Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Zurita de Oliveira, matka portugalskiego rocka, doczekała się filmu dokumentalnego

Plakat filmowy
Plakat filmowy Prawo autorskie  Uma Ova
Prawo autorskie Uma Ova
Przez Ricardo Figueira
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Francisca Marvão opowiada o dokumencie pełnym muzyki i energii, w którym dzisiejsi artyści i zespoły przywołują muzykę pierwszej osoby, która nagrała piosenkę rockową w Portugalii.

Portugalski rock nie narodził się wraz z Rui Veloso, ani z José Cidem, ani nawet z Conchas, powszechnie uważanymi za pierwszą grupę rockową w Portugalii w latach 60-tych. Pierwsza płyta w gatunku, który jest obecnie w dużej mierze zapomniany, została nagrana przez kobietę o imieniu Zurita de Oliveira.

REKLAMA
REKLAMA

Pochodząca z rodziny artystów, siostra komika Camilo de Oliveira, Zurita nagrała już kilka albumów z lekką muzyką w latach pięćdziesiątych, kiedy w pierwszym roku następnej dekady postanowiła zaryzykować nowe dźwięki pochodzące z USA i nagrać coś, co jest obecnie uznawane za pierwszą piosenkę rock and rollową w historii portugalskiej muzyki: nazywała się O Bonitão do Rock.

Oprócz śpiewania, Zurita grała również na gitarze elektrycznej, co w tamtych czasach było bardzo rzadkie u kobiet. Później założyła własny zespół, z którym koncertowała w różnych miejscach w Portugalii. Następnie poświęciła się pisaniu fados dla swojej wielkiej przyjaciółki i wspólniczki Ady de Castro. Zmarła w 2015 roku, w wieku 84 lat.

Francisca Marvão usłyszała o tej historycznej, ale mało znanej postaci, kiedy prowadziła badania do swojego poprzedniego filmu, Ela é uma Música. Zafascynowana, chciała dowiedzieć się więcej i wkrótce narodził się pomysł nakręcenia filmu dokumentalnego: "Kto boi się Zurity de Oliveiry?".

"Mówi się, że była pionierką muzyki rockowej w Portugalii, ale była kimś więcej. Była muzyczką, autorką tekstów, dramatopisarką, performerką... przede wszystkim była jednak kobietą, która w latach 60. odważyła się wykonać wspaniałe solówki na gitarze elektrycznej na dużej scenie dla dużej publiczności" - mówi twórczyni filmu.

Oprócz środków finansowych, dla których Francisca Marvão musiała uciec się do crowdfundingu, dokument stanął przed innym poważnym wyzwaniem: faktem, że bardzo niewiele zdjęć Zurity de Oliveira przetrwało do dziś: "Czas mija, z tego co mi powiedziano, nie zachowało się wiele rzeczy. Nagrywała na przykład próby, co zostało utracone. Kilka osób, które ją znały i być może coś miały, zmarło w międzyczasie i rzeczy zostały utracone" - mówi Francisca Marvão.

"Na przykład jedyne znane nagranie Zurity de Oliveiry, w którym śpiewa humorystyczną brazylijską piosenkę "O Namoro da Vovó", jest własnością archiwów RTP, które odmówiły bezpłatnego udostępnienia materiału na potrzeby filmu dokumentalnego. Wszystko to zmusiło mnie do wytężenia umysłu, a czasami świetne pomysły rodzą się z konieczności".

Francisca Marvão (w środku) z Dama Bete i producentką Dianą Martins
Francisca Marvão (w środku) z Dama Bete i producentką Dianą Martins Ricardo Figueira / Euronews

Marvão postanowiła więc z jednej strony wykonać skecze z aktorami, w tym wywiad z Zuritą, oparty na różnych wypowiedziach artystki dla ówczesnych czasopism. Z drugiej strony zaprosiła kilka żeńskich wokalistek i zespołów do zaśpiewania i reinterpretacji różnych piosenek napisanych lub oryginalnie zaśpiewanych przez Zuritę de Oliveira, w tym niektórych, które nigdy wcześniej nie były wykonywane. Aby zinterpretować O Bonitão do Rock, od podstaw stworzono zespół o nazwie Zuritas Elétricas: "To sposób na oddanie sceny kobietom, które dziś tworzą muzykę i przywrócenie Zurity do teraźniejszości" - dodaje reżyserka.

Film zawiera również szereg świadectw osób, które były blisko z Zuritą de Oliveira, takich jak Ada de Castro, członkowie zespołu, a nawet wdowa po Camilo de Oliveira, Paula Marcelo, która okazała się istotną częścią dokumentu i pozostawiła Francisce Marvão cenną pamiątkę, oferując jej gitarę używaną przez Zuritę.

Raperka Dama Bete, jedna z artystek zaproszonych do udziału w filmie, była zachwycona oglądając go po raz pierwszy: "Byliśmy w stanie ożywić teksty, które zostały zapomniane, które nigdy nie zostały zinterpretowane przez Zuritę, które nigdy nie zostały nagrane. Słuchając tego, co każdy artysta zrobił, dając głos tym piosenkom, byłam w stanie bardziej poczuć i utożsamić się ze ideą Zurity i tym, co chciała powiedzieć" - mówi.

Oprócz Dama Bete, w filmie pojawiają się także A Garota Não, Frik.são, Trypas Corassão czy Vitória & The Kalashnicoles, czyli cała plejada portugalskiej muzyki alternatywnej, tworzonej przez kobiety.

Film "Kto się boi Zurity de Oliveira?" miał swoją premierę na tegorocznym IndieLisboa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

"Z którego domu pochodzisz?". Dokument o czasie, pamięci i rodzinie

Czarna brytyjska muzyka, „Beef” i mumia: co zobaczyć w tym tygodniu w Europie

Rosyjski sąd zakazuje dokumentu „Pan Nikt kontra Putin”, nagrodzonego Oscarem i BAFTĄ