmie” – mówi.
Pomysł wyszedł od pisarki Mariai Saraivy de Menezes, która została matką chrzestną i mentorką programu „Palavras que Abraçam”. Wszystko zaczęło się od lektury najnowszej książki Lídii Jorge, Misericórdia. Historia matki narratorki, przebywającej w domu opieki dla osób starszych i z niecierpliwością czekającej na powrót wolontariusza, który czyta seniorom, sprawiła, że i ona zapragnęła robić coś podobnego.
Oprócz czytania na żywo w Fundação Lar de Cegos (źródło w Portugalski), autorka książki História num Copo d'Água uruchomiła także projekt nagrań wideo z opowiadaniami. Pedro jest jego fanem i ma swoją ulubioną historię: to opowieść o Macaco de Rabo Cortado autorstwa António Torrado, czytana przez koordynatorkę biblioteki, Anę Gomes dos Santos:
Zbiór historii nieustannie się powiększa. Zgłosiła się już 61 osób chętnych do nagrywania takich filmów. Powstało 115 nagrań, z czego 15 opublikowano już na kanałach Bibliotecas de Lisboa (źródło w Portugalski) oraz Bengala Mágica (źródło w Portugalski) w serwisie YouTube.
„Wszystko układa się dobrze, bo codziennie nagrywane są nowe historie, zasób stale rośnie, to działanie inkluzywne. Jest dla każdego, dla każdego dziecka portugalskojęzycznego, na całym świecie. W każdym kraju świata można słuchać tych opowieści” – mówi Saraiva de Menezes.
Kolejny krok to stworzenie podobnego programu dla dzieci głuchoniemych. „Projekt staje się coraz bardziej inkluzywny. Wspólnie z Portugalskim Stowarzyszeniem Głuchych (źródło w Portugalski) pracujemy nad stworzeniem bazy osób do portugalskiego języka migowego” – wyjaśnia Ana Gomes dos Santos. Koordynatorka biblioteki podkreśla też ogromne zainteresowanie programem i przypomina, że nie jest on adresowany wyłącznie do niewidomych i niedowidzących, lecz do każdego dziecka, a w gruncie rzeczy do osób w każdym wieku, które lubią słuchać opowieści.
Maria Saraiva de Menezes mówi o „energii, która udziela się naszym przyjaciołom, osobom, którym nawet nie przyszło do głowy, że mogłyby coś takiego robić, a dziś dziękują nam za to, że daliśmy im tę możliwość, choć to my powinniśmy dziękować, że poświęcają swój czas, swoją gotowość, swój głos i swoją miłość, bo na tym właśnie polega czytanie historii”.
Każdy może się zgłosić, by przeczytać wybraną przez siebie opowieść na żywo w Bibliotece Miejskiej Alcântara José Dias Coelho albo zdalnie, korzystając z tego linku (źródło w Portugalski).